20/08/2026
Kochani!
Zapewne kojarzycie posty z prośbą o pomoc dla kotów z ulicy Altanowej. Maluchy miały posklejane oczy :( Dzięki chęci pomocy i determinacji Darii, dwie koteczki są już bezpieczne . Trzeci niestety został śmiertelnie potrącony przez samochód i to akurat w momencie kiedy Daria zbierała się, aby go dołapać (wcześniej się nie pojawiał) . Zaciskamy pięści z niemocy na te okropne sytuacje, setek chorych kociąt, gonitwę z czasem, by wykastrować jeszcze nie ciężarne, lub już ciężarne kotki . Jednak jednego jesteśmy pewni- nie, nie zdążymy uratować wszystkich. I tak , przez brak miejsca i okropną zakoconą rzeczywistość niektóre kocięta umrą, niektóre zginą pod kołami, a niektórym uda się wytrwać w miejscu bytowania. Ale tym dwóm konkretnie koteczkom się udało!
Daria postanowiła im pomóc, pomimo tego, że nie ma doświadczenia z kotami. Wspieramy ją jak możemy, ale nie damy rady finansowo, czy lokalowo pociagnąć tematu wszystkich zgłoszeń o pomoc. Dlatego ogromnie jesteśmy wdzięczni, że na te koteczki nikt nie zamknął oczu i nie przeszedł mówiąc jakoś to będzie , tylko zadziałał, rozumiejąc że barki stowarzyszenia nie są w stanie wszystkiego udźwignąć. To realna pomoc, a Daria uratowala kotkom życie.
Prosimy Was o wsparcie zrzutki na leczenie maluszków. Już są bezpieczne, ale potrzebują dalszego leczenia, jedzenia.
Prosimy , dołączcie z nami do hitorii Toli i Loli, zbierzmy na dalsze życie w zdrowiu dla tych istot.
https://pomagam.pl/bnhpfg
Z góry bardzo Wam dziekujemy
Lucyna