Dąbrowska Rada Kobiet - Grupa Inicjatywna

Dąbrowska Rada Kobiet - Grupa Inicjatywna Dąbrowska Rada Kobiet – Grupa Inicjatywna

Łączymy kobiety, pomysły i działania.

Tworzymy przestrzeń do współpracy, wsparcia i dialogu, aby wzmacniać głos kobiet oraz rozwijać inicjatywy społeczne, edukacyjne i kulturalne w Dąbrowie Górniczej. 🌸

Słyszałaś pewnie nie raz, że współczesne kobiety nie chcą mieć dzieci.A co, jeśli kobiety nie boją się mieć dzieci?Może ...
10/08/2026

Słyszałaś pewnie nie raz, że współczesne kobiety nie chcą mieć dzieci.

A co, jeśli kobiety nie boją się mieć dzieci?

Może boją się tego, co stanie się z ich życiem, kiedy już je będą miały?

I właśnie tutaj zaczyna się bardzo ciekawa historia Claudii Goldin – laureatki Nagrody Nobla z ekonomii, która od lat bada sytuację kobiet na rynku pracy.

Goldin zauważyła coś, co na pierwszy rzut oka może wydawać się oczywiste, ale kiedy się nad tym zastanowić, już takie oczywiste nie jest.

Kobiety i mężczyźni mogą zaczynać zawodowo z podobnego miejsca.

Podobne wykształcenie.
Podobne ambicje.
Podobne plany.

A potem pojawia się dziecko.

I nagle zaczyna się dziać coś ciekawego.

To kobieta częściej ogranicza pracę. To ona częściej wybiera mniej wymagające stanowisko, rezygnuje z części możliwości albo dostosowuje swoją karierę do potrzeb rodziny.

Nie dlatego, że nagle przestaje być ambitna.

Po prostu ktoś musi odebrać dziecko.
Ktoś musi zostać z nim w domu, kiedy zachoruje.
Ktoś musi pamiętać o lekarzu, przedszkolu, szczepieniu, zebraniu, wakacjach…

I bardzo często tym „kimś” jest mama.

Goldin pokazuje więc, że problem nie sprowadza się do tego, ile kobieta zarabia w porównaniu z mężczyzną.

Chodzi również o to, jaką cenę zawodową płaci za rodzicielstwo.

A ta cena może być naprawdę wysoka.

I tu należy się zastanowić, czy pytanie:

„Dlaczego kobiety nie chcą mieć dzieci?”

nie jest po prostu źle postawione.

Może powinno brzmieć:

„Dlaczego posiadanie dziecka wciąż tak często oznacza dla kobiety rezygnację z części własnego życia?”

Bo przecież współczesna kobieta dostała ogromny wybór.

Może studiować.
Pracować.
Zarabiać.
Podróżować.
Rozwijać się.
Budować swoją niezależność.

A potem słyszy:
„No dobrze, ale kiedy dzieci?”

Tylko że dziecko nie pojawia się w próżni.

Pojawia się w konkretnym życiu. Z konkretną pracą, kredytem, planami, zmęczeniem i codziennymi obowiązkami.

I może właśnie dlatego coraz więcej kobiet zanim zdecyduje się na dziecko, robi coś, czego poprzednie pokolenia często nie mogły zrobić.

Liczy koszty.

Nie tylko finansowe.

Liczy czas.
Karierę.
Niezależność.
Możliwość odpoczynku.
To, kto będzie zajmował się dzieckiem.
I czy w razie czego będzie miała na kogo liczyć.

Dlatego jeśli naprawdę martwimy się demografią, może warto przestać pytać kobiety:

„Dlaczego nie chcecie mieć dzieci?”

A zacząć pytać:

„Co musiałoby się zmienić, żebyście nie bały się ich mieć?”

I tutaj pojawia się też nasze miasto.

Bo Dąbrowa Górnicza nie zdecyduje za nikogo, czy zostanie rodzicem. Ale może sprawić, że życie rodziny będzie trochę łatwiejsze.

Żłobki i przedszkola to jedno.

Ale co z opieką, kiedy dziecko zachoruje?
Co z przestrzenią dla rodzin?
Co z transportem?
Co z miejscami, w których można spędzać czas z dzieckiem bez wydawania pieniędzy?
Co ze wsparciem młodych rodziców?
I wreszcie – czy młoda kobieta widzi w naszym mieście miejsce dla siebie i swojej przyszłej rodziny?

Bo może polityka prorodzinna wcale nie zaczyna się od pytania:

„Jak przekonać kobietę do urodzenia dziecka?”

Może zaczyna się od pytania:

„Jak sprawić, żeby kobieta nie musiała wybierać między dzieckiem a sobą?”

I właśnie o tym chcemy z Wami porozmawiać.

Co Waszym zdaniem najbardziej powstrzymuje kobiety przed decyzją o dziecku? I co mogłoby zrobić nasze miasto, żeby tę decyzję trochę ułatwić?

07/08/2026

Podsumowanie tygodnia 👉

W ostatnich dniach poruszyłyśmy dwa ważne tematy.

Rozmawiałyśmy o Budżecie Obywatelskim – o tym, czy daje mieszkańcom realny wpływ na nasze miasto i dlaczego warto zgłaszać projekty odpowiadające na potrzeby kobiet.

Wróciłyśmy też do sprawy naszego stanowiska dotyczącego przyszłości oddziału położniczego. Nadal czekamy na odpowiedź władz miasta, bo uważamy, że mieszkańcy zasługują na dialog, zwłaszcza w tak ważnych sprawach.

Dziękujemy Wam za wszystkie komentarze, wiadomości i udostępnienia. To dzięki takim rozmowom wiemy, co jest dla Was naprawdę ważne.

A to jeszcze nie koniec. 😉

W przyszłym tygodniu wrócimy do tematu Budżetu Obywatelskiego. Chcemy porozmawiać nie tylko o samych projektach, ale też o tym, jak możemy sprawić, żeby więcej mieszkańców miało realny wpływ na decyzje dotyczące naszego miasta.

A teraz oddajemy głos Wam.

Który z tematów poruszonych w tym tygodniu był dla Was ważniejszy? Budżet Obywatelski, dialog władz z mieszkańcami, a może jest jeszcze inna sprawa, o której – Waszym zdaniem – Dąbrowska Rada Kobiet Grupa Inicjatywna powinna porozmawiać w najbliższych tygodniach?

Czekamy na Wasze komentarze. 💚

Miłego i spokojnego weekendu! 🌿

Pamiętacie nasz post z początku lipca dotyczący stanowiska Dąbrowskiej Rady Kobiet Grupy Inicjatywnej w sprawie przyszło...
05/08/2026

Pamiętacie nasz post z początku lipca dotyczący stanowiska Dąbrowskiej Rady Kobiet Grupy Inicjatywnej w sprawie przyszłości Oddziału Położniczego w Dąbrowie Górniczej?

2 lipca przekazałyśmy nasze stanowisko do instytucji odpowiedzialnych za ochronę zdrowia oraz funkcjonowanie szpitala. Zależało nam na rozpoczęciu merytorycznego dialogu w sprawie, która dotyczy bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkanek naszego miasta.

Minął miesiąc.

Do tej pory odpowiedzi otrzymałyśmy od:
✅ Ministerstwa Zdrowia
✅ Narodowego Funduszu Zdrowia

Nadal czekamy na odpowiedź od:
🔸 Prezydenta Miasta Dąbrowa Górnicza
🔸 Biura Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej
🔸 Dyrekcji Zagłębiowskiego Centrum Onkologii
🔸 Wojewody Śląskiego

Nie oczekujemy, że wszyscy będą podzielać nasze stanowisko. Oczekujemy jednak odpowiedzi i dialogu. Odpowiedź może być pozytywna, negatywna lub wskazywać, że sprawa wymaga dalszych analiz. Każda z nich jest elementem uczciwej komunikacji z mieszkańcami.

Ta sprawa dotyczy dziś nie tylko przyszłości jednego oddziału. Dotyczy również standardów dialogu pomiędzy instytucjami publicznymi a mieszkańcami oraz organizacjami społecznymi.

Jak Wy to odbieracie?

Czy miesięczny brak odpowiedzi ze strony części lokalnych instytucji jest Waszym zdaniem dobrym standardem komunikacji? Co mówi o relacji pomiędzy mieszkańcami a tymi, którzy podejmują decyzje w naszym mieście?

Jeśli masz 5 minut to chodź, pokażę Ci, dlaczego Budżet Obywatelski to także Twoje pieniądze.Przyznam Ci się do czegoś.P...
03/08/2026

Jeśli masz 5 minut to chodź, pokażę Ci, dlaczego Budżet Obywatelski to także Twoje pieniądze.

Przyznam Ci się do czegoś.

Przez długi czas wydawało mi się, że Budżet Obywatelski to sprawa urzędu. Że to temat dla radnych, urzędników albo osób, które interesują się samorządem.

Nie dla mnie.

A potem zrozumiałam coś bardzo prostego.

Miasto nie ma własnych pieniędzy. Budżet miasta tworzymy my – mieszkańcy.

Każdego dnia dokładamy się do wspólnej miejskiej skarbonki. Pracując, płacąc podatki, opłatę za odpady, podatek od nieruchomości i wiele innych opłat. Każda z nas dokłada swoją cegiełkę, często nawet o tym nie myśląc.

To właśnie z tych pieniędzy powstają drogi, chodniki, place zabaw, parki, oświetlenie, wydarzenia i inwestycje, z których korzystamy każdego dnia.

I raz w roku dzieje się coś wyjątkowego.

Miasto mówi mieszkańcom:

„O części tych pieniędzy możecie zdecydować sami.”

To właśnie jest Budżet Obywatelski.

I wtedy zadałam sobie pytanie…

Dlaczego tak niewielu z nas z tego korzysta?

W Dąbrowie Górniczej mieszka ponad 100 tysięcy osób.

W ubiegłym roku w głosowaniu nad Budżetem Obywatelskim wzięło udział mniej niż 10 tysięcy mieszkańców.

To oznacza, że o części wspólnych pieniędzy, do których dokładamy się wszyscy, zdecydowała niewielka część mieszkańców.

Nie piszę tego po to, żeby kogokolwiek oceniać.

Sama przez wiele lat nie interesowałam się Budżetem Obywatelskim.

Dziś jednak wiem, że jeśli większość z nas nie korzysta z możliwości współdecydowania, to decyzje zawsze podejmie mniejszość….

I właśnie dlatego chciałybyśmy szczególnie zachęcić kobiety, żeby zainteresowały się tegorocznymi projektami.

Nie dlatego, że wszystkie musimy głosować tak samo.

Nie dlatego, że każdy projekt jest idealny.

Ale dlatego, że wśród nich są również propozycje dotyczące zdrowia, aktywności, bezpieczeństwa, integracji czy miejsc, z których same możemy korzystać.

Na razie nie prosimy Cię o głos.

Na to jeszcze przyjdzie czas.

Prosimy Cię tylko o kilka minut.

Przejrzyj projekty, które znajdują się pod linkiem: https://bo.dg.pl/projekty
Zobacz, co proponują ich autorzy. Zastanów się, czy odpowiadają na potrzeby kobiet i naszych rodzin.

Bo Budżet Obywatelski nie zaczyna się w dniu głosowania.

Zaczyna się od zainteresowania.

Od przeczytania projektów.

Od rozmowy.

Od zadania sobie pytania:

„Czy chcę, żeby o części pieniędzy, do których sama się dokładam, decydowali inni?”

Mamy nadzieję, że w tym roku odpowiedź coraz większej liczby kobiet będzie brzmiała:

„Nie. Chcę wiedzieć. Chcę mieć wpływ.”

Poświęć 3 minuty na przeczytanie tego posta. Dowiesz się:✔️ co odpowiedziało Ministerstwo Zdrowia,✔️ kto naprawdę zdecyd...
30/07/2026

Poświęć 3 minuty na przeczytanie tego posta. Dowiesz się:
✔️ co odpowiedziało Ministerstwo Zdrowia,
✔️ kto naprawdę zdecyduje o przyszłości porodówki,
✔️ dlaczego nowe taryfy NFZ mogą mieć znaczenie dla Dąbrowy Górniczej,
✔️ i jakie pytanie dziś powinno paść do zarządzających szpitalem.

——

Otrzymałyśmy odpowiedź z Ministerstwa Zdrowia. Co z niej wynika dla Dąbrowy Górniczej?

W ostatnich tygodniach, w trosce o przyszłość Oddziału Ginekologiczno-Położniczego w Dąbrowie Górniczej, zwróciłyśmy się z pytaniami do kilku instytucji.

Do tej pory odpowiedź otrzymałyśmy jedynie z Ministerstwa Zdrowia. Dziękujemy za jej udzielenie. Na odpowiedzi ze strony lokalnych instytucji nadal czekamy, choć to właśnie na poziomie lokalnym mają zapaść decyzje dotyczące przyszłości naszego oddziału.

Po analizie pisma zwróciłyśmy uwagę na kilka istotnych kwestii.

Ministerstwo podkreśla, że decyzje dotyczące funkcjonowania konkretnych oddziałów szpitalnych nie należą do niego, lecz do podmiotów prowadzących szpitale. Jednocześnie wskazuje, że w 2026 roku wprowadzono zmiany mające wzmocnić opiekę okołoporodową, między innymi poprzez podniesienie wycen świadczeń położniczych.

Według nowych taryf finansowanie porodu wzrosło średnio o około 68%.

To rodzi bardzo ważne pytanie.

Jeżeli jednym z argumentów w dyskusji o przyszłości oddziału są względy ekonomiczne, czy analizy finansowe zostały zaktualizowane po wprowadzeniu nowych taryf NFZ?

Już przy około 500 porodach rocznie zmiany w finansowaniu mogą oznaczać znaczący wzrost przychodów oddziału. Oczywiście rzeczywista sytuacja zależy od wielu czynników, jednak właśnie dlatego uważamy, że mieszkańcy powinni poznać aktualne dane, na podstawie których podejmowane są decyzje.

Nie przesądzamy żadnych wniosków.

Nie twierdzimy, że same nowe taryfy rozwiązują wszystkie problemy.

Uważamy jednak, że każda decyzja dotycząca przyszłości opieki nad kobietami w Dąbrowie Górniczej powinna opierać się na aktualnych analizach, a nie na danych sprzed zmian w finansowaniu.

Dlatego zwrócimy się do Zagłębiowskiego Centrum Onkologii z pytaniem, czy takie analizy zostały wykonane i czy uwzględniają obowiązujące od lipca 2026 r. zasady finansowania świadczeń.

Naszym celem nie jest prowadzenie sporu. Chcemy, aby mieszkanki Dąbrowy Górniczej miały dostęp do rzetelnych informacji i wiedziały, na jakiej podstawie podejmowane są decyzje dotyczące tak ważnego obszaru, jak bezpieczeństwo kobiet i noworodków.

Bo właśnie na tym polega odpowiedzialna i transparentna debata publiczna.

Poniżej w sekcji komentarzy wklejamy treść odpowiedzi Ministerstwo Zdrowia

📖 Poświęć 7 minut na przeczytanie tego posta i jeszcze chwilę na zastanowienie się, czy za 20 lat nasze córki będą wiedz...
29/07/2026

📖 Poświęć 7 minut na przeczytanie tego posta i jeszcze chwilę na zastanowienie się, czy za 20 lat nasze córki będą wiedziały, czym były spontaniczne spotkania z przyjaciółkami, sąsiedzkie rozmowy na ławce i zwykłe wyjście z domu „bez celu”.

To nie jest tekst o tym, że „kiedyś było lepiej”. Każda epoka ma swoje zalety i swoje wyzwania. To próba zrozumienia jednej z największych zmian społecznych ostatnich dwóch dekad. Zmiany, która nie trafiła na pierwsze strony gazet, a jednak wpływa na nasze relacje, zdrowie psychiczne, poczucie wspólnoty i sposób, w jaki funkcjonują nasze miasta.



Czy kobiety zniknęły z ulic? O cichej rewolucji, której prawie nikt nie zauważył

Jest sobotnie popołudnie.

Przechodzę przez park. Kilka osób spaceruje z psem, ktoś jedzie na rowerze, na ławce siedzi starsze małżeństwo. Jest spokojnie.

Kilka kilometrów dalej galeria handlowa tętni życiem. Kobiety piją kawę, rodziny jedzą obiad, nastolatki spacerują od sklepu do sklepu. Nie wszyscy przyszli coś kupić. Wielu po prostu spędza tam czas.

To tylko obserwacja, nie diagnoza.

Ale prowokuje do pytania, którego chyba zbyt rzadko sobie zadajemy.

Czy naprawdę zmienił się tylko sposób spędzania wolnego czasu, czy zmienił się cały model naszego życia społecznego?

Bo być może jesteśmy świadkami cichej rewolucji.

To nie jest historia o galeriach handlowych.

To historia o więziach.

Jeszcze dwadzieścia lat temu życie społeczne było bardziej spontaniczne.

Wpadało się do znajomych bez zapowiedzi.

Dzieci bawiły się na podwórku do wieczora.

Sąsiadki spotykały się na ławce.

Wieczorny spacer nie wymagał planowania.

Dziś większość spotkań zaczyna się od wiadomości:

“Masz czas?”

Potem ustalenie terminu.

Potem sprawdzenie kalendarza.

Potem potwierdzenie.

A czasem… odwołanie, bo wszyscy są zmęczeni.

Nie dlatego, że przestaliśmy lubić ludzi.

Dlatego, że zmieniły się warunki, w których żyjemy.

———

Trzy rewolucje, które zmieniły nasze codzienne życie

1. Rewolucja cyfrowa

Smartfon nie jest już telefonem.

Jest sklepem, bankiem, telewizorem, biurem, gazetą, kalendarzem, mapą i miejscem spotkań.

Jeszcze dwadzieścia lat temu, żeby coś załatwić albo z kimś porozmawiać, trzeba było wyjść z domu.

Dziś można zamówić zakupy, obejrzeć film, porozmawiać z przyjaciółką, opłacić rachunki i umówić wizytę lekarską, nie wstając z kanapy.

To ogromna wygoda.

Ale wygoda ma swoją cenę.

2. Rewolucja ekonomiczna

Kobiety nigdy wcześniej nie były tak aktywne zawodowo.

Jednocześnie badania pokazują, że nadal wykonują znacznie więcej nieodpłatnej pracy domowej i opiekuńczej niż mężczyźni.

Nie chodzi tylko o gotowanie czy sprzątanie.

Chodzi o pamiętanie.

O szczepieniach.

O zebraniach.

O lekarzach.

O urodzinach.

O zakupach.

O rachunkach.

Socjologowie nazwali to mental load – niewidzialnym ciężarem organizowania życia rodziny.

Po całym dniu wiele kobiet nie marzy o kolejnym wyjściu.

Marzy o chwili ciszy.

3. Rewolucja kulturowa

Największa zmiana wydarzyła się jednak w sposobie odpoczywania.

Jeszcze dwadzieścia lat temu wolny czas był przede wszystkim wspólny.

Dziś jest coraz częściej indywidualny.

Każdy ma swój ekran.

Swój serial.

Swój algorytm.

Swoją bańkę.

Możemy siedzieć obok siebie i jednocześnie przebywać w zupełnie różnych światach.

To nie jest problem Dąbrowy Górniczej. To trend w całej Europie.

OECD od lat bada, jak zmieniają się relacje społeczne.

Wyniki są zaskakujące.

Od 2006 roku odsetek osób spotykających się codziennie z przyjaciółmi spadł z 21% do 12%, a z rodziną spoza wspólnego gospodarstwa domowego z 17% do 11%. W tym samym czasie gwałtownie wzrosła liczba kontaktów telefonicznych i internetowych.

Nie przestaliśmy rozmawiać.

Przestaliśmy spotykać się tak często twarzą w twarz.

To właśnie dlatego OECD mówi dziś o osłabianiu więzi społecznych jako jednym z najważniejszych wyzwań dla współczesnych społeczeństw.

Paradoks jest uderzający.

Nigdy wcześniej nie byliśmy tak łatwo dostępni dla innych.

A jednocześnie coraz więcej osób mówi, że czuje się samotnie.

Według OECD 6% mieszkańców krajów OECD odczuwa samotność przez większość lub cały czas, a 8% deklaruje, że nie ma ani jednego bliskiego przyjaciela.

Ale Europa nie wszędzie wygląda tak samo

Najciekawsze jest to, że ten proces nie przebiega jednakowo.

We Włoszech, Hiszpanii, Grecji czy Portugalii nadal bardzo silna jest kultura wspólnego spędzania czasu.

Wieczorny spacer.

Plac miejski.

Rodzinny obiad.

Kawiarnia.

Rozmowa.

To nie są atrakcje na weekend.

To element codzienności.

Relacje są tam częścią kultury.

Skandynawia pokazuje z kolei zupełnie inny model.

Spotkań jest mniej i są bardziej planowane, ale mieszkańcy należą do organizacji społecznych, klubów sportowych, stowarzyszeń i wolontariatu znacznie częściej niż w wielu innych krajach Europy.

To pokazuje, że nie liczy się wyłącznie liczba spotkań. Liczy się jakość więzi i poczucie przynależności do wspólnoty.

A Polska?

Wydaje się być gdzieś pośrodku.

Coraz bardziej indywidualna.

Coraz bardziej cyfrowa.

A jednocześnie coraz częściej tęskniąca za bliskością.

Co możemy stracić?

To nie jest pytanie o spacery.

To pytanie o przyszłość naszego społeczeństwa.

Bo jeśli coraz mniej czasu spędzamy razem, tracimy coś więcej niż okazję do rozmowy.

Tracimy kapitał społeczny – zaufanie, gotowość do współpracy i poczucie odpowiedzialności za miejsce, w którym żyjemy.

Tracimy lokalne wspólnoty.

Tracimy naturalne sieci wsparcia.

Coraz trudniej jest poprosić o pomoc sąsiadkę, której właściwie się nie zna.

Coraz trudniej zaangażować mieszkańców w sprawy miasta, jeśli wcześniej nie mieli okazji się poznać.

A miasto bez relacji staje się jedynie zbiorem ulic i budynków.

Nie wspólnotą.

A może problem leży gdzie indziej?

Być może nie jest prawdą, że kobietom nie chce się wychodzić z domu.

Może po prostu coraz rzadziej mają powód, by to zrobić.

Może nasze miasta wciąż projektujemy z myślą o infrastrukturze, a za mało myślimy o relacjach.

Bo można wybudować piękny park.

Można postawić nowe ławki.

Można zorganizować kolejny festyn.

Ale jeśli współczesne kobiety nie mają czasu, są zmęczone albo wydarzenia nie odpowiadają ich potrzebom, nawet najlepsza infrastruktura nie stworzy wspólnoty.

Największym wyzwaniem być może nie jest dziś budowa nowych miejsc.

Największym wyzwaniem jest stworzenie powodu, dla którego ludzie będą chcieli z nich korzystać.

A jak jest w Dąbrowie Górniczej?

Nie chcemy stawiać gotowych diagnoz.

Chcemy rozpocząć rozmowę.

Bo jeśli chcemy budować miasto przyjazne kobietom, musimy najpierw zrozumieć, czego naprawdę potrzebują.

Dlatego pytamy:

Czy Wy również zauważacie, że przez ostatnie 20 lat zmienił się sposób spędzania wolnego czasu?

Gdzie najczęściej odpoczywacie – w domu, w galerii handlowej, w parku, a może jeszcze gdzie indziej?

Co sprawia, że naprawdę chce Wam się wyjść z domu?

Czy w Dąbrowie Górniczej są miejsca, do których chodzicie nie po to, żeby coś kupić, ale żeby pobyć z innymi ludźmi?

Jakich miejsc, wydarzeń lub inicjatyw najbardziej Wam brakuje?

Co musiałoby się zmienić, abyście częściej wybierały spotkanie z innymi zamiast kolejnego wieczoru przed ekranem?

Być może odpowiedzi na te pytania powiedzą nam więcej o kondycji naszego miasta niż niejedna statystyka.

Bo wspólnota nie rodzi się w internecie.

Rodzi się wtedy, gdy ludzie spotykają się bez pośpiechu, rozmawiają, poznają i zaczynają sobie ufać.

I być może właśnie od odpowiedzi na te pytania zależy, jak będzie wyglądała Dąbrowa Górnicza za kolejne dwadzieścia lat – nie tylko jako miasto z nowymi inwestycjami, ale jako miejsce, w którym ludzie naprawdę chcą być razem.

27/07/2026
Kobiety, czas pokazać siłę naszych pomysłów! 🩷💚Budżet Obywatelski 2027 w Dąbrowie Górniczej to aż 6,3 mln zł, które mies...
24/07/2026

Kobiety, czas pokazać siłę naszych pomysłów! 🩷💚

Budżet Obywatelski 2027 w Dąbrowie Górniczej to aż 6,3 mln zł, które mieszkańcy zdecydują, na co przeznaczyć. W tym roku zgłoszono rekordową liczbę 115 projektów – teraz trwa ich weryfikacja, a jesienią przyjdzie czas na głosowanie.

Chciałybyśmy zwrócić szczególną uwagę na projekty tworzone przez kobiety i dla kobiet.

Nie dlatego, że są ważniejsze od innych. Ale dlatego, że często odpowiadają na potrzeby, które przez lata były niewidoczne:
🌿 zdrowie kobiet,
👩‍👧 wsparcie mam,
🧠 zdrowie psychiczne,
🤝 integracja,
🏃 aktywność fizyczna,
🎨 rozwój pasji,
🛝 bezpieczne przestrzenie dla dzieci i rodzin,
🌸 miejsca, w których po prostu dobrze się żyje.

👇 Mamy do Was prośbę.

W komentarzach wpiszcie nazwy Waszych projektów lub tych, które rekomendujecie, które Was urzekły, które są potrzebne.

Nie musi to być projekt skierowany wyłącznie do kobiet. Może być po prostu pomysłem, za którym stoi kobieta albo takim, który realnie poprawia jakość życia mieszkanek naszego miasta.

Stwórzmy wspólnie listę projektów, które warto poznać przed głosowaniem. Być może dzięki temu wiele świetnych inicjatyw dotrze do osób, które inaczej nigdy by o nich nie usłyszały.

💬 Pokażcie swoje faworyty! Jesteśmy bardzo ciekawe, które projekty Was zachwyciły i dlaczego.

W poniedziałek zapytałyśmy Was, czym jest wolność kobiety. Wasze odpowiedzi pokazały, że dla wielu z nas to przede wszys...
22/07/2026

W poniedziałek zapytałyśmy Was, czym jest wolność kobiety. Wasze odpowiedzi pokazały, że dla wielu z nas to przede wszystkim możliwość wyboru…

Kobiety w męskim świecie.

Gdybyśmy miały wybrać jedną rzecz, która decyduje o życiu kobiety, co by to było?

Wykształcenie? Charakter? Ambicja? Odwaga?

A może… miejsce urodzenia.

Bo od niego wciąż zależy więcej, niż chcielibyśmy wierzyć.

W Polsce dyskutujemy o równych płacach, godzeniu pracy z macierzyństwem, dostępie do opieki zdrowotnej czy reprezentacji kobiet w życiu publicznym. To ważne tematy i nie wolno ich bagatelizować.

Ale są miejsca, gdzie kobiety nie walczą o awans.

Walczą o prawo do bycia człowiekiem.

W Afganistanie dziewczynki nie mogą uczyć się w szkołach średnich ani studiować na większości kierunków. Kobietom ograniczono możliwość pracy i udziału w życiu publicznym. Nawet wyjście z domu czy sposób ubierania podlegają ścisłym regułom.

W Iranie od lat trwa walka o coś, co dla wielu z nas wydaje się oczywiste – o możliwość samodzielnego decydowania o swoim ubiorze. Nie chodzi o to, czy kobieta nosi hidżab. Chodzi o to, czy może sama o tym zdecydować.

W Somalii, Gwinei, Sudanie, Dżibuti czy Egipcie tysiące dziewczynek każdego roku poddawanych jest okaleczaniu żeńskich narządów płciowych. To nie leczenie. To nie religia. To przemoc, której skutki zostają z kobietą na całe życie.

W Nigrze, Czadzie, Mali, Bangladeszu czy Pakistanie wiele dziewczynek zostaje żonami, zanim zdążą stać się nastolatkami. Zamiast szkoły – małżeństwo. Zamiast dzieciństwa – odpowiedzialność za rodzinę.

W Pakistanie, Iraku czy Jordanii wciąż zdarzają się tzw. zabójstwa honorowe. Kobieta może zapłacić życiem za to, że zakochała się “nie tam, gdzie powinna”, chciała odejść od męża albo po prostu została uznana za tę, która przyniosła rodzinie wstyd.

Brzmi niewiarygodnie?

A to dzieje się tu i teraz.

Łatwo pomyśleć: “To ich świat. Nas to nie dotyczy.”

Czy na pewno?

Przecież patriarchat nie zawsze zakłada burkę.

Czasem zakłada garnitur.

Czasem uśmiecha się z reklamy.

Czasem mówi kobiecie, że “na pewno sobie nie poradzi”, że “jest zbyt emocjonalna”, że “kariera poczeka”, że “dobra matka powinna…”, że “w tym wieku już nie wypada…”.

To nie jest ta sama skala cierpienia. I nie wolno ich porównywać.

Ale mechanizm jest podobny.

Ktoś próbuje powiedzieć kobiecie, jaka powinna być.

A przecież wolność zaczyna się tam, gdzie kończy się przymus.

Nie chodzi o to, żeby wszystkie kobiety żyły tak samo.

Jedna chce nosić hidżab. Inna nie.

Jedna marzy o macierzyństwie. Inna nie.

Jedna chce prowadzić firmę. Inna wybrała dom.

Każdy z tych wyborów zasługuje na taki sam szacunek.

Pod jednym warunkiem.

Że naprawdę jest wyborem.

Bo kobieta zmuszona do zakrywania twarzy nie jest wolna.

Tak samo jak nie jest wolna dziewczynka zmuszona do małżeństwa.

Nie jest wolna kobieta okaleczona w imię tradycji.

Nie jest wolna ta, której odebrano edukację.

Nie jest wolna ta, która boi się wrócić do domu.

Prawa kobiet nie są zachodnią fanaberią.

Nie są modą.

Nie są ideologią.

Są prawami człowieka.

Dlatego jako Dąbrowska Rada Kobiet nie chcemy rozmawiać wyłącznie o sprawach naszego miasta. Kobieca solidarność nie kończy się na granicy województwa ani państwa. Powinna zaczynać się tam, gdzie kończy się obojętność.

Bo każda z nas mogła urodzić się w innym miejscu.

I być może największym przywilejem, jaki dziś mamy, nie jest to, że możemy mówić.

Największym przywilejem jest to, że możemy wybierać.

A prawa, które dziś wydają się oczywiste, istnieją tylko tak długo, jak długo ktoś jest gotów ich bronić.

20/07/2026

Co dla Ciebie oznacza wolność kobiety?

Adres

Sosnowiec

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dąbrowska Rada Kobiet - Grupa Inicjatywna umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij