Konsulat Honorowy Republiki Armenii w Poznaniu

Konsulat Honorowy Republiki Armenii w Poznaniu Konsulat Honorowy

🇦🇲🇵🇱Miałem zaszczyt uczestniczyć w oficjalnym spotkaniu z Premierem Republiki Armenii – Nikol Pashinyan – które odbyło s...
27/02/2026

🇦🇲🇵🇱

Miałem zaszczyt uczestniczyć w oficjalnym spotkaniu z Premierem Republiki Armenii – Nikol Pashinyan – które odbyło się w Pałacu Rzeczypospolitej w Warszawie w ramach jego wizyty w Polsce.

Jako Konsul Honorowy Republiki Armenii w Poznaniu z dumą reprezentowałem środowisko ormiańskie w Wielkopolsce podczas tego wyjątkowego wydarzenia. Spotkanie było okazją do rozmów o dalszym rozwoju relacji polsko-ormiańskich, współpracy gospodarczej, kulturalnej oraz budowaniu mostów między naszymi narodami.

Armenia i Polska łączy wielowiekowa historia wzajemnego szacunku i współpracy. Dzisiejsze rozmowy potwierdzają, że przed nami kolejne perspektywy wspólnych działań – zarówno na poziomie państwowym, jak i regionalnym.

Dziękuję Ambasadzie Republiki Armenii w RP za organizację spotkania oraz wszystkim uczestnikom za inspirujące rozmowy.

🇦🇲🤝🇵🇱

🇵🇱🤝🇦🇲Miałem zaszczyt uczestniczyć w spotkaniu w Urzędzie Wojewódzkim w Poznaniu.Dziękuję za merytoryczną rozmowę oraz ot...
27/02/2026

🇵🇱🤝🇦🇲

Miałem zaszczyt uczestniczyć w spotkaniu w Urzędzie Wojewódzkim w Poznaniu.

Dziękuję za merytoryczną rozmowę oraz otwartość na współpracę międzynarodową i dialog międzykulturowy.

Jako Konsul Honorowy Armenii przekazałem na ręce przedstawicieli władz wyjątkową publikację – „Ormiańskie Baśnie” – wydrukowaną przeze mnie we współpracy z Ambasadą Armenii.

To piękny projekt tłumaczony przez młodych przedstawicieli ormiańskiej diaspory w Polsce – łączący pokolenia, kulturę i tradycję 🇦🇲

Wierzę, że takie inicjatywy budują mosty między narodami i pokazują, jak ważne są relacje oparte na wzajemnym szacunku i współpracy.

Dziękuję za spotkanie i inspirujące rozmowy.

🇵🇱 23 stycznia – Sejm RPMiałem zaszczyt uczestniczyć w noworocznym spotkaniu z konsulami honorowymi akredytowanymi w Rze...
26/01/2026

🇵🇱 23 stycznia – Sejm RP

Miałem zaszczyt uczestniczyć w noworocznym spotkaniu z konsulami honorowymi akredytowanymi w Rzeczypospolitej Polskiej, zorganizowanym w Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.

Spotkanie odbyło się z inicjatywy Przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych, Paweł Kowal, i było doskonałą okazją do rozmów o współpracy międzynarodowej, dyplomacji gospodarczej oraz roli konsulów honorowych w budowaniu relacji między Polską a światem.

Cenne rozmowy, dobra atmosfera i wyraźny sygnał, że dialog i współpraca są dziś ważniejsze niż kiedykolwiek. 🤝🌍

22/01/2026
Spotkanie Korpusu Konsularnego w Poznaniu 🤝Dziś odbyło się spotkanie korpusu konsularnego z Prezydentem Miasta Poznań – ...
22/01/2026

Spotkanie Korpusu Konsularnego w Poznaniu 🤝
Dziś odbyło się spotkanie korpusu konsularnego z Prezydentem Miasta Poznań – rozmowy o współpracy międzynarodowej, rozwoju miasta oraz wspólnych inicjatywach gospodarczych i kulturalnych.
Takie spotkania to realne relacje, dialog i budowanie pozycji Poznania na arenie międzynarodowej.

08/08/2025

𝐒𝐩𝐨𝐭𝐤𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐫𝐞𝐳𝐲𝐝𝐞𝐧𝐭𝐚 𝐔𝐒𝐀 𝐃𝐨𝐧𝐚𝐥𝐝𝐚 𝐓𝐫𝐮𝐦𝐩𝐚 𝐳 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐰𝐨́𝐝𝐜𝐚𝐦𝐢 𝐀𝐫𝐦𝐞𝐧𝐢𝐢 𝐢 𝐀𝐳𝐞𝐫𝐛𝐞𝐣𝐝𝐳̇𝐚𝐧𝐮 𝐳𝐚𝐤𝐨𝐧́𝐜𝐳𝐲 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐩𝐨𝐝𝐩𝐢𝐬𝐚𝐧𝐢𝐞𝐦 𝐩𝐨𝐫𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐞𝐧𝐢𝐚 𝐩𝐨𝐤𝐨𝐣𝐨𝐰𝐞𝐠𝐨?

Według nieoficjalnych informacji, które posiadają różne międzynarodowe media, podczas spotkania w Białym Domu zostanie zaprezentowany infrastrukturalny program „Trasa Trumpa”, który ma połączyć Armenię i Azerbejdżan.

Celem jest stworzenie „nieodwracalnej drogi do pokoju” poprzez wytyczenie konkretnych kroków do pełnej normalizacji stosunków między krajami. Akcent przesuwa się z zapobiegania wojnie na budowanie aktywnego pokoju.

Według tych samych źródeł, ministrowie spraw zagranicznych Armenii i Azerbejdżanu złożą wstępne podpisy pod porozumieniem pokojowym, nad którym pracowano przez ostatnie 4–5 miesięcy. Ma to symbolizować wzajemne zobowiązanie do przestrzegania warunków porozumienia.

Nie ma już mowy o „korytarzu”. Szczyt koncentruje się na nowym programie tranzytu i rozwoju zatytułowanym „Trasa Trumpa na rzecz międzynarodowego pokoju i dobrobytu”, który będzie znany pod skrótem TRIPP.

TRIPP zakłada wytyczenie korytarza tranzytowego przez południową Armenię, zapewniając Azerbejdżanowi swobodny dostęp do eksklawy Nachiczewan.

TRIPP nie jest inicjatywą wojskową ani obronną. USA nie zapewni twardych gwarancji bezpieczeństwa ani nie rozmieszczą sił na tej arterii. Zaangażowanie USA będzie miało charakter wyłącznie handlowy, przy czym Stany Zjednoczone wezmą na siebie odpowiedzialność za zapewnienie bezpiecznego funkcjonowania połączenia poprzez umowy z operatorami najwyższej klasy, z poszanowaniem interesów wszystkich stron.

Przywódcy Armenii i Azerbejdżanu podpiszą również dokumenty wzywające do rozwiązania Grupy Mińskiej.

Na podstawie wyników spotkania w Białym Domu, wspólne oświadczenie prezydentów USA, Armenii i Azerbejdżanu spodziewane jest 9 sierpnia o północy czasu erywańskiego.

Wcześniej informowano, że według komunikatu rządu Republiki Armenii, premier Nikol Paszynian odwiedzi Stany Zjednoczone w dniach 7–8 sierpnia.

W Waszyngtonie premier Paszynian odbędzie spotkanie dwustronne z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem J. Trumpem w celu pogłębienia strategicznego partnerstwa Armenia–USA, a także spotkanie trójstronne z prezydentem USA Donaldem J. Trumpem i prezydentem Azerbejdżanu Ilhamem Alijewem, ukierunkowane na promowanie pokoju, dobrobytu i współpracy gospodarczej w regionie.

Minister spraw zagranicznych Ararat Mirzoyan również będzie przebywał w Waszyngtonie jako członek delegacji premiera.




Zdjęcie: zartonkmedia

03/08/2025

𝐏𝐨𝐥𝐬𝐤𝐢 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐧𝐧𝐢𝐤𝐚𝐫𝐳 𝐝𝐞𝐦𝐚𝐬𝐤𝐮𝐣𝐞 𝐚𝐳𝐞𝐫𝐛𝐞𝐣𝐝𝐳̇𝐚𝐧́𝐬𝐤𝐚̨ 𝐩𝐫𝐨𝐩𝐚𝐠𝐚𝐧𝐝𝐞̨ 𝐰 𝐦𝐞𝐝𝐢𝐚𝐜𝐡: „𝐙𝐚𝐜𝐡𝐨𝐝𝐧𝐢 𝐀𝐳𝐞𝐫𝐛𝐞𝐣𝐝𝐳̇𝐚𝐧” 𝐭𝐨 𝐟𝐢𝐤𝐜𝐣𝐚 𝐢 𝐳𝐚𝐠𝐫𝐨𝐳̇𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐝𝐥𝐚 𝐩𝐨𝐤𝐨𝐣𝐮

Witold Repetowicz, uznany polski dziennikarz i analityk specjalizujący się w tematyce międzynarodowej, opublikował zdecydowany i odważny wpis, w którym punktuje azerbejdżańską propagandę coraz śmielej obecnie promowaną na łamach polskich mediów. Tematem jego krytyki stały się materiały medialne wspierające narrację Baku o tzw. „Zachodnim Azerbejdżanie” – pojęciu, które według Repetowicza nie ma żadnych podstaw ani historycznych, ani geograficznych, a jego głównym celem jest destabilizacja Armenii.

„Jest bardzo smutne, że niektóre media w Polsce nadal umożliwiają promowanie azerbejdżańskiej propagandy na temat tzw. Zachodniego Azerbejdżanu” – pisze dziennikarz, podkreślając, że nie zamierza linkować do tych treści, by nie czynić im niezamierzonej reklamy. Zdecydowanie jednak wzywa polskie media do zachowania elementarnej równowagi i uczciwości informacyjnej.

„Jeśli zaprasza się przedstawiciela strony azerbejdżańskiej, należy też zaprosić przedstawiciela Armenii. I nie, zaproszenie mnie nie jest żadną równowagą – nie jestem Ormianinem, nie jestem stroną” – zaznacza Repetowicz, domagając się profesjonalizmu od dziennikarzy prowadzących rozmowy z przedstawicielami Baku.

𝐁𝐫𝐨𝐧́ 𝐝𝐞𝐦𝐨𝐠𝐫𝐚𝐟𝐢𝐜𝐳𝐧𝐚, 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐚 𝐜𝐳ł𝐨𝐰𝐢𝐞𝐤𝐚

Repetowicz podważa także centralną narrację reżimu Ilhama Alijewa, jakoby „powrót uchodźców” do rzekomego „Zachodniego Azerbejdżanu” był realizacją praw człowieka. „To nie ma nic wspólnego z prawami człowieka. To narzędzie rewizjonizmu granicznego” – ostrzega.

Publicysta odsyła do swojego wcześniejszego tekstu o „broni demograficznej” i przestrzega: „Jeśli Azerbejdżan uzyska przyzwolenie na ‘powrót uchodźców’, w praktyce oznacza to wysłanie miliona osób do Armenii – w pierwszej kolejności do Sjunik – gdzie zdominują oni lokalną ludność, zmienią nazwy, a potem pojawią się zielone ludziki, ogłoszenie autonomii i tzw. interwencja humanitarna.”

𝐌𝐚𝐧𝐢𝐩𝐮𝐥𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐚̨ 𝐢 𝐠𝐞𝐨𝐩𝐨𝐥𝐢𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐞 𝐩𝐫𝐨𝐰𝐨𝐤𝐚𝐜𝐣𝐞

Dziennikarz stanowczo krytykuje również promowaną przez Baku wersję historii, zgodnie z którą Ormianie pojawili się na Kaukazie dopiero w XIX wieku. Nazywa to „totalnym fałszowaniem historii” i „skandalem”, tym bardziej, że takie twierdzenia padają w polskich mediach.

Repetowicz dodaje, że nie można zestawiać rewizjonistycznego terminu „Zachodni Azerbejdżan” z pojęciem Zachodnia Armenia, które ma rzeczywiste, geograficzne i historyczne podstawy. „Zachodni Azerbejdżan” to nowotwór pojęciowy, wymyślony przez propagandystów dopiero w ostatniej dekadzie XX wieku – pisze.

Według Repetowicza, cała ta narracja nie ma nic wspólnego z troską o historię czy prawa człowieka. Jej cel to destabilizacja wewnętrzna Armenii, osłabienie pozycji premiera Paszyniana i torowanie drogi dla powrotu sił prorosyjskich, co – jak ostrzega – mogłoby zostać wykorzystane przez Azerbejdżan jako pretekst do nowej wojny.



𝐊𝐨𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐫𝐳𝐞 𝐩𝐨𝐝 𝐰𝐩𝐢𝐬𝐞𝐦 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐧𝐧𝐢𝐤𝐚𝐫𝐳𝐚

Avetis Sargsyan przypomina o konsekwencjach bierności świata wobec czystek etnicznych w Arcachu:

„Kij ma dwa końce. Jak wszyscy milczeli, kiedy napadli na Arcach (Górski Karabach) i wygonili ludność ormiańską, to bardzo szybko wojna przesunęła się do granic Europy. Nie oglądałem tego materiału, ale wiem, że czarny kawior wszędzie smakuje tak samo – w Polsce również. Ale wielki szacunek dla Pana – naprawdę.”

Grair Magakian natomiast zwraca uwagę na systemową słabość polskich mediów:

„Za bardzo oczekuje Pan od dziennikarzy. To nie jest poziom wiedzy ani inteligencji, który pozwoliłby im zrozumieć, co Pan mówi lub pisze. Właściwym lobbingiem powinna zajmować się Ambasada Armenii oraz sama Armenia, włącznie ze skoordynowanymi przez Erywań działaniami diaspory na świecie. A nasi dziennikarze… cóż… Istnieje przecież dyplomacja kawiorowa, zasilana petrodolarami…”

Piotr Skwierczyński, były ambasador RP w Armenii, mówi wprost o skali korupcyjnych działań Azerbejdżanu:

„Od paru dekad Azerbejdżan poświęca corocznie ogromne pieniądze na przekupywanie tzw. liderów opinii na całym świecie. Nie tylko na Zachodzie – np. w Rosji jest ewidentne, że szereg takich postaci (jak Siergiej Markow czy Michaił Gusman) znajduje się na stałym payrollu Baku – broniąc stanowiska Azerbejdżanu i publicznie podlizując się Alijewowi bez żadnego wstydu. Nie widzę powodu, dla którego wobec Polaków te pieniądze miałyby być mniej skuteczne. W pełni sponsorowane przez Baku wyjazdy ‘studyjne’ polskich dziennikarzy i ekspertów do Azerbejdżanu to codzienność. Ze strony Armenii takiej aktywności nie ma.”

———
𝐎𝐝 𝐫𝐞𝐝𝐚𝐤𝐜𝐣𝐢:

W czasach, gdy konsumpcjonizm i cynizm dyktują reguły, a wszystko musi przynosić zysk, warto zapytać: komu dziś potrzebni są Ormianie? Skoro tacy jak Alijew płacą krocie – za milczenie, za zapomnienie, za szerzenie kłamstw i propagandy – to po co komu naród, który uparcie przypomina o prawdzie?
Komu zależy na prawdzie, skoro nie przekłada się na pieniądze, kontrakty czy wpływy? A jednak może właśnie dlatego Ormianie są dziś tak istotni. Bo nie dają się przekupić. Bo pamiętają. Bo wciąż wierzą, że prawda – choć cicha i nieopłacalna – jest tym, co zostaje, gdy wszystko inne traci sens.

Wspólna historia bratnich Narodów 🇵🇱🇦🇲
12/07/2025

Wspólna historia bratnich Narodów 🇵🇱🇦🇲

WOŁYŃ. 𝐖𝐬𝐩𝐨́𝐥𝐧𝐚 𝐫𝐚𝐧𝐚, 𝐰𝐬𝐩𝐨́𝐥𝐧𝐚 𝐩𝐚𝐦𝐢𝐞̨𝐜́

11 lipca – dzień, który dla wielu Polaków oznacza wspomnienie rzezi na Wołyniu – pozostaje również datą głębokiego bólu dla tych, których obecność w historii Polski zbyt często bywa pomijana. Dla ormiańskiej wspólnoty, osiadłej od wieków na ziemiach Rzeczypospolitej, był to również czas śmierci, wykorzenienia i traumy.

W cieniu krwawej niedzieli 1943 roku, kiedy oddziały UPA zaatakowały setki wsi i miasteczek na Wołyniu oraz w innych regionach, ginęli nie tylko Polacy. Ginęli również – choć mówi się o tym rzadko – Ormianie.

W Kucie nad Czeremoszem, niegdyś jednym z najważniejszych ośrodków ormiańskiej obecności w Karpatach, płonęły domy rodzin ormiańskich i polskich. W Stanisławowie, Kołomyi, Śniatynie – tam, gdzie ormiańskie kościoły wznosiły się dumnie obok rzymskokatolickich i greckokatolickich świątyń – nienawiść nie robiła wyjątków.

Ormianie od pokoleń stanowili nierozłączną część wielonarodowej wspólnoty Rzeczypospolitej – zakorzenieni, współobecni, bliscy. Ich codzienność splatała się z codziennością polskich sąsiadów – w życiu rodzinnym, społecznym i religijnym. Gdy nadeszła fala brutalnych czystek, dla oprawców nie istniały żadne podziały: domy ormiańskie płonęły obok polskich, bo mówili tym samym językiem, modlili się w tych samych świątyniach, żyli tym samym rytmem.

Dziś, w cieniu wojny i migracyjnych przemian, powraca pytanie o historię – ale także o odwagę opowiadania jej w całej złożoności. Pamięć o ormiańskich ofiarach Wołynia nie stoi w opozycji do pamięci polskiej – przeciwnie, stanowi jej integralną część.

Instytut Pamięci Narodowej – główny organizator obchodów 82. rocznicy Zbrodni Wołyńskiej – coraz wyraźniej podkreśla znaczenie dokumentowania losów wszystkich ofiar, bez względu na ich pochodzenie. W materiałach edukacyjnych, broszurach i relacjach świadków coraz częściej pojawiają się wzmianki o mniejszościach, które dzieliły tragiczny los z polskimi sąsiadami.

Polscy Ormianie nie chcą opowiadać swojej historii w oderwaniu, lecz w ścisłym splocie z losem polskim – z losem tych, z którymi przez wieki dzielili świątynie, szkoły, a niekiedy także wspólne miejsce wiecznego spoczynku.

Dziś oddajemy hołd wszystkim bezbronnym ofiarom tej zbrodni. Ich los na zawsze pozostanie w naszej pamięci.




Zdjęcie: ipn.gov.pl

04/04/2025

Majestic Armenia 🇦🇲

Adres

Ulica Krasińskiego 16
Poznan
60-830

Godziny Otwarcia

16:30 - 17:30

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Konsulat Honorowy Republiki Armenii w Poznaniu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij