27/07/2026
Drodzy Czytelnicy, Przyjaciele i Moje Niezawodne Koleżanki Bibliotekarki!
Oficjalnie odkładam pieczątki , zamykam kartoteki, system i odchodzę na emeryturę! Zamiast łez wolę humor, bo przez te lata działo się tyle, że mogłabym napisać książkę .
„Przetrwanie” tego wszystkiego nie byłoby możliwe bez mojej genialnej ekipy:
🌸Irena Rumieniecka- człowiek dusza , uwielbiana przez wszystkich,
🌸Paulina Stańczyk- wzór pracowitości,
🌸Iga Misiak- kobieta rakieta, wiecznie w ruchu i z głową pełną pomysłów,
🌸Lucyna Miosga- mistrzyni szczerości – z Tobą zawsze była kawa na ławę,
🌸 Justyna Turek- energia i głos, który potrafi porwać każdego przy każdym projekcie,
🌸Paulina Kucner- mistrzyni skrupulatności – u Ciebie wszystko zawsze musi być dopięte na ostatni guzik.
Przez lata słyszałam 📣 od znajomych to słynne: „Zazdroszczę ci, tak tylko siedzisz w tej bibliotece i cały dzień czytasz książki!”. No więc oficjalnie dementuję ten mit! Moje „siedzenie i czytanie” polegało na robieniu przysiadów pod najniższymi półkami regałów i przenoszeniu paczek z nowościami. Jeśli coś w pracy namiętnie czytałam, to najczęściej maile i tabelki w sprawozdaniach!
Może i nie mieliśmy w bibliotece stadionowych tłumów, ale Wasza wierność na Narodowym Czytaniu📗📕📒📘 i w Kawiarenkach Literackich była niezawodna. Kiedy braliśmy na warsztat Sienkiewicza, patos i powaga były tak wielkie, jakbyśmy sami bronili Jasnej Góry przed potopem. Za to przy Kochanowskim zrobiło się swojsko i arcyzabawnie, bo jego fraszki o naszych polskich przywarach, biesiadowaniu, lenistwie i narzekaniu nic a nic się nie zestarzały! Czytaliśmy to z taką ekspresją, że Jan Kochanowski pod swoją lipą w Czarnolesie prawdopodobnie pękałby ze śmiechu.
Osobne, niezwykle melodyjne🎶🎶 podziękowania należą się naszemu chórowi „Santoccy Grodzianie”! Dziękuję Wam za to, że Wasz śpiew i energia tak pięknie niosły się po okolicy i uświetniały nasze spotkania.
Będę tęsknić za szukaniem „tej 📗zielonej, grubej książki, o której mówili w📻radiu” – aż dziwię się, że często wiedziałam, o którą chodzi!
📒📕📗I te lektury... brane we wrześniu bo potrzebne „na już!”, a zwracane w lipcu po trzecim, „groźnym” SMS-ie.
Moi Mili, teraz, na emeryturze 🤓☕️zamierzam wdrożyć w życie plan „siedzenia i czytania książek”! Będę wpadać w każdym tygodniu do biblioteki i żądać absolutnych nowości, pytać o książki z niebieską okładką i … przetrzymywać je aż do następnych wakacji😉!
Dziękuję za każdy wspólny rozdział i do zobaczenia po drugiej stronie lady!
Aniela Korpik