Tak dla Marksizmu-Lesbianizmu w Polsce

Tak dla Marksizmu-Lesbianizmu w Polsce Oficjalna strona Polskiej Partii Marksistowsko-Lesbianistycznej. Życzymy wszystkim miłego dnia i wspaniałej tęczowej Polski.

Dla przypomnienia, nadal istniejemy, a Chwasty mają rację 👇
05/03/2021

Dla przypomnienia, nadal istniejemy, a Chwasty mają rację 👇

Specjalnie nie pisaliśmy o wielkim święcie tzw. "żołnierzy wyklętych" 1 marca, by zwrócić uwagę na dużo ważniejszą dla nas i ogółu Polski rocznicę, a mianowicie rocznicę zamordowania Jolanty Brzeskiej. Obok tego pojawiły się też komplikacje zdrowotne, które miejmy nadzieję mają się na razie ku końcowi.

Ale do tematu wypada wrócić, chociażby z tego względu, że P*S, faszyści na IPNowskich stołkach, i ich mentalni pobratymcy podejmują coraz bardziej rozpaczliwe próby promowania mitu, który ma stanowić fundament nowej, katolickiej, skrajnie prawicowej wizji Polski. Polski autorytarnej, pełnej fundamentalizmu i szowinizmu, Polski, jakiej nie powstydziłby się Roman Dmowskiego (który pod koniec życia zaczął zresztą wychwalać Hitlera).

Zacznijmy od tego, że ten mit nie jest tworem wyłącznie P*Su, a także o tym, że IPN też nie powstał za rządów P*Su. istnieje od 1998 roku, założony za rzadów Jerzego Buzka i koalicji rządzącej Akcji Wyborczej Solidarność-Unia Wolności. Przez pewien czas był rzeczywiście placówka badawczą, która mogła pochwalić się rzetelnymi badaniami, także w kwestii tzw. "wyklętych", zanim nowa linia partyjna i kadra pseudonaukowa zrobiła z niego Ministerstwo Prawdy.

Problemy zaczęły się w momencie, gdy rozochocona wygraną z P*Sem Platforma Obywatelska postanowiła pozalecać się do skrajnej prawicy, która zrobiła sobie cause célèbre z bojowników antykomunistycznych, i dziesięć lat temu uchwaliła Dzień Żołnierzy Wyklętych, a Bronisław "Kredyt i Zmiana Pracy" Komorowski ustawę podpisął. Nowa linia partyjna oznaczała także zaostrzenie przez PO, a potem kontynuowane przez P*S, kursu wobec PRLu - kursu polegającego na delegitymizacji pół wieku naszej historii, a w szerszym ujęciu, rugowania jakiejkolwiek myśli mogącej być alternatywą wobec prawicowego, antywolnościowego dyktatu.

Zamiast tego będziemy mieć Mit.

Mit, który z historią nie ma wiele wspólnego, za to daje świetny materiał propagandowy. Śliczni chłopcy latający z bronią po lasach i strzelający się z oddziałami radzieckimi i polskimi urasta w prawicowej wyobraźni do historii klasy Gwiezdnych Wojen, w których Lucek Niebowędrowycz samodzielnie rozmontowałby Imperium Gwiazdy, gdyby nie nóż zdradliwie wbity mu w plecy.

I jak wiele ślicznych obrazków, ma niewiele wspólnego z rzeczywistością, której nie da się uprościć bez jej strywializowania.

Kraj mocno zacofany pod właściwie każdym względem przed wojną, który doświadczył sześciu lat przemocy, eksploatacji i cierpienia. W którym zginęło sześć milionów obywateli, w tym 90% obywateli pochodzenia żydowskiego. Zniszczony w przerażającym stopniu, a którego stolica została spalona po zrywie wzniecionym przez podziemne elity, błędnie zakładające, że Warszawa padnie lada dzień. Na którego terytorium wkracza siła, która w 1939 roku napadła na kraj, jednocześnie uniemożliwiając pełną realizację ludobójczych planów nazistów pięć lat później (polecamy lekturę Generalplan Ost).

Jednocześnie pretensje do kraju rości sobie zarówno rząd przebywający w Londynie, półtora tysiąca kilometrów z dala od kraju, jak i rząd wspierany przez Moskwę, też niecałe półtora tysiąca kilometrów od granic kraju - za to z potężnymi siłami wojskowymi już na terenie Polski, oraz dwoma liczącym w szczytowym okresie po 90 000 żołnierzy armiami polskimi i oddziałami partyzanckimi.

A pośrodku Polskie Państwo Podziemne, jedna z największych podziemnych organizacji w Europie i jej żołnierze i ochotnicy, zmuszeni do dokonania niemożliwych wyborów, z dowództwem, które popełniło kardynalny błąd i doprowadziło do spalenia Warszawy (część AK chciała postawić dowództwo odpowiedzialne za warszawskie fiasko przed sądem wojskowym, co udokumentował chociażby Jan Ciechanowski, emigracyjny historyk i weteran AK).

Czy wyjść z ukrycia i zagrać w sowiecką ruletkę? Czy może pozostać w nim, czekając na rozwój wydarzeń? A może walczyć zbrojnie, bo a nuż Zachód i Sowieci wezmą się za łby?

No i co tak właściwie powie na ten temat reszta Polski, która przez ponad pół dekady znajdowała się pod obcą okupacją i złożyła ogromną daninę krwi? Która jest zmęczona wojną i chce jej zakończenia?

Wbrew oficjalnej linii partyjnej P*Su i jego Ministerstwa Prawdy, czyli IPNu, polskie podziemie nie było jednolite i dokonywano przeróżnych decyzji. Najbardziej skrajną podjęli faszyści z Brygady Świętokrzyskiej, którzy poszli na kolaborację z nazistami, próbując stworzyć coś na kształ polskiego Werwolfu. Inni kontynuowali działanie w ukryciu, jeszcze inni ujawnili się.

Nie istnieli "żołnierze wyklęci" jako jakakolwiek organizacja, a tysiące ludzi, którzy w taki czy inny sposób próbowali się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Wrzucanie ich do jednego worka to mieszanie bohaterów, którzy byli prześladowani przez nową władzę, jak generał Emil Fieldorf czy rotmistrz Witold Pilecki, z ludobójcami pokroju Burego czy Łupaszki, albo antysemitów jak ukochany przez premiera Morawieckiego Laluś. To trywializowanie i upraszczanie niezwykle złożonej sytuacji w powojennej Polsce.

To także kreowanie nowej wizji polskiej historii, w której delegitymizuje się PRL i pół wieku historii, w której staje się ona nieomal drugim Generalnym Gubernatorstwem, pod butem sowieckiego okupanta. A skoro mówimy o okupacji, to mamy stan wojny - i to wojny o imponderabilia, jak bliżej nieokreślona wolność i niepodległość. A w takiej wojnie obowiązują specjalne zasady, i dozwolone jest rabowanie obywateli Polskich, czystki etniczne, zabijanie członków partii, mniejszości żydowskiej, a także zabijanie dzieci i niemowląt.

Jest to wizja w której eliminowane są niewygodne elementy, jak amnestia 1947 roku, z której skorzystało prawie pięćdziesiąt tysięcy członków powojennego podziemia, redukując liczbę "wyklętych" do raptem dwóch tysięcy w kraju prawie 24 milionów obywateli.

I tak, po wygaśnięciu amnestii niektórych członków tego podziemia dotknęły represje, co było normą w okresie stalinowskim w całym bloku wschodnim. Jednak do dzisiaj tak właściwie nie wiadomo, ilu z nich dotknęły represje, a ilu zwyczajnie zaczęło odbudowywać swoje życie - i nie ma co liczyć na to, że komicznie upolityczniony IPN podejmie się takich działań.

W końcu przeczy to lansowanej tezie, że "wyklęci" reprezentowali ruch masowy (ostatnio miało ich być 200 tysięcy, czekamy, aż dojdzie do miliona), a czekały ich gwarantowane represje i kula w łeb (jak pokazuje casus przytoczonego wyżej Lalusia, problemem było raczej rozliczanie, np. z antysemickich ataków na żydowskich bojowników w czasie drugiej wojny).

Na zmiany nie ma raczej co liczyć. Wielokrotnie wspomniany przez nas IPN jest obecnie filarem państwowej propagandy, pardon, "polityki historycznej" i usilnie gumkuje wszelkie odstępstwa od linii partii i prawicowej wizji historii. Pamiętacie orzeczenie IPNu sprzed lat, że zbrodnia w Zaleszanach dokonana na rozkaz Burego była zbrodnią przeciwko ludzkości?
https://archive.is/jCe43

IPN wycofał się z tego dwa lata wstecz, uznając te ustalenia za wadliwe, bo przecież spalił "tylko" pięć wiosek, a w ogóle wartości o które walczył były dalece ważniejsze, niż takie tam, życie ludzkie czy dzieci.

Innymi słowy, oficjalna linia partii to: Życie ludzkie nie ma znaczenia, gdy chodzi o VATERLAND, pardon, OJCZYZNĘ.

https://archive.is/xOUop

No, chyba, że jesteś lewicowcem. Wtedy zostaniesz zdekomunizowany jako propaganda totalitarna - przez IPN zresztą - jak Janek Martyniuk, członek Gwardii Ludowej WRN, który zginął w 1943 roku, osłaniając odwrót swojego oddziału po wyzwoleniu angielskich lotników z niemieckiego obozu jenieckiego. Dla każdego umiejącego czytać i kojarzyć słowa (tudzież umiejącego korzystać z wyszukiwarki internetowej), WRN oznacza nie komunis, tylko konspiracyjną Polską Partię Socjalistyczną - Wolność Równość Niepodległość, działającą w czasie okupacji i będącą jednym z filarów Polskiego Państwa Podziemnego.

Jednak funkcjonariusze IPN - bo historykami ich nie można nazwać - ewidentnie widzą przymiotnik "Ludowa" i wpadają w furię. W przypadku Janka Martyniuka skończyło się to jego wyklęciem przez nas rząd i likwidacją niewielkiego pomnika upamiętniającego jego bohaterską śmierc.

Naziści mogli zastrzelić Martyniuka, ale to ich spadkobiercy dążą do całkowitego wymazania go i innych lewicowych bohaterów z historii. Wszystko, co nie jest prawicowe, a najlepiej skrajnie prawicowe, musi zostać usunięte z woli wszechmocnej Partii. A pomoże w tym do gruntu już przesiąknięte faszyzmem IPN, w którym awans byłego ONRowca, Greniucha, na szefa wrocławskiego IPNu to nie przypadek, a norma.

Na pewno pomoże tutaj pan Mariusz Bechta, dawniej wydawca neonazistowskiej propaganda, później redaktor naczelny skrajnie prawicowego pisemka publikującego faszystów starych i nowych, teraz specjalista IPN, sceptyczny wobec Armii Krajowej jako "zwalcza[jącej] myśl Stronnictwa Narodowego i ONR inspirowaną uniwersalizmem katolickim".

https://oko.press/bechta-z-ipn-gratulacje-dla-walusia-nazistowskie-zespoly/

Piękne, ironiczne, i bardzo polsko-dwudziestopierwszowieczne. Nastepna do dekomunizacji pewnie będzie sama Armia Krajowa, ze względu na lewicujący Testament Polski Walczącej. Uspołecznienie własności wielkokapitalistycznej i zorganizowanie sprawiedliwego podziału dochodu społecznego? Zapewnienie masom pracujących współkierownictwa i kontroli nad całą gospodarką narodową oraz warunków materialnych zabezpieczających byt rodzinie i osobisty rozwój kulturalny? Swoboda walki dla klasy robotniczej o jej prawa w ramach nieskrępowanego ruchu zawodowego?

jezukomunizm.gif!

Pociesza nas jednak myśl, że groteska kultu tzw. "wyklętych" i ciągłe lansowanie ludobójców na bohaterów powoduje zwyczajne zmęczenie, a cynizm wbity nam do głów przez trzydzieści lat powoduje naturalne odrzucenie narzuconych nam z góry autorytetów - a w szerszej perspektywie także i odrzucenie ich idei. Na pewno pomagają w tym rozmaite laurki tworzone na zamówienie władz, jak Historia Roja czy inne bajeczki o wyklętych.

Trzymamy kciuki.

Obraz: Śmierć Andreasa, Odd Nerdrum, 1977

16/02/2021

Jak tam prosperity w Polsce? Zmalaua? Urosua?

K I Ś N I E M Y
23/01/2021

K I Ś N I E M Y

Mamy nieodparte wrażenie, że skrajni prawicowcy są integralnym elementem współczesnego porządku społecznego, niczym wioskowi idioci przed wiekami. Potrzebni sa nam ludzie, na których możemy spojrzeć i uznać, że jednak nie jesteśmy totalnymi przegrywami. Najwięcej uciechy dostarcza nam ostatnimi dniami kolejny polski pogromca Fejsbuka, który niczym PL-01 Stealth Tank czy tani grafen właśnie podbija rynki światowe.

Bareja ongi parodiował polską rzeczywistość swoimi komediami, które weszły do kanonu polskiej kultury. Niestety, Sakiewicz i reszta jego ekipy działa jak najbardziej na serio, co stanowi chyba najbardziej wymowny komentarz do obecnej rzeczywistości. Ale nie ufajcie nam na słowo, poczytajcie sobie:

https://antyweb.pl/albicla-problemy-polski-serwis/

https://spidersweb.pl/2021/01/albicla-problemy-logowanie-usuwanie-konta.html

Nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie prawicowego influencera?

Grafika: Battle Hymns, Manowar, 1982 oraz sowjątko, Bethesda Game Studios, 2019.

PS: Dzisiaj krótko, bardzo krótko, bo admin świętuje >10 lat razem z małżonką. :D

15/01/2021

Widzimy, że trochę nas tutaj przybyło towarzysze. Witamy w nowym roku i przypominamy:

1. Wszyscy jesteście zajebiści.
2. Tak, nie ma wyzwolenia bez seksualnego wyzwolenia.
3. Tak, komunizm.
4. Pijcie wodę i śpijcie dobrze.

29/12/2020

Jak tam 2020?

Słyszeliśmy, że Wuja zostawił po Warszawie tylko dymiący krater.
19/11/2020

Słyszeliśmy, że Wuja zostawił po Warszawie tylko dymiący krater.

11/11/2020

Jak tam kochani? Czy czujecie się dzisiaj bardzo patriotycznie, w 102. rocznicę polskiej niepodległości?*

Niby święto narodowe, niby dzień patriotyzmu, ale czuć niesmak. Owszem, pomachamy sobie chorągiewkami, popatrzymy na ładnie udekorowaną ulice, powzdychamy sobie patetycznie, ale przychodzi jutro i wracamy do szarej, nieprzyjemnej rzeczywistości mieszkania w kraju, który nas nienawidzi, jednocześnie domagając się hołdów na każdym kroku - i to w momencie, gdy III RP tak zwyczajnie i po prostu rozpada się na naszych oczach.

Koronawirus pochłania kolejne ofiary. Dziesiątki tysięcy przypadków i właściwie już setki ofiar śmiertelnych każdego dnia - a to zanim policzymy efekty uboczne u przetrwańców, jak uszkodzenia systemu krążeniowo-oddechowego, czy mózgu - dzięki niekompetencji polskiego rządu, który przez pół roku nie zrobił nic, by się przygotować na jesień i zimę. Priorytetem jest nie ratowanie P***ków, a PR.

Tylko i po prostu. Partia rządząca i jej przystawki mają nas wszystkich w głębokim poważaniu, liczy się tylko to, co ładnie wygląda w mediach. Przeładowane szpitale niedające sobie rady z epidemią ze względu na systemowe niedofinansowanie ciągnące się dekady? Co tam, uruchomimy SZPITAL NARODOWY na stadionie, do którego przyjmiemy tylko lekko chorych, by podbić statystyki hospitalizacji i udać, że działamy.

Serio. Patrząc na kryteria przyjęcia, to nie szpital, tylko przerośnięta izolatka, mająca na celu fajne wyglądanie.

https://www.wprost.pl/koronawirus-w-polsce/10387579/zamieszanie-wokol-szpitala-na-stadionie-narodowym-kto-moze-zostac-przyjety.html (link w tekście)

Żeby jeszcze chociaż był sprzęt, ale nie. Sasin przepierdala 70 milionów na wybory, Szumowski defrauduje kolejne dziesiątki milionów zakupując fikcyjne respiratory od handlarza bronią, a szpitale muszą błagać o pieniądze na internetowych zrzutkach albo rzucać kostką i liczyć na sukces akcji charytatywnych. Tak było wiosną, tak było latem, tak będzie jesienią, zimą i przez kolejne lata.

https://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,25822415,koronawirus-rzeszow-przekaze-pol-miliona-zlotych-i-maseczki.html

https://wroclaw.wp.pl/dolny-slask-koronawirus-szpital-zakazny-zbiera-pieniadze-na-izolatki-6502320294516865a

https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,26477691,pelna-mobilizacja-ruszyla-zbiorka-darow-dla-poznanskiego-szpitala.html

Czujecie się niepodlegle, wiedząc, że płacicie za zdrowie podwójnie, jeśli nie potrójnie? Raz w podatkach, drugi raz gdy musicie iść prywatnie, bo rząd nie potrafi mądrze wykorzystać tego pierwszego, a trzeci, gdy wspieracie szpitale, bo ani pierwsze, ani drugie nie wystarcza na pokrycie kosztów operacyjnych - bo rząd i prawica mają P***ków w dupie.

Jak bardzo? Ano tak bardzo, że nawet w obliczu klęski systemu opieki zdrowotnej nie odstępują od swojego planu zafundowania każdej gminie w Polsce masztu z flagą biało-czerwoną.

Opłacając całość z pieniędzy zarezerwowanych na walkę z epidemią.

Tak, dobrze przeczytaliście. Flaga obroni nas przed pandemią.

https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Polityka/Rzad-przeznaczy-miliony-zlotych-na-wsparcie-gmin-w-budowie-masztow.-Z-funduszu-na-koronawirusa

Nie wspominając już o fundowaniu wojskom amerykańskim darmowych wczasów z pełnym wiktem, opierunkiem i opłacaniem kosztów paliwa. Zwane ironicznie "bazami wojskowymi", wakacje all-inclusive dla amerykańskich żołnierzy i ich rodzin są ważniejsze dla prawicy, niż dbanie o podstawowe potrzeby P***ków.

Jedną z tych potrzeb jest bezpieczeństwo.

Zapewne wiecie już, jak wyglądała dzisiaj Warszawa.

Ot, typowy 11 listopada od paru lat, faszyści maszerują przez spalone ongi przez faszystów miasto, atakują ludzi, podpalają i plądrują budynki, a policja stoi się i temu przygląda - chyba, że mówimy o dziennikarzach, tych to pałuje i traktuje granatami hukowymi aż miło.

https://www.facebook.com/bartstaszewski/posts/373688114078978

https://www.facebook.com/AntifaPolska/posts/3533912543393380

Co tymczasem robi rząd? Czy zapowiada rozprawę z faszyzmem? Pociągnięcie do odpowiedzialności podpalaczy i złodziei? Może chociaż połajał nacjonalistów werbalnie?

Oczywiście, że nie. Po nieudanej próbie rozkręcenia represji wobec Strajku Kobiet - jak się okazało, prokuratury nie bardzo kwapiły się z marnowaniem swoich skąpych budżetów na uganianie się po Fejsie i ściganie dysydentów - enfant terrible prawicy, Zbigniew Ziobro, zajmuje się czymś o wiele, wiele ważniejszym, niż bezpieczeństwo P***ków.

Chodzi, oczywiście, o niemieckie spiski mające na celu kolonizację Polski za pomocą Unii Europejskiej.

Tak, tak, ten wspaniały, niepodległy kraj w którym nikomu niczego nie brakuje, ma paść ofiarą Niemiec, które ostrzą sobie zęby na nasze... W sumie nie bardzo wiemy co. Ziobro nie wyjaśnia, co ma być celem Niemiec w naszym wspaniałym, niepodległym kraju. Pada za to dużo frazesów o 'demokracji' i 'suwerenności'.

Brzmi to cokolwiek groteskowo, gdy mówi w ten sposób minister sprawiedliwości kraju, w którym nie funkcjonują najwyższe urzędy, jak TK, którego legalnie obrani sędziowie nadal oczekują na zaprzysiężenie, a zastępują ich dublerzy z łaski Starca z Żoliborza.

Który próbuje ostatecznie zredukować kobiety do roli obywateli drugiej kategorii, likwidując minimalne wyjątki w totalnym zakazie aborcji (też wprowadzonym przez TK).

Który na wzór Putinowskiej Rosji chce uczynić homofobię filarem polityki wewnętrznej, pod wpływem kremlowskiej agentury zwanej Ordo Iuris - które, notabene, ostatnio zostało umieszczone na liście wydawnictw, które dają punkty za publikację, niezbedne w karierze akademickiej.

Kraj, który próbuje wytępić myślozbrodnie, stosując przemoc fizyczną i ekonomiczną - jak Czarnek, małpa z brzytwą kontrolująca resort edukacji i chcąca zabierać granty uczelniom, które ośmieliły się pozwolić studentom i pracownikom swobodnie uczestniczyć w protestach Strajku Kobiet.

W którym istnieje szansa na wprowadzenie skrajnie homofobicznej cenzury prewencyjnej i zabrania praw obywatelskich milionom P***ków których jedyną "winą" jest bycie LGBT - proponowanej przez kreaturę zwaną Kają Godek.

I jest to też kraj, który może zablokować Fundusz Odbudowy stworzony przez Unię na potrzeby rekonstrukcji gospodarki unijnej. Jeśli Polska jest teraz niemile widziana ze względu na szaleństwo prawicy, to poczekajcie, co się stanie, gdy pół miliarda ludzi dowie się, iż my - a raczej nasz rząd - zablokowaliśmy dziesiątki miliardów.

Bo jesteśmy "niepodlegli."

https://oko.press/ziobrysci-na-wojennej-sciezce-z-ue-i-niemcami-w-imie-narodowej-dumy-zrezygnujemy-z-miliardow-euro/

Taki ten Dzień Niepodległości 2020, roku Jana Pawła II.

Tak, tak, poprzednia kadencja Sejmu, wypełniona po brzegi ugrupowaniami prawicowymi, zdecydowała się obwołać 2020 rokiem Jana Pawła II w czerwcu 2019. W końcu P***k, święty, pogromca komunizmu, a od paru dni oficjalnie protektor pedofili. Raport Watykanu (!) stawia sprawę jasno: Wojtyła doskonale wiedział, że Theodore McCarrick, jego bliski przyjaciel i wpływowa postać w kręgach watykańsko-amerykańskich, gwałci dzieci. Mimo to, uznał wraz z don Stanislao, czyli swoim consigliere, Stanisławem Dziwiszem, że to "tylko plotki".

Postać, która jest niejako fundamentem III Rzeczpospolitej i tożsamości Kościoła, okazuje się nie świętym, a bestią, dla której gwałcenie dzieci jest mniejszym problemem, niż komunizm. Podobnie Dziwisz, który zajmował się tuszowaniem afer w kościele i chronieniem księży.

Znamienne jest, że "elity" III RP rzuciły się niczym Rejtan bronić dobrego imienia Karola W. L**h Wałęsa, w swoim unikalnym stylu stwierdził, że trzeba patrzeć na kontekst i Watykan musiał chronić pedofilów w swoich szeregach, bo "komunizm". Walduś Kuczyński, protektor Balcerowicza, ojciec polskiego rabunku i fan Pinocheta, stwierdził, że nie będzie krytykował, bo przecież Jan Paweł II walczył z komunizmem. Z kolei Hanna Gronkiewicz-Waltz rozpacza i zastanawia się, kto będzie następny?

Zauważyliście kogo tutaj brakuje?

Ofiar.

https://oko.press/mccarrick-raport-jan-pawel-ii-dziwisz/

https://oko.press/kardynal-stanislaw-dziwisz-pedofilia-w-kosciele/

Miłej resztki Dnia "Niepodległości".

Obraz: Giovanni Paolo Panini, 1744

* Obchodzimy ją co prawda cztery dni po rocznicy powołania Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej Ignacego Daszyńskiego, ale kto by się przejmował historią.

16/10/2020
Ważna data. Ważna wiadomość. Polacy powinni tylko i wyłącznie j***ć faszystów.
17/07/2020

Ważna data. Ważna wiadomość.

Polacy powinni tylko i wyłącznie j***ć faszystów.

Dzisiaj mijają 84 lata od wybuchu hiszpańskiej wojny domowej. Podzielony kraj, młoda demokracja, chaos, bieda, gwałtowne zwroty polityki rządowej, a w tle wojna ideologiczna między faszyzmem a komunizmem. Brzmi znajomo? Dodajmy do tego potężny kościół katolicki wspierający reakcję i faszystów, ze względu na sekularyzację kraju pod lewicowymi rządami...

Polacy także walczyli w Hiszpanii. Pięć tysięcy polskich antyfaszystów walczyło za wolność swoją i hiszpańską w ramach XIII Brygady Międzynarodowej im. Jarosława Dąbrowskiego. W walce z nacjonalistyczną Hiszpanią, wspieraną przez nazistowskie Niemcy i faszystowskie Włochy, poległo ich trzy tysiące. Dąbrowszczacy zostali odznaczeni Medalla del Valor po bitwie nad Ebro w 1938, a w 1996 roku wraz z wszystkimi weteranami wojny domowej otrzymali honorowe obywatelstwo Hiszpanii.

A w Polsce? Faszyzująca II Rzeczpospolita pozbawiła ich obywatelstwa i zabroniła powrotu do kraju. Władysław Sikorski po 1939 roku wykazał większą wrażliwość i cofnął decyzję, pozwalając na zaciąg do jednostek polskich formowanych na obczyźnie; po 1940 część dołączyła do francuskiej la Resistance albo trafiła do obozów internowania pod rządami skrajnie prawicowego Petaina.

PRL uznał zasługi polskich antyfaszysztów. Za to III RP kontynuuje niechlubne tradycje swojej poprzedniczki, uważając, iż antyfaszyści walczyli nie z faszyzmem hiszpańskim, a "o budowę stalinowskiego państwa" dla "zbrodniczej ideologii komunistycznej."

Na szczęście ani Hiszpanie, ani Polacy nie przejmują się bzdurami IPNu. Dąbrowszczacy byli, są, i będą bohaterami.

Nie zabraknie z nas ani jednego,
by zniszczyć faszystów i zgnieść.
Na front, Brygado Dąbrowskiego,
sztandar wolności swój wznieś!

Grafika: Plakat propagandowy CNT-FAI

Przynajmniej wiemy dlaczego Duda się goli: By zarostem nie uszkodzić skóry na butach swych panów.
26/06/2020

Przynajmniej wiemy dlaczego Duda się goli: By zarostem nie uszkodzić skóry na butach swych panów.

Raczej nie musimy nikogo informować o wizycie naszego ukochanego przywódcy Andrzeja "Długopisa" Dudy u amerykańskiego cara. Media, szczególnie szczekaczki rzadu, już o to zadbają. W końcu to pierwsza głowa państwa która przybywa do USA "po" pandemii (a właściwie po otwarciu granic, bo epidemia w USA trwa w najlepsze i liczba zachorowan wzrasta, o jakieś 30-35 tysięcy dziennie). A do tego wydali nawet wspólne oświadczenie, i "potwierdzono przywiązanie do wartości takich jak: demokracja, rządy prawa, swobody i wolności jednostek oraz wolna i sprawiedliwa dwustronna wymiana handlowa".

I na oświadczeniach się skończyło. Wizyta Dudy była ekwiwalentem wpadnięcia na niezobowiązującą kawkę, która ładnie wypadnie w mediach.

https://tvn24.pl/wybory-prezydenckie-2020/spotkanie-andrzej-duda-donald-trump-prezydent-tym-razem-rzeczywiscie-zadnych-umow-nie-bylo-4619894

Najbardziej komiczne z tego wszystkiego jest to oświadczenie. Dwóch konserwatywnych autokratów gardzących prawami człowieka i mniejszościami wspólnie deklaruje, jakimi to są wspaniałymi demokratami. Z jednej strony nieznający życia bogacz, który dnia uczciwie nie przepracował dzięki tatusiowi, chcący wyprowadzać na ulice wojsko, by pacyfikować ludność. Z drugiej miernota z partyjnego nadania, atakująca mniejszości w desperackiej kampanii wyborczej.

Spotkanie z Trumpem to typowa dla patoprawicy toporna propaganda, w ramach której nie próbują się nawet kryć z tym, że chodzi o nabicie punktów przed wyborami, by można było się pochwalić (i trąbić w mediach o efektach wizyty bez względu na ciszę wyborczą, bo to będzie 'raportowanie faktów', a nie propaganda). I nieistotne, że konkretów i umów brak, liczy się efekt.

Więcej konkretów oferuje Dziennik Gazeta Prawna, powołujący się na informatorów. I tak na terenie Polski ma się znaleźć jeszcze więcej wojsk obcego mocarstwa, wyjętych spod polskiej jurysdykcji. A, i w większości na nasz koszt.

Mówiąc krótko, trzydzieści lat po wycofaniu wojsk jednego mocarstwa, sami zapraszamy do siebie wojska drugiego mocarstwa. Jeśli dojdzie do tego jeszcze program nuclear sharing i znajdzie sie na naszym terytorium broń atomowa, chichot historii zamieni się w histeryczny rechot.

Strategia obronna naszego kraju ewidentnie opiera się na dwóch filarach:

1. Histerycznym obrażaniu się na wszystkich naszych najbliższych sąsiadów (poza malutkimi Węgrami oddzielonymi od nas Czechami i Słowacją),
2. Łaszeniu się do mocarstwa oddalonego od nas o pięć, sześć tysięcy kilometrów, oddzielonego oceanem) w nadziei na to, że w momencie krytycznym odwdzięczy się swojej kolonii.
3. W ramach łaszenia, kupowania amerykańskiego demobilu i złomu, by się przypodobać.

Dla niekumatych i wyborców Konfabulacji: Polska znajduje się w Europie, przynajmniej geograficznie. Nasi podstawowi sojusznicy powinni znajdować sie przynajmniej na tym samym kontynencie, jeśli nie w najbliższej okolicy.

https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/7752599,fort-trump-wojsko-usa-zolnierze-immunitet-polska-szczegoly-andrzej-duda-wybory.html

Oczywiście, nie negujemy faktu, iż Stany Zjednoczone to silnie zmilitaryzowany carat, który może wygrywać bitwy z każdą armią na świecie. Na pewno jest to państwo, które regularnie miażdży kraje trzeciego świata, by pokazać jakie jest silne. Ale jednoczesnie jest to też państwo, które w pierwszej kolejności będzie dbać o swoje interesy i natychmiast zdradzi swoich sojuszników, gdy tylko na tym zyska.

Pamiętacie Kurdów? W zeszłym roku zostali zdradzeni i rzuceni na pastwę sułtana Erdogana, pomimo ich roli w walce z ISIS. 40 milionów ludzi, porzuconych w momencie, gdy skończyła się ich przydatność. Nie można powiedzieć, że to nie jest bezprecedensowe, jest to ósmy (!) raz, gdy USA zdradziły Kurdów.

https://theintercept.com/2019/10/07/kurds-syria-turkey-trump-betrayal/

(Dla przypomnienia, ISIS to ten urojony kalifat, który miał podbić Europę w mokrych marzeniach prawicowców. Marzenia pozostały marzeniami, bo w 2019 roku ostatnie terytoria padły; wiekszość walki na ziemi prowadziły siły krajów i społeczności muzułmańskich, które także poniosły największe straty: Irak ponad 34 000 zbitych, Syria 8 000+, Kurdystan 12 500+, Egipt 700+; dla porównania, Rosja i Zachód poniosły niewiele ponad 200 ofiar śmiertelnych)

Wiecie który kraj ma niecałe 40 milionów obywateli?

Ten sam, który w 2002 roku kupił od Amerykanów złom w postaci dwóch okrętów klasy Oliver Hazard Perry, zwodowanych w 1979 roku i przekazanych nam w momencie, gdy mogły już samodzielnie kupować alkohol w Stanach (21 lat). Oczywiście, po wymontowaniu co cenniejszych systemów, jak zwrócił uwagę jeden z naszych komentatorów przy poprzednim poście.

(podobnie jak ZSRR, które eksportowało zubożone wersje pojazdów bojowych, zostawiając najlepsze dla siebie)

Stan techniczny obu fregat był kiepski już dziesięć lat temu, gdy w ramach odpowiedzi na interpelację Ludwika Dorna (PO/P*S, już pogubiliśmy się w tych transferach między klubami) wskazano m.in.:

* słabą jakość zobrazowania systemu dowodzenia Mk-92, systemu radarowego i systemu kierowania ogniem, bez możliwości wymiany podzespołów, by przywrócić sprawność systemów;
* wyeksploatowane konsole w BCI;
* niesprawny układ automatycznej detekcji systemu radarowego;
* całkowicie wyeksploatowane (27-28 lat na 30 lat resursu) choć sprawne wyrzutnie systemu rakietowego;
* obsługę systemów wymagającą od operatorów częstego usuwania drobnych niesprawności.

Zaiste, jesteśmy równorzędnym partnerem.

https://www.defence24.pl/zamiast-miecznikow-polskie-fregaty-perry-dluzej-w-sluzbie-analiza

Fanom horrorów polecamy raport Rzepy (której o lewicowość i antyrządowość nie da się posądzić), który nie pozostawia złudzeń: Polska Marynarka Wojenna jest trupem. Podobnie jak reszta kraju.

https://radar.rp.pl/wojsko-polskie/15421-marynarka-wojenna-powoli-rdzewieje

I zamiast coś z tym zrobić, nasze kochane rządy modlą się, żeby bratnie mocarstwo nas nie sprzedało jak Kurdów w przypadku konfliktu.

Obraz: Wstawanie z kolan (ale za chwilkę), Peter Paul Rubes, 1618-1620

Adres

Wadowice Gmina

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Tak dla Marksizmu-Lesbianizmu w Polsce umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij