29/05/2026
"Kobieta, która słucha historii”
Niektóre spotkania autorskie zaczynają się od przedstawienia gościa. To zaczęło się raczej od lekkiego niedowierzania, że jedna osoba może zmieścić w sobie tyle światów naraz. Nasza biblioteka miała przyjemność gościć Małgorzatę Wardę – pisarkę, rzeźbiarkę, artystkę o wielu twarzach i jeszcze większej wyobraźni.
A ta wyobraźnia zdecydowanie nie chodzi utartymi ścieżkami. W twórczości pani Małgorzaty są zarówno obrazy i rzeźby tworzone w jej charakterystycznym, bardzo osobistym stylu, jak i książki, które zostają z czytelnikiem długo po odłożeniu ostatniej strony na półkę. Nie bez powodu jest laureatką wielu nagród literackich, m.in. IBBY, finalistką i nominowaną w prestiżowych konkursach literackich oraz zdobywczynią Grand Prix dla najlepszej powieści napisanej przez kobietę.
I choć mogłoby się wydawać, że autorka książek poruszających tematy przemocy, porwań czy ludzkich traum będzie osobą surową i chłodną, spotkaliśmy kobietę niezwykle ciepłą, serdeczną i obdarzoną subtelnym poczuciem humoru. Taką, która opowiadając o pracy nad książką, mówiła o niej nie jak o zawodzie, ale jak o wyprawie. Momentami można było odnieść wrażenie, że właśnie na naszych oczach rodzi się fabuła kolejnej powieści.
Ogromne wrażenie zrobiło również to, jak pieczołowicie przygotowuje się do pisania. Małgorzata Warda współpracowała z przedstawicielami policji, psychologami, a nawet osobami zajmującymi się zjawiskami paranormalnymi. Wszystko po to, by w swoich książkach być jak najbliżej prawdy. Nie tej wygodnej, ale tej prawdziwej, czasem trudnej, czasem niewygodnej, ale zawsze ludzkiej. Jak sama podkreślała, chce dawać czytelnikom opowieści, które nie tylko poruszają emocje, ale też opierają się na rzetelnej wiedzy.
Pytań nie brakowało. Uczestnicy chcieli wiedzieć niemal wszystko: jak wygląda dzień pisarki, czy bohaterowie przychodzą sami, czy trzeba ich „łapać”, ile trwa zbieranie materiałów i czy podczas pisania można jeszcze spokojnie zasnąć po własnym rozdziale. Rozmowa płynęła naturalnie, bez pośpiechu, w atmosferze bardziej przypominającej spotkanie przy kawie niż oficjalny wieczór autorski.
Było emocjonalnie, momentami refleksyjnie, chwilami zabawnie i bardzo prawdziwie. Czyli dokładnie tak, jak w książkach Małgorzaty Wardy.
Dziękujemy pani Małgorzacie za opowieści, które jeszcze długo będą krążyć między bibliotecznymi regałami, a wszystkim gościom za obecność, pytania i stworzenie wieczoru, który miał w sobie więcej niż literaturę – miał prawdziwe spotkanie.
Spotkanie odbyło się w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki.
🌿🌼🌿🌼