22/07/2026
21 lipca przed szpitalem na wrocławskim Brochowie zorganizowaliśmy milczącą demonstrację solidarnościową. Wyraziliśmy stanowczy sprzeciw wobec zakłócania spokoju, nękania i wywierania ideologicznej presji w bezpośrednim sąsiedztwie placówki.
Nasza obecność była odpowiedzią na uciążliwe manifestacje środowisk antyaborcyjnych. Zgromadzenie miało charakter milczący, a swoje stanowisko wyraziliśmy za pomocą transparentów, aby nie dokładać dodatkowego hałasu osobom przebywającym w szpitalu.
Konrad Kozak (Radny Okręgu Razem Wrocław)
„Nie chcemy, żeby we Wrocławiu powtórzyła się sytuacja znana z Oleśnicy, gdzie szpital stał się celem regularnych działań skrajnej prawicy. Dlatego protestujemy, ale robimy to w ciszy: pacjentki i pacjenti potrzebują spokoju, a personel musi móc wykonywać swoją pracę bez nagonki i politycznych nacisków”.
Florentyna Gust (Członkini Rady Krajowa i Zarząd Okręgu Wrocławskiego Partii Razem):
„Pacjentki i pacjenci mają prawo do spokojnego i bezpiecznego leczenia, bez nękania oraz ideologicznej presji. Manifestacje środowisk antyaborcyjnych nie mogą wpływać na decyzje kadrowe szpitala ani na sposób udzielania świadczeń medycznych”.
Kira Wasielewska (Okręg Wrocławski Partii Razem):
„W 2017 roku w tym szpitalu o mało nie straciłam mamy, ponieważ jej życie narażono w imię ratowania ciąży o niepewnym rokowaniu. Jestem tutaj, ponieważ nie chcę, żeby jakakolwiek pacjentka musiała przechodzić przez coś podobnego”.
Zofia Kapusta (Zarząd Okręgu Dolnośląskiego Młodych Razem):
"Kobiety powinny mieć prawo decydować o własnym ciele i opiece zdrowotnej, z której korzystają. Jestem tutaj, żeby okazać solidarność pacjentkom oraz personelowi medycznemu, który powinien móc wykonywać swoją pracę bez nękania i presji ze strony organizacji antyaborcyjnych".
Anna Gajdzińska (rzeczniczka Okręgu Wrocławskiego Partii Razem i asystentka posłanki Marta Stożek):
„Osoby, które przychodzą do szpitala po pomoc, mają prawo do spokoju, prywatności i bezpieczeństwa. Dlatego domagamy się wprowadzenia stref buforowych, które odsuną uciążliwe manifestacje od placówek medycznych. Szpital powinien być miejscem leczenia, a personel musi mieć możliwość wykonywania swojej pracy bez nękania i nacisków”.
Mateusz Tryl (rzecznik i członek Zarządu Okręgu Wrocławskiego Partii Razem):
„Nikt, kto idzie do szpitala po pomoc, nie powinien po drodze być zastraszany ani nękany. Dopóki nie powstaną strefy buforowe wokół szpitali, będziemy stawać po stronie pacjentek, pacjentów i personelu medycznego”.
❗Czego się domagamy?
Jako Razem Wrocław domagamy się wprowadzenia stref buforowych, które odsunęłyby uciążliwe manifestacje od placówek medycznych. Takie rozwiązanie ma chronić prywatność pacjentów, zapewnić swobodny dostęp do świadczeń oraz umożliwić personelowi pracę bez nacisków.
Osoby przychodzące do szpitala po diagnozę i pomoc mają prawo do spokoju, prywatności oraz bezpiecznego wejścia do placówki. Personel powinien natomiast móc wykonywać swoje obowiązki bez osobistych nacisków i zastraszania.
Nie ma i nie będzie naszej zgody na to, by szpital stawał się celem działań skrajnej prawicy.
Kobiety mają prawo decydować o własnym ciele i zdrowiu i nikt nie powinien im tego odbierać.