14/08/2026
Alfons, sutener, złodziej i dziw*arz
Ale my mamy złego prezydenta... oj joj joj.
Złodziej, który okradł biednego człowieka z mieszkania. Onet grzmiał, że po wyborach ujawni świadków i wszelkie kulisy tego przestępstwa.
Grzmiał i... i nic. Mieliśmy już rocznice wyboru Karola Nawrockiego na prezydenta Polski. Idealny moment żeby zrobić duży obiecany materiał... i się ze*rało. W sensie dziennikarze Onetu w gacie, bo nic więcej się nie stało.
Co więcej, jakiś czas temu okazało się, że wiarygodny dla elyt świadek, pani Anna K., która miała opiekować się panem Jerzym, jest wręcz seryjnym przestępcą. Nie byle jakim bo... seryjnym oszustem.
Za dwie sprawy już siedziała w więzieniu, a za trzecią... właśnie siedzi. Kobieta, postać znana, oszukiwała i posługiwała się fałszywymi dokumentami.
Inny wiarygodny świadek to autorytet Donalda Tuska. Również postać znana, aktor, pan Murański. Autor słynnego, klasycznego już powiedzenia „Masa, Masa ssij *utasa”. Poziom odpowiedni dla naszych elyt.
Sutener, Alfons, innymi słowy, nasz prezydent. Co w tej sprawie dowiodły media... j***o. Są za to pozwy skierowane przeciwko Onetowi i akt oskarżenia za znieważenie prezydenta.
Ludzie, już rok wam zleciał. Macie upolitycznioną prokuraturę z Prokuratorem Generalnym, który jest jednocześnie Ministrem Sprawiedliwości, choć Tusk dawno obiecał, że tak nie będzie.
Macie swoje sądy i mieliście podobno wszystkich wiarygodnych świadków. Gdzie te fakty o przestępczych działalnościach Nawrockiego?
Aaaa, pewnie tę skuteczność widać w śledztwie dotyczącym zarzutów o wykorzystywanie apartamentów w Muzeum II Wojny Światowej przez Karola Nawrockiego. Grzmieliście, że już go macie, już Nawrocki załatwiony. Pewnie z kochankami lub dziw*ami się spotykał, a żona czekała z obiadkiem parę km obok w mieszkaniu.
Już tak było pięknie, już się udawało walić w całą rodzinę. Że zdradzał żonę, że setki dni przebywał w apartamencie, a mieszkał obok. Co za prezydenta wybraliśmy. Próbowaliście niszczyć jego rodzinę, już nawet jadąc po dziecku i przeszłości jego żony. No już było tak blisko...
Już szury pokroju Jaskulskiego z KO czy Kwiatkowskiego... z KO, czy Giertych z ... KO walili z całej mocy w, wtedy jeszcze kandydata na prezydenta. Już dziennikarze skazali Nawrockiego. Sukces! Mamy sukces. Dojechaliśmy Nawrockiego. Już tylko czekamy na wyrok prokuratury. Cała propagandowa maszynka zadziałała. Mielimy przeciwnika.
No i mamy wyrok. Doczekaliście się. Brawo.
Nie było przestępstwa, Nawrockiego nie było tam setki dni i nie było żadnych schadzek z kochankami. Był kilka dni, w czasie których pracował.
Niestety prokuratura uznała, że to były...szok... bzdury. Nie setki dni, tylko kilka (chyba dosłownie z 9 dni) i nie na zdradzanie żony, tylko na kwarantanne w czasie covidu. Czuchnowski w Wyborczej już się rozpisywał o półrocznym korzystaniu z apartamentu, już próbował i pluł jadem.
Przesłuchano 41 świadków (niektórych kilkukrotnie) i stwierdzono wczoraj, że... że oczywiście j***o i to też były bzdury kreowane przez Trzaskowskiego, silnych razem, Giertycha i wszystkich inny yntelektualistów z elyt.
Ach jaka ta prokuratura Tuska i Żurka jest zła... właśnie wykazała, że koalicja rządząca i usłużne media kłamały i wymyśliły narracje w celu zniszczenia człowieka. Stworzono zorganizowaną kampanię oszczerstw i hejtu. Takie zachowanie nie przystoi elicie, ale jest niestety normalne dla naszej elyty. Zero godności i zero honoru.
Jakie to jest piękne, że wszystkie te starania ostatecznie doprowadziły do porażki Trzaskowskiego... oni są czasami uroczo głupi, choć skrajnie ohydni.