17/07/2026
35 lat temu, 18 lipca 1991 roku, zmarł – inspektor w Najwyższa Izba Kontroli (𝐍𝐈𝐊) , który wykrył nieprawidłowości w Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego i ujawnił "matkę wszystkich afer ", czyli .
Fundusz powołano w 1989 r., by poufnie wykupywał długi zaciągnięte przez władze PRL na Zachodzie. Pieniądze zostały zdefraudowane, Skarb Państwa stracił prawdopodobnie miliardy złotych a wielu wielkich operujących w Polsce oligarchów i funkcjonariuszy komunistycznych służb właśnie dzięki zrobiło majątki. Kulisy tej sprawy nigdy nie zostały wyjaśnione.
Po tym jak Michał Falzmann odkrył aferę FOZZ był obiektem nieustannych pogróżek, nacisków i szantaży. Wielokrotnie mówiono mu, żeby zostawił sprawę FOZZ, żeby przestał się nią zajmować, bo źle się to dla niego skończy. W lipcu 1991 roku zażądał od Narodowego Banku Polskiego informacji o działaniach finansowych na kontach FOZZ. Jeszcze tego samego dnia odsunięto Michała Falzmanna od sprawy, natomiast 18 lipca 1991 roku kontroler zmarł na zawał serca. Choć żona Michała Falzmanna miała naciskać na przeprowadzenie sekcji zwłok, lekarz przekonywał, że i tak nic nie wykaże. Sprawa śmierci Michała Falzmanna nie została nigdy należycie wyjaśniona i prawidłowo zbadana.
Był odważnym, nieustępliwym i przenikliwym człowiekiem. Zawsze dążącym do prawdy. Człowiekiem głębokiej wiary. Niezłomnym obrońcą dobra Polski.
Cześć jego pamięci.