Prudnik - historia fotografią pisana

Prudnik - historia fotografią pisana Przy czym hasła Prudnik nie należy traktować dosłownie, gdyż znajdą się tu także zdjęcia i materiały historyczne z okolic naszego miasta. Ryszard Kasza

Profil "Prudnik - historia fotografią pisana" powstał z chęci podzielenia się zasobami zdjęć dawnego Prudnika, a także zgromadzenia starych fotografii w jednym, wirtualnym miejscu. Jest to inicjatywa zupełnie prywatna i niekomercyjna. Publikowane zdjęcia, mapy, rysunki, filmy opatrzone będą krótkimi opisami. Przy czym założeniem moim jest, by znalazły się tu nie tylko materiały dotyczące przedwoje

nnego Prudnika, ale także te z lat powojennych XX wieku. "Prudnik - historia fotografią pisana" to nie tylko widokówki przedstawiające miasto i jego architekturę, ale również wydarzenia z życia miasta, fotografią lub filmem ilustrowane. Zapraszam do współpracy i proszę o przestrzeganie tematu tego profilu.

Nieistniejące obiekty PrudnikaW nieistniejącej małej kamienicy, która stała w podwórku przy skrzyżowaniu Pl. Szarych Sze...
30/05/2026

Nieistniejące obiekty Prudnika
W nieistniejącej małej kamienicy, która stała w podwórku przy skrzyżowaniu Pl. Szarych Szeregów i ul. Traugutta dawno temu funkcjonowała Fabryka Obuwia? Była to jedna z czterech takich fabryk znajdujących się przy ul. Traugutta. Jej właścicielem był najpierw Karl, a potem Josef Hartsch. Zakład ten mieścił się przy Obere Müchle Strasse 2 (Traugutta 2). W zakładzie produkcja obuwia odbywała się ręcznie. Na dawnej widokówce zaznaczona strzałką Fabryka Obuwia.

Nieistniejące obiekty PrudnikaPrudnicki fabrykant, produkujący obuwie Johann Henel mieszkał przy ul. Armii Krajowej, wów...
23/05/2026

Nieistniejące obiekty Prudnika
Prudnicki fabrykant, produkujący obuwie Johann Henel mieszkał przy ul. Armii Krajowej, wówczas Wallstrasse (Wałowa). Na zapleczu kamienicy, w której mieszkał znajdowała się jego fabryka. Kamienica Henela zachowała się do dziś, natomiast budynki fabryki stoją aktualnie nieczynne. W 2016 roku rozebrano, grożący zawaleniem komin fabryczny, którego kotłownia wytwarzała parę przemysłową. Johann Henel szczycił się posiadaniem maszyny parowej napędzającej maszyny w jego fabryce. W Prudniku konkurentem Henela był Joseph Bösel, który założył mechaniczną fabrykę obuwia przy Obere Mühlstrasse 35 (obecnie Traugutta). Pod koniec XIX wieku Prudnik był trzecim w Niemczech ośrodkiem produkującym obuwie w zakładach mechanicznych. Na początku XX wieku w przemyśle obuwniczym w Prudniku pracowało ponad 2000 osób.
Na zdjęciach fragmenty rachunków wystawionych na firmowym druku przez Zakłady Obuwnicze w Neustadt O.S. Johanna Henela. Zakład reklamował się jako Parowa Mechaniczna Fabryka Obuwia, produkująca buty chłopięce w różnych wzorach, buty dla mężczyzn, a także obuwie kobiece, zamki i zapinki. 25 stycznia 1910 roku Związek Hanzeatycki zorganizował publiczne zebranie pod przewodnictwem fabrykanta obuwia Johanna Hanela. Utworzono grupę terenową związku, na której przewodniczącego wybrano właśnie Hanela. Związek Hanzeatycki to związek miast handlowych Europy Północnej z czasów średniowiecza i początku ery nowożytnej. Miasta należące do związku popierały się na polu ekonomicznym, utrudniając pracę kupcom z miast nienależących do związku, jednocześnie zaś stwarzały realną siłę polityczną i niekiedy wojskową.
Na zdjęciach także przedwojenni pracownicy Fabryki Obuwia Hanela.

Nieistniejące obiekty PrudnikaPierwsze banki pojawiły się już w starożytności. Wyodrębniła się wtedy grupa kupców handlu...
16/05/2026

Nieistniejące obiekty Prudnika
Pierwsze banki pojawiły się już w starożytności. Wyodrębniła się wtedy grupa kupców handlujących pieniądzem, którzy z czasem zaczęli przyjmować na przechowanie depozyty i udzielać kredytów. Pierwsze pisane dokumenty, zaświadczające te transakcje, pochodzą z III w. p.n.e. z Mezopotamii, gdzie też w II w. p.n.e. ukształtowała się podstawowa, bezgotówkowa forma obiegu pieniądza, weksel. Obecnie trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie gospodarek baz banków. Nie inaczej było w przedwojennym Prudniku (Neustadt). Tuż przed wojną w mieście funkcjonowały cztery tego typu instytucje finansowe. Pierwsza z nich mieściła się w nieistniejącym zespole kamienic na skrzyżowaniu ulic Piastowskiej i Kołłątaja dawniej Obervorstadt Strasse 8 i Neue Hauser Strasse. Był to Dom Bankowy (filia banku) Eichborn & Co. Eichbornowie to rodzina wrocławskich bankierów, twórców i właścicieli Banku Eichborn & Co. Główną siedzibą banku był Wrocław i działał od drugiej połowy XVIII wieku do 1945 roku. Bank założył Johann Wolfgang Moriz-Eichborn (1762–1837). Z rodziny tej wywodził się także niemiecki muzyk i kompozytor Hermann Ludwig Eichborn. Budynek zniszczony działaniami wojennymi został rozebrany, a w jego miejscu powstał budynek mieszkalny po nieco zmienionym obrysie. Jedno ze zdjęć oprócz banku w tle przedstawia wciągnięcie dzwonu na wieżę kościoła świętych Piotra i Pawła.

Nieistniejące obiekty PrudnikaDziś mało znane zdjęcie Prudnika wykonane w pierwszych latach po wojnie. Zdjęcie pochodzi ...
09/05/2026

Nieistniejące obiekty Prudnika
Dziś mało znane zdjęcie Prudnika wykonane w pierwszych latach po wojnie. Zdjęcie pochodzi z kolekcji Piotra Kulczyka i było publikowane w TP. Zdjęcie wykonane z dachu szpitala miejskiego przy ul. Piastowskiej ukazuje ul. Szpitalną i wspomnianą Piastowską. Na pierwszym planie widoczne wypalone stodoły na obecnej ul. Szpitalnej w miejscu obecnego długiego, pięciopiętrowego bloku mieszkalnego. W głębi widoczna stodoła danego folwarku. Wypalone stodoły wspominał jeden z byłych mieszkańców Neustadt, który uciekając z miasta napisał: „mijałem płonące stodoły koło szpitala”. Po lewej stronie widoczny prawdopodobnie też wypalony, nieistniejący dziś budynek oznaczony na planie miasta z 1928 roku numerem 44.
Po wojnie na łące widocznej za stodołami zbudowano obecne przedszkole nr 3.

Nieistniejące obiekty PrudnikaTym razem okolice Prudnika a mianowicie Dębowiec i zajazd  i gospoda „Waldhaus” zdjęcia pr...
02/05/2026

Nieistniejące obiekty Prudnika
Tym razem okolice Prudnika a mianowicie Dębowiec i zajazd i gospoda „Waldhaus” zdjęcia prawdopodobnie wykonane w różnych latach, o czym świadczy wystrój sali w której znajdował się bufet. Na jednym ze zdjęć przy barze pojawił się stół bilardowy. Zajazd był licznie odwiedzany przez mieszkańców dawnego Prudnika szczególnie podczas letnich wycieczek za miasto. Niestety obiekt został kompletnie zniszczony działaniami wojennymi, a po wojnie wojsko rozplantowało teren.

Nieistniejące obiekty PrudnikaNa pierwszy rzut oka budynki na zdjęciu powyżej są trudno rozpoznawalne. Znajdują się jedn...
25/04/2026

Nieistniejące obiekty Prudnika
Na pierwszy rzut oka budynki na zdjęciu powyżej są trudno rozpoznawalne. Znajdują się jednak w dzisiejszym, ścisłym centrum miasta. To dawne Górne Przedmieście, czyli Obervorstadt, obecna ul. Piastowska jeszcze przed całkowitą zabudową. Frontowa kamienica przetrwała do dzisiejszych czasów. Znajduje się dokładnie naprzeciw Banku. Nie przetrwały zabudowania na zapleczu kamienicy, gdzie funkcjonowała bardzo nowoczesna jak na ówczesne czasy farbiarnia parowa i pralnia chemiczna Ernsta Fischera. Istniała od 1841 roku. Oferowała m.in. najlepszą pielęgnację ubrań, chemiczne oczyszczanie, farbowanie na niebiesko, na zimno z indygo, siarczanem miedzi, druk olejny i ochronny. Spełniała przy tym najwyższe standardy i wymogi higieniczne. W posiadanie Ernsta Fischera weszła w 1905 roku.
Ernst Fischer w 1929 roku tak reklamował swoją firmę: „W 1905 roku firmę przeszła w moje posiadanie i po latach świadomej i mozolnej pracy powiodła się jej adaptacja i przebudowa na nowoczesny, wydajny zakład. Każda innowacja jest wierna zasadzie: pozwólcie nam trzymać się starego, o ile tylko jest ono lepsze, ale także trzymać na starych podstawach nowe. O każdej godzinie sprawdzałem najdokładniej i jeśli tylko coś znamionowało usprawnienie wprowadzałem to tak, że mój zakład pracuje według najnowocześniejszych technicznych doświadczeń naszej branży, będąc wyposażony w maszyny nowoczesnej techniki. W coraz szerszych kręgach panuje przekonanie, że chemiczne oczyszczanie oznacza najlepszą pielęgnację odzieży i tylko dzięki niemu możliwe jest utrzymanie, odświeżenie i ochrona.
Niezawodność, staranna praca, stosowanie tylko najlepszych barwników i surowców gwarantuje każdemu z moich klientów, w mojej usłudze dla niego, że otrzyma to, co najlepsze”.
Na drugim zdjęciu samochód – reklama farbiarni podczas jednej z parad dzisiejszą ulicą Kościuszki

Nieistniejące obiekty PrudnikaEmil Metzner to nietuzinkowa postać w historii naszego miasta. Długoletni radny i burmistr...
18/04/2026

Nieistniejące obiekty Prudnika
Emil Metzner to nietuzinkowa postać w historii naszego miasta. Długoletni radny i burmistrz miasta. Metzner założył swoją firmę w 1868 roku, sukcesywnie ją rozbudowując. Jego fabryka, a właściwie manufaktura EMN zyskała uznanie na całym świecie. Jego tkalnia adamaszku zyskała sławę dzięki wspaniałym haftom oraz produkcji drogocennych, przetykanych złotem i srebrem jedwabnym sztandarom. W jego manufakturze pracowały głównie kobiety, które ręcznie haftowały sztandary, szaty liturgiczne, gobeliny, ornaty, szarfy, naszywki do mundurów, szyły ubrania komunijne. Ponadto firma produkował znaczki klubowe odznaki wojskowe i temu podobne. Od 1911 roku właścicielem przedsiębiorstwa był jego syn Alfred Metzner, zaś współwłaścicielem Alois Kretschmer. Firma Emila Metznera sprzedawała swoje produkty w całych Niemczech i do takich krajów jak Czechosłowacja, Austria, Węgry, Holandia i Szwajcaria. Miała swoją delegaturę w Hamburgu i przedstawicielstwa handlowe w Ameryce Południowej i Chinach. Prowadził także sprzedaż detaliczną
Ponadto Emil Metzner był świetnym rysownikiem, projektantem, miłośnikiem i znawcą historii i archeologii. Po wielkiej powodzi z 1903 roku komendant miejscowej straży pożarnej Janus zlecił seniorowi miasta Metznerowi opracowanie kroniki instytucji. Emil Metzner posiadał w swojej kolekcji liczne znaleziska archeologiczne w tym gliniane naczynia gospodarcze z czasów słowiańskich odnalezione podczas wykopów pod fabrykę Samuela Fränkla. Znaleziska te są dowodem na to, że już w zamierzchłych czasach wokół Prudnika istniały osady ludzkie.
Johannes Chrząszcz autor książki Historia miast Prudnika na Górnym Śląsku pisze: "Tym, którzy w życzliwy sposób pomogli mi przy pisaniu tego dzieła, składam najgłębsze podziękowanie. Za Horacym wyznaję: tenues grandia, ja sam byłbym za słaby, aby je stworzyć. Podziękowanie należy się kierownikom magistrackiego archiwum w Prudniku, niezapomnianemu pierwszemu burmistrzowi Metznerowi i obecnemu burmistrzowi Langemu. Szczególnie usłużnemu seniorowi miasta – Emilowi Metznerowi, który także dostarczył rysunki do licznych ilustracji mojej książki".
Manufaktura Emila Metznera mieściła się przy Klosterstrasse 10 obecnie ul. Klasztorna 8. Ta bardzo atrakcyjna kamienica była jego własnością i oczywiście istnieje do dziś. Pozostałe nieistniejące dziś zabudowania fabryczki Matznera znajdowały się na zapleczu kamienicy. Dziś w miejscu manufaktury znajduje się parking i plac zabawa dla dzieci. Dla porządku należy nadmienić, że Emil Metzner nie był jedynym producentem adamaszku w dawnym Prudniku. W mieście swoją tkalnię prowadził też Josef Mehrfortow, który wcześniej przez długi czas pracował jako tkacz artystyczny w Krefeld.

Nieistniejące obiekty PrudnikaDziś kolejne zdjęcia z nieistniejących restauracji naszego miasta. Na zdjęciach możemy zob...
11/04/2026

Nieistniejące obiekty Prudnika
Dziś kolejne zdjęcia z nieistniejących restauracji naszego miasta. Na zdjęciach możemy zobaczyć dwie kawiarnie: Cafe Hohenzollern i Cafe Wogendrossel, ale to tylko pozory. Jest to ten sam lokal. Jak udało mi się ustalić Cafe Hohenzollern funkcjonowała w Neustadt do 1937 roku, a jej właścicielem (co widać na zdjęciu) był Johann Elbling. Później zmienił się właściciel. Lokal przejął Gerhard Biesert i zmienił nazwę na Cafe Wogendrossel.Obie kawiarnie znajdowały się bowiem przy Schlosstrasse 12. Jest to fragment nieistniejącego kwartału budynków w rejonie obecnego Placu Zamkowego i ul. Gliwickiej. W miejscu budynków dziś znajduje się skwer i pawilon handlowy. Usytuowanie kawiarni i wspomnianego kwartału widoczne na dawnym planie Neustadt (Prudnik). Wspomniany kwartał budynków istniał jeszcze do początku lat 60. XX wieku.

Nieistniejące obiekty PrudnikaObecna ul. Królowej Jadwigi, a w przedwojennym Neustadt O.S. Töpferstrasse. Gasthaus (gośc...
04/04/2026

Nieistniejące obiekty Prudnika
Obecna ul. Królowej Jadwigi, a w przedwojennym Neustadt O.S. Töpferstrasse. Gasthaus (gościniec, zajazd) Aloisa Scholza o nazwie "Schlesischer Hof". Dwa pierwsze zdjęcia przedstawiają widok ulicy z 1915 roku. Natomiast ostatnie zdjęcie przedstawia ul. Królowej Jadwigi z lat 50 i puste miejsce po wspomnianej restauracji.

Nieistniejące obiekty PrudnikaOkazały i atrakcyjny obiekt, zaprojektowany przez Augusta Riedla, a zbudowany przez W. Sch...
28/03/2026

Nieistniejące obiekty Prudnika
Okazały i atrakcyjny obiekt, zaprojektowany przez Augusta Riedla, a zbudowany przez W. Schymurę w 1903 roku zwany „Szwedzkim Szańcem” stał niegdyś przy drodze leśnej z Prudnika do Dębowca, w odległości około 3 km od miasta. Autor projektu był zięciem burmistrza Henryka Engela i nie doczekał realizacji swego projektu, gdyż zmarł w 1901 roku. Było to schronisko i restauracja, pełniące rolę kurortu nie tylko dla mieszkańców Prudnika, ale także Śląska. Były celem niedzielnych wycieczek szlakiem Promenady. W 1926 roku przy wsparciu lokalnych władz, kościoła i państwa obiekt został wykupiony i utworzono w nim Ewangelicką Szkołę Ludową. Zmienił swoje przeznaczenie i stał się Centrum Kształcenia dla Dorosłych. Wspaniała lokalizacja, blisko skraju lasu, zróżnicowany krajobraz górski, daleko od zgiełku miasta, okazało się miejscem szczególnym i odpowiednim dla poważnej pracy w ramach edukacji publicznej. W szkole przebywali głównie młodzi ludzie, powyżej 18 roku życia. Kursy edukacyjne odbywały się od początku października do grudnia dla dziewcząt, a młodzi mężczyźni w szkole przebywali od stycznia do marca. Były to kursy przygotowujące do życia rodzinnego, publicznego i politycznego. Była to typowa placówka oświatowo-wychowawcza w nurcie oświaty pozaszkolnej, przeznaczona dla dorosłej młodzieży i dorosłych, łącząca kształcenie ogólne z metodą wychowania internatowego. Kształcenie w takiej szkole ludowej miało zdecydowanie humanistyczny kierunek, a wychowanie zdecydowanie uspołeczniające nachylenie. Kształcenie i wychowanie zawierały elementy przygotowania do aktywności kulturalnej, artystycznej i obywatelskiej. W programie nauczania można było spotkać elementy wiedzy wielu fakultetów uniwersyteckich z czołową rolą dyscyplin humanistycznych.
Zasadą główną nauczania, było przysposobienie wychowanków do aktywnego udziału w tworzeniu kultury. Był to mechanizm psychicznego przygotowania wychowanków do zbiorowego i samorządnego działania w środowisku macierzystym; do szlachetnie pojętej służby drugiemu człowiekowi i wspólnocie. Po ukończeniu kursu jego uczestnicy powracali do swojego zawodu, ale już jako liderzy służący innym jako wzór do naśladowania.
Latem w Szkole Ludowej odbywały się krótsze kursy dla żon pastorów, nauczycieli, naukowców, pielęgniarek i innych pracowników. Nauczano tam śpiewu i prowadzono amatorskie koło teatralne. Szwedzki Szaniec był miejscem wielu imprez muzycznych, kulturalnych i sportowych dla mieszkańców dawnego Prudnika.
W czasie II wojny światowej Szwedzki Szaniec pełnił rolę sanatorium, w którym rehabilitację przechodzili ranni na froncie żołnierze. W trakcie działań wojennych w 1945 roku budynek został zniszczony, a później rozebrany. Do dzisiejszych czasów pozostały jedynie piwnice.

Adres

Prudnik

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Prudnik - historia fotografią pisana umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Prudnik - historia fotografią pisana:

Udostępnij