21/08/2026
Paweł Mołodecki „Samotny Wilk” wędruje po górach wzdłuż południowej granicy Polski, zbierając na rehabilitację Marcelinki. Dziś dojdzie do masywu Babiej Góry.
******************************************
Babia Góra to bardzo specyficzny mikroregion Polski. Nie dość, że tworzy go samotna góra, nie powiązana z sąsiednimi pasmami górskimi i wyraźnie nad nimi górująca, za to mająca sześć szczytów (Sokolica, Kępa, Gówniak i Diablak, Kościółki oraz Mała Babia Góra – Cyl), to dodatkowo u jej podnóża rozwinęły się dwie wyraźnie różne i odrębne kultury: babiogórska (będąca ewenementem w skali całości kultury polskich gór) oraz orawska, bliższa folklorowi słowackiemu i podhalańskiemu.
Ta specyfika wynikła nie tylko z geografii i topografii, ale także z historii.
Przez kilkaset lat przez Babią Górę przechodziła bowiem granica polsko-węgierska. Północna jej część wchodziła w skład Starostwa Lanckorońskiego i stanowiła dobra króla polskiego (królewszczyznę), południowa zaś razem ze szczytem Diablaka (czyli „właściwą” Babią Górą) należała do komitatu Arwa Królestwa Węgier.
Dla miejscowej ludności nie miało to większego znaczenia i bez problemu osadnicy przechodzili z jednej części do drugiej, zależnie od tego, gdzie mieli lepsze warunki. W efekcie w leżącej u podnóża Babiej Góry wsi Skawica (dziś część Zawoi) wśród najbogatszych gospodarzy znaleźć można nazwiska orawskie, jak Dercz/Dyrcz, czy Petrak/Pytrak, zaś północna Orawa z czasem się spolonizowała.
Proces ten przyspieszył po I rozbiorze, kiedy południowa część Małopolski dostała się pod panowanie austriackie. Brak granicy państwowej w powiązaniu z różnicami w sposobach gospodarowania nowych właścicieli babiogórskich wsi (dawne królewszczyzny zostały przez Wiedeń wyprzedane zasłużonym dla dworu arystokratom) ułatwił migracje.
W efekcie na początku XX wieku pod Babią Górą i nad Czarną Orawą ludność mówiła głównie po polsku i czuła się Polakami. Jednocześnie Czesi i Słowacy uważający się za spadkobierców Austro-Węgier uważali, że tereny te należą do nich.
5 listopada 1918 w Jabłonce powstała Polska Rada Narodowa, która domagała się przyłączenia Orawy i Babiej Góry do Polski. Zaraz potem polskie oddziały zajęły Górną Orawę. Czechosłowacja skierowała w ten rejon swoje jednostki. W Noc Sylwestrową 1918/1919 delegacje Polski i Czechosłowacji ustaliły tymczasową linię demarkacyjną. Przy Polsce została znaczna część Górnej Orawy, co oczywiście nie podobało się w Pradze. Czesi nie mieli jednak sił, żeby podjąć przeciw Polsce skuteczną akcję zbrojną. Uciekli się zatem do podstępu.
3 stycznia 1919 roku pod Wilnem doszło do pierwszych starć polsko-sowieckich. Obok wciąż trwającej wojny polsko-ukraińskiej i rozwijającego się Powstania Wielkopolskiego pojawił się nowy, znacznie ważniejszy front. Rzeczpospolita potrzebowała broni, a przede wszystkim amunicji. Tę zaproponowały władze Węgier, także widzące wrogów w Czechosłowacji, Ukrainie i Rosji Sowieckiej. Kiedy kontrakt był uzgodniony, francuski podpułkownik Ferdynand Vix, będący z ramienia zwycięskich państw sojuszniczych swego rodzaju „gubernatorem” Węgier, pod naciskiem władz Czechosłowacji uzależnił zgodę na przesłanie amunicji do Polski od wycofania polskich jednostek z Orawy i Spisza. Powoływał się przy tym na nieistniejący rozkaz francuskiego generała Ferdynanda Focha.
Polski premier Jędrzej Moraczewski niechętnie ustąpił i wydał rozkaz odwrotu. Opuszczony przez Wojsko Polskie teren zajęły od razu oddziały czechosłowackie, które przystąpiły do represji wobec ludności polskiej, a szczególnie polskich działaczy narodowych.
Ostatecznie po roku dyplomatycznych podchodów i przepychanek oraz praktycznie bezkrwawych manewrów zbrojnych, po wymuszonym przez aliantów odwołaniu przez rząd Władysława Grabskiego plebiscytów na Śląsku Cieszyńskim, Orawie i Spiszu, 28 lipca 1920 aliancka Rada Ambasadorów dokonała podziału Orawy między Rzeczpospolitą Polską a Czechosłowację.
Polsce przyznano północno-wschodnią część Górnej Orawy (ok. 13–15 wsi, m.in. Jabłonkę, Zubrzyce, Orawkę, Podwilk, Lipnicę Małą, część Lipnicy Wielkiej, Chyżne, Harkabuz itp.). Granica była niekorzystna i nienaturalna. Przecięła nawet zwartą wieś Lipnicę Wielką, której część bliższa Babiej Górze, w tym południowe stoki masywu, przypadła Czechosłowacji. W sierpniu 1920 r. polska administracja objęła przyznane tereny.
Mimo, że w zasadniczej części nowa granica szła po dawnej linii granicznej Królestwa Węgier, Czechosłowacja nie była zadowolona z rozstrzygnięcia aliantów. Polska oczywiście też nie. Ostatecznie oba kraje wróciły do rozmów dwustronnych i 6 maja 1924 rok podpisały tzw. protokoły krakowskie, korygujące przebieg granicy. Do Polski weszła reszta Lipnicy Wielkiej i południowe stoki Babiej Góry, a Czechosłowacja przejęła Głodówkę i Suchą Górę. Odtąd, nie licząc okresu 1938-45, granica polsko-czechosłowacka, a potem polsko-słowacka na Orawie już się nie zmieniła.
Na zdjęciach:
1. widok na Babią Górę z Cyla (Małej Babiej Góry) z zaznaczonymi pięcioma pozostałymi szczytami masywu,
2. widok na Babią Górę z Rycerzowej,
3. herb węgierskiego komitatu Arva,
4. orawska wieś w Parku Etnograficznym w Zubrzycy Górnej,
5. rozkład narodowościowy na terenie Orawy według pisma "Ziemia" z 1931 roku.
******************************************
Wyprawę Pawła Mołodeckiego można śledzić tutaj:
https://poltrax.live/samotny-wilk
oraz na jego profilu na facebooku Granica Wytrzymałości i Życie
Podajemy również link do zbiórki na rzecz Marcelinki:
https://www.siepomaga.pl/granica-wytrzymalosci-i-zycie