03/09/2026
Kryjówka na dawnym zamkowym wzgórzu 🌳😂
Ale spokojnie - nie schowamy się tu na zawsze. Początek roku szkolnego, początek żłobka, początek sezonu chorobowego… długo w tych krzakach nie posiedzimy 😅
Ostatecznie okazało się, że nie posiedziałyśmy nawet pięciu minut, bo akurat wtedy na oglądanie tych zarośniętych i trudnych do znalezienia ruin wybrała się też inna grupka. No i pech - kryjówka szybko przestała być tajna 😂
Ostatnie dwa tygodnie trochę mnie wyłączyły z internetu. Było przygotowywanie gry na panieński, rodzinne sprawy, trochę szpitalnych emocji, wyjazd i próby wykorzystania ostatnich dni wakacji. A kiedy w końcu miałam chwilę, zamiast siedzieć na Facebooku i blogu, dłubałam przy apce.
I chyba dobrze mi zrobiło trochę się od internetu odsunąć. Ostatnio coraz częściej po kilku minutach scrollowania zostawałam z ciężką głową. Za dużo złych wiadomości, za dużo rzeczy, na które nie mam wpływu, a które wyciskają łzy z oczu.
Za to były lasy, ruiny, puste plaże i trochę zwyczajnego bycia razem ❤️
No i oczywiście po drodze musiały trafić się jakieś zamki. Inaczej się nie liczy 😂 🏰