07/06/2026
Uczniowie ze szkolnego koła dziennikarskiego przeprowadzili wywiad z Panem Sławomirem Chmielem – nauczycielem muzyki.
𝐒𝐤ą𝐝 𝐬𝐢ę 𝐰𝐳𝐢ęł𝐚 𝐏𝐚𝐧𝐚 𝐩𝐚𝐬𝐣𝐚 𝐝𝐨 𝐦𝐮𝐳𝐲𝐤𝐢?
Myślę, że wyniosłem ją z domu, bo mój tata był muzykiem, grał na różnych instrumentach, m.in. klarnecie i saksofonie, prowadził zespoły regionalne, chóry. Tak więc od najmłodszych lat uczyłem się grać najpierw w domu na pianinie, a potem w wieku 9-10 lat rozpocząłem naukę w Szkole Muzycznej w Cieszynie.
𝐍𝐚 𝐣𝐚𝐤𝐢𝐜𝐡 𝐢𝐧𝐬𝐭𝐫𝐮𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐜𝐡 𝐏𝐚𝐧 𝐠𝐫𝐚?
Gram na instrumentach klawiszowych, ale moim głównym instrumentem jest waltornia – dęty instrument, z którym związana była moja nauka w Szkole Muzycznej oraz studia muzyczne na wydziale instrumentalnym.
𝐉𝐚𝐤𝐢𝐞𝐠𝐨 𝐠𝐚𝐭𝐮𝐧𝐤𝐮 𝐦𝐮𝐳𝐲𝐤𝐢 𝐥𝐮𝐛𝐢 𝐏𝐚𝐧 𝐬ł𝐮𝐜𝐡𝐚ć 𝐧𝐚𝐣𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐢𝐞𝐣?
Lubię słuchać wszystkiego, co jest dobrze wykonane, ale najbardziej odpoczywam przy jazzie. Uwielbiam jazz, mógłbym słuchać go bez przerwy! Jest tak różnorodny, niepowtarzalny i fascynujący. Zresztą jazz to improwizacja, to muzyka, która mnie inspiruje, uspokaja… W zależności od tego, jaki mam nastrój, mogę słuchać różnych wykonawców. Oczywiście kocham muzykę klasyczną, ale ona wymaga więcej skupienia i uwagi - zwłaszcza na koncercie. Na co dzień też lubię klasykę, zwłaszcza znanych twórców, jednak najchętniej słucham Mozarta – jest dla mnie niezwykle inspirującym kompozytorem.
𝐍𝐚 𝐣𝐚𝐤𝐢𝐦 𝐢𝐧𝐬𝐭𝐫𝐮𝐦𝐞𝐧𝐜𝐢𝐞 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐛𝐲 𝐏𝐚𝐧 𝐮𝐦𝐢𝐞ć 𝐠𝐫𝐚ć?
Nigdy na naukę nie jest za późno. Zawsze żałowałem, że nie umiem grać na gitarze, bo jest uniwersalnym instrumentem do wykorzystania choćby podczas biesiady, wypoczynku czy spotkania ze znajomymi, a nie zawsze mogę zabrać czy mieć przy sobie fortepian lub pianino elektryczne. Zresztą pianino czy keyboard potrzebują prądu.
𝐉𝐚𝐤𝐢𝐜𝐡 𝐤𝐨𝐦𝐩𝐨𝐳𝐲𝐭𝐨𝐫ó𝐰 𝐜𝐞𝐧𝐢 𝐏𝐚𝐧 𝐧𝐚𝐣𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐢𝐞𝐣?
Myślę, że najbardziej cenię Bacha, bo od niego zaczęła się moja przygoda z graniem, pierwsze utwory i pierwsze inwencje. Kocham Mozarta, bo tworzył w sposób niepowtarzalny, wesoły i bardzo przystępny dla wszystkich, dlatego jest w panteonie kompozytorów, a młodzi ludzie go słuchają. Jeśli chodzi o muzykę rozrywkową to kompozytorów jazzowych, spośród których cenię wielu, nie sposób ich wymienić. Każdy mógłby być oddzielnym tematem.
𝐉𝐚𝐤 𝐝ł𝐮𝐠𝐨 𝐩𝐫𝐚𝐜𝐮𝐣𝐞 𝐏𝐚𝐧 𝐰 𝐧𝐚𝐬𝐳𝐞𝐣 𝐬𝐳𝐤𝐨𝐥𝐞?
Oj, to trudne pytanie. Musiałbym policzyć. Od roku 1991 – w tym roku minie 35 lat.
𝐉𝐚𝐤𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐏𝐚𝐧𝐚 𝐡𝐨𝐛𝐛𝐲?
Moje hobby to siatkówka, uwielbiam ją. Przynajmniej dwa razy w tygodniu gram w siatkówkę. Kocham też podróże, lubię podróżować z żoną. Kiedyś, gdy dzieci były mniejsze, jeździliśmy razem całą rodziną. Lubię też fotografować miejsca, do których wyjeżdżam – to są moje pamiątki.
𝐂𝐳𝐲 𝐤𝐨𝐦𝐩𝐨𝐧𝐮𝐣𝐞 𝐏𝐚𝐧 𝐩𝐢𝐨𝐬𝐞𝐧𝐤𝐢?
Tak, komponuję piosenki dla dzieci – dla szkoły i zespołu wokalnego.
𝐉𝐚𝐤𝐢 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐏𝐚𝐧𝐚 𝐰𝐲𝐦𝐚𝐫𝐳𝐨𝐧𝐲 𝐬𝐚𝐦𝐨𝐜𝐡ó𝐝?
To kolejne trudne pytanie. Nie marzę o jakimś luksusowym kabriolecie, sportowe samochody też mnie nie kręcą, bo są ciasne. Gdybym miał zmienić samochód, byłby to jakiś dobry SUV, z dobrym silnikiem i odpowiednią przestrzenią w środku, żeby można było zapakować swobodnie wszystkie bagaże potrzebne do podróży.
𝐎 𝐜𝐳𝐲𝐦 𝐏𝐚𝐧 𝐦𝐚𝐫𝐳𝐲?
Marzę o tym, żeby żyć w zdrowiu, żeby moja rodzina była zdrowa i byśmy mogli jak najdłużej spędzać ze sobą czas.
🌸 𝐃𝐳𝐢ę𝐤𝐮𝐣𝐞𝐦𝐲 𝐳𝐚 𝐫𝐨𝐳𝐦𝐨𝐰ę! 🌸