09/04/2020
AKTUALNY STAN PRAWNY PODSUMOWANIE
Liczne ograniczenia wprowadzone na terenie Rzeczpospolitej Polskiej na podstawie przepisów ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych Dz.U. 2020 poz. 374 z późniejszymi zmianami oraz rozporządzeń bezsprzecznie prowadzi do stwierdzenia, iż na terenie kraju powinien zostać wprowadzony stan klęski żywiołowej na podstawie art. 228 w zw. z art. 232 ustawy zasadniczej. Spełnione zostały wszelkie przesłanki uzasadniające wprowadzenie tegoż stanu nadzwyczajnego.
W świetle powyższych rozważań należy zauważyć, iż dochodzenie roszczeń odszkodowawczych kształtuje się odmiennie w przypadku wprowadzenia stanu nadzwyczajnego aniżeli obecnie w przypadku zaniechania obowiązku legislacyjnego ciążącego na władzach publicznych.
W obecnym stanie rzeczy podmioty poszkodowane aktualną sytuacją epidemiczną na terenie kraju mogą dochodzić roszczeń odszkodowawczych na podstawie art. 417 w zw. z art. 4171 § 4 Kodeksu cywilnego, na które to roszczenie składa się możliwość dochodzenia wyrównania rzeczywiście poniesionych strat, a także utraconych korzyści. W przypadku zaś wprowadzenia stanu nadzwyczajnego roszczenie odszkodowawcze obejmować będzie jedynie rzeczywiście poniesioną stratę, zgodnie z ustawą z dnia 22 listopada 2002 r. o wyrównywaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela.
Z perspektywy interesu Skarbu Państwa znacznie korzystniejszym rozwiązaniem jest wprowadzenie stanu nadzwyczajnego, który de facto już funkcjonuje w wielu aspektach życia publicznego jak i prywatnego, a który to ograniczać będzie wysokość dochodzonych od Skarbu Państwa roszczeń.
Zważywszy na powyżej przytoczone okoliczności faktyczne jak i prawne wprost nasuwa się wniosek, iż obecna argumentacja władz publicznych, które zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa są upoważnione do wprowadzenia stanu nadzwyczajnego w postaci stanu klęski żywiołowej, nie znajduje uzasadnienia zarówno w trosce o interes społeczeństwa obywatelskiego, jak w trosce i o interes państwa. Błędne jest założenie, że wprowadzenie stanu nadzwyczajnego, a mianowicie stanu klęski żywiołowej wiązać się będzie z doprowadzeniem stanu gospodarki do katastrofy. Pojawienie się epidemii na terenie kraju wymaga roztropnych działań władz publicznych, w szczególności w sferze udzielania pomocy przedsiębiorcom dotkniętym jej skutkami.
Przedsiębiorcom, którzy na dzień dzisiejszy zostali szczególnie dotknięci przez ograniczenia związane z wprowadzeniem tzw. kwarantanny społecznej, co związane jest m.in. z zamknięciem galerii handlowych, sklepów wielkopowierzchniowych, punktów usługowych itp. na bliżej nieokreślony czas, państwo powinno udzielić pomocy natychmiastowej tak by nie dopuścić do upadłości poszkodowanych przedsiębiorców, zadłużania czy wykupowania polskich spółek przez podmioty zagraniczne za bezcen. Obecnie wprowadzona specustawa tzw. „tarcza antykryzysowa” nie przewiduje pomocy natychmiastowej. Od przedsiębiorców, celem uzyskania przez nich pomocy publicznej, wymaga się spełnienia szeregu warunków, dopełnienia ogromu formalności, przez co ww. specustawa nazywana jest w środowisku „tarczą biurokratyczną”, bowiem nie zapewnia realnego wsparcia i ratunku dla przedsiębiorstw, które stoją na skraju upadku. Wydawać by się mogło, iż władze publiczne nie biorą pod uwagę faktu, iż upadłość przedsiębiorstw spowoduje lawinowy wzrost bezrobocia, przez co państwo będzie obowiązane do wypłaty wielomilionowych zasiłków, czyli dalszego rozrostu socjalu, podczas gdy wystarczyłoby zapewnić skuteczną i natychmiastową - a nie przesuniętą w czasie - pomoc przedsiębiorcom, którzy dzięki takiej pomocy mogliby utrzymać obecne miejsca pracy, zaś po zakończeniu okresu epidemii realnie przyczynić się do odbudowy polskiej gospodarki, opartej na polskim kapitale, a nie kapitale zagranicznym.
Końcowo należy zaznaczyć, że udzielenie doraźnej pomocy przedsiębiorcom oprócz uchronienia gospodarki przed zapaścią pozwoli uniknąć w przyszłości wypłaty gigantycznych odszkodowań od Skarbu Państwa na rzecz poszkodowanych przedsiębiorców, którzy zostawieni bez natychmiastowej pomocy będą upadać, a w konsekwencji przyczyniać się do wzrostu bezrobocia i zamiast zostać motorem napędowym gospodarki, staną się dla państwa jedynie ciężarem.
Reperkusje związane z udzieleniem jedynie pozornej a nie realnej pomocy władz publicznych dla dotkniętych kryzysem epidemicznym przedsiębiorców, w przypadku kiedy władze publiczne nie zweryfikują swojego dotychczasowego stanowiska, odczuwać będą całe pokolenia przedsiębiorców, ich rodzin, a także zwykłych obywateli Rzeczpospolitej Polskiej.