OPYPY, historia, tajemnice, wspomnienia.

OPYPY, historia, tajemnice, wspomnienia. Zapraszam do wspomnień, odkrywania tajemnic oraz poznania historii mojej rodzinnej wsi OPYPY.�

Dzień dobry Państwu. Jako Sołectwo Opypy, na wydarzeniu gminnym " Nasze wsie naszą dumą", które odbędzie się w Radoniach...
22/05/2025

Dzień dobry Państwu. Jako Sołectwo Opypy, na wydarzeniu gminnym " Nasze wsie naszą dumą", które odbędzie się w Radoniach 24 maja 2025 r. będziemy mieli zaszczyt zaprezentować szczegóły dotyczące tej strony. Do wglądu będzie między innymi wyjątkowy album z wakacji w opypskiej ""Łajbie" w 1941 roku, z plenerami Opyp z tamtego okresu. Zapraszam. Opypianka, Irena Świechowska.
P.s. Tempora mutantur et nos mutamur in illis.

Wielkie podziękowania dla nowych liderów wśród moich fanów! 💎 Zbigniew SieńkowskiDodaj komentarz, aby powitać fanów w Tw...
18/10/2024

Wielkie podziękowania dla nowych liderów wśród moich fanów! 💎 Zbigniew Sieńkowski

Dodaj komentarz, aby powitać fanów w Twojej społeczności. wśród fanów

RODZINA F.J.F. WIECZORKÓW, spacer wspomnieniowy, zakątki dzieciństwa👏👏👏.Dzień dobry Państwu. W pierwszej połowie czerwca...
06/08/2024

RODZINA F.J.F. WIECZORKÓW, spacer wspomnieniowy, zakątki dzieciństwa👏👏👏.

Dzień dobry Państwu. W pierwszej połowie czerwca 2024 roku wnuczki Franciszka, Krystyna i Barbara odwiedziły rodzinne siedlisko w Opypach. Jakże inne od tego, które zapamiętały. Po stawie i okolicznych zagajnikach zostały naturalne zarośla.Lasek, rów, który pokonywały po drodze do szkoły w Opypach aby pokonać drogę nieco na skróty, to aktualnie inne oblicze przyrody. Zabudowania, które kolejni właściciele otaczają niezwykłą troską i dbałością imponują. Panie rozpoznały drzewa owocowe, które sądzili jeszcze ich rodzice, pobliskie b. zadbane tereny.
Siedlisko rodzinne graniczy z pięknym Rybarbarem, chętnie odwiedzanym nie tylko w weekendy. - To zupełnie odmieniona okolica, bardzo atrakcyjna i zachwycająca bliskością miasta, jest przystanek GPA - dodają z zadowoleniem i niedowierzaniem😀.
Wspomnieniom nie było końca, choć tragicznych wydarzeń nie da się wymazać z pamięci...
Panie odwiedziły ulicę imienia swoich przodków, zamordowanych bestialsko przez Niemców w Palmirach. Z uwagą śledziły.nowo wybudowane domy, podupadły mostek na rzece Rokiciance jak również jeszcze nie ucywilizowana jej część od ul. Pałacowej w Opypach.
Miłym zaskoczeniem było spotkanie z młodym, nowym mieszkańcem ulicy im. F.J.F. Wieczorków, który bardzo gościnnie zareagował na spacerowiczów nawiązując ciekawa rozmowę i zapraszając do swojego, nowego domu na kawę. Dziękujemy.
Panie wspomniały o planowanej za kilka dni uroczystości w Palmirach, upamiętniającej bohaterską śmierć ich przodków. Rodzina kultywuje pamięć za pośrednictwem więzi rodzinnych, żywej pamięci.
Dziękując za niezwykle spotkanie, pozdrawiam, Opypianka, Irena Świechowska

Dzisiejszy zachód słońca w moich Opypach❤️pozdrawiam wakacyjne.
17/07/2024

Dzisiejszy zachód słońca w moich Opypach❤️pozdrawiam wakacyjne.

Święcenie pokarmów A. D. 2024, Różana Polana, Opypy, kontynuacja tradycji.
30/03/2024

Święcenie pokarmów A. D. 2024, Różana Polana, Opypy, kontynuacja tradycji.

15/03/2024

BOHATERSKA RODZINA Z OPYP, część 2.

Dzień dobry Państwu.
Przygotowując się do tej opowieści natrafiłam na mocno zastanawiającą mnie / i pewnie nie tylko mnie/ zasłyszaną , aczkolwiek nie sprawdzoną u żródeł informację o tym, że ktoś z mieszkańców Opyp zakwestionował złożoność w nazewnictwie ulicy F.J.F. Wieczorków. To bardzo smutna informacja i nawet nie chcę jej komentować.....
Strona OPYPY, historia, tajemnice, wspomnienia. stworzona jest z szacunku do tradycji, jaką tu tworzyli i dalej tworzą mieszkańcy Opyp. Mam nadzieję, że szczególnie nowi mieszkańcy są lub będą odbiorcami moich opowieści i komentarzy czytelników. Bowiem około roku 2000, po zatwierdzeniu nowego planu zagospodarowania tych terenów, Opypy stały się miejscem sporego zainteresowania pośród ludzi, którzy z różnych stron Polski/i nie tylko/postanowili tu osiąść na stałe. Gratuluję wyboru.
A teraz pora na skrót dziejów wspomnianej, bohaterskiej Rodziny Wieczorków.
Rodzina wywodzi się z Grabowa, powiat Opoczno. W 1928 roku Franciszek zakupił we wsi Opypy, na jej pograniczu ze wsią Radonie, grunty o powierzchni 9 hektarów. Część zakupionej ziemi stanowiły stawy rybne - obecnie sąsiedztwo znanego w okolicy Rybarbaru. Sprowadził się tu z rodziną, żoną Ewą, córką Marianną i synami : Tomaszem, Józefem, Janem i Franciszkiem jr.
Gdy wybuchła II wojna światowa najmłodszy syn, Franciszek został powołany do wojska. W początkowym okresie działań został ranny i dlatego zwolniono go do domu. Patriotycznie nastawiona rodzina Wieczorków już w początkowym okresie okupacji przystąpiła do formującego się lokalnie ruchu oporu. Jej członkowie brali udział w akcjach partyzanckich oraz przechwytywali broń.
Niestety, ludzka zawiść i zazdrość doprowadziła do tragedii. Wskutek donosu Marii, której zaloty odrzucił Jan Wieczorek żeniąc się 26 grudnia 1939 roku z Klementyną z domu Marchwiak, Franciszek wraz z synami oraz zięciem- Bronisławem Bieniak zostali aresztowani i osadzeni w grodziskim więzieniu. Tuż przed aresztowaniem zostali powiadomieni o planowanej akcji gestapo i utopili broń w stawie. Dlatego początkowo Niemcy nic nie znaleźli. Jednak po kilkunastu godzinach przystąpili do spuszczenia wody ze stawu i natrafili na broń.
Czterech mężczyzn po wstępnych, okrutnych przesłuchaniach przetransportowano na warszawski Pawiak. Ta część ich historii udokumentowana jest w Muzeum Palmiry i stanowi świadectwo ich męczeńskiej śmierci.
Mariannie, córce Franciszka udało się jakimś cudem przekonać gestapowców o niewinności męża, co poskutkowało jego powrotem do rodziny w Opypach. Wrócił okaleczony psychicznie i fizycznie, przez całe swoje życie miał poważne problemy ze zdrowiem. Jego córki, Barbara i Krystyna wraz z pozostałą rodziną godnie kultywują pamięć o swoich przodkach.
Franciszka i jego synów: Jana i Franciszka Niemcy rozstrzelali 30 sierpnia 1940 roku w Palmirach. Zostali pochowani w zbiorowej mogile. Ekshumację ich ciał przeprowadzono w grudniu 1945 roku.
Kilka miesięcy po tej tragedii, w październiku 1940 roku, na świat przyszła "żywa pamiątka" po ś.p. Janie, córka Janeczka.
Przy tej okazji składam podziękowanie wnuczkom Franciszka, paniom Barbarze i Krystynie i ich bliskim za serdeczny kontakt i pomoc w redagowaniu postów o bohaterskiej rodzinie Wieczorków z Opyp. Dziękuję również mojemu bratu, Jerzemu Kopeć za udostępnienie mi materiałów i inspirację do odkrywania tajemnic Opyp, za to, że wraz z innymi mieszkańcami aktywnie uczestniczy w obchodach pamięci męczeńskiej śmierci wspomnianej Rodziny od wielu lat.
Z serdecznym pozdrowieniem, Opypianka, Irena Świechowska

BOHATERSKA RODZINA WIECZORKÓW z OPYP, część 1.Dzień dobry Państwu.Z prawdziwą przyjemnością wracam tu z kolejnym postem....
11/03/2024

BOHATERSKA RODZINA WIECZORKÓW z OPYP, część 1.

Dzień dobry Państwu.
Z prawdziwą przyjemnością wracam tu z kolejnym postem. Tym razem będzie to skromne wspomnienie Rodziny, której Ojciec, Franciszek i dwaj jego Synowie, Jan i Franciszek, stali się patronami jednej z naszych ulic. A stało się to faktem we wrześniu 2015 roku, w 75 rocznicę ich tragicznej śmierci. W tejże uroczystości uczestniczyli krewni zamordowanych, mieszkańcy Opyp oraz władze Miasta i Gminy Grodzisk Maz. Ulica F.J.F. Wieczorków, choć do dziś nie jest do końca urządzona, znajduje się w pobliżu miejsca ich zamieszkania. Podczas uroczystości , na umieszczonej tam tablicy, były prezentowane dokumenty, fotografie oraz historia Rodziny.
25 września 2015 roku na spotkanie zorganizowane przez Pana Łukasza Nowackiego z cyklu "Tropem Tajemnic Miasta"do Willi Radogoszcz przybyli członkowie Rodziny Wieczorków, mieszkańcy Opyp oraz wiele osób interesujących się historią Grodziska i okolic.
Późnym latem 2020 roku/ przyp.: okres pandemii/ w miesięczniku Bogoria ukazał się artykuł "Bohaterowie z Opyp", autorstwa Rady Sołeckiej i Sołtysa wsi Opypy- Zenona Czarneckiego oraz Fundacji Wdzięczności Niepokornych- Radosława, M. Gawrońskiego, w którym wspomniano, że 30 sierpnia 2020 roku przypadła 80 rocznica ich męczeńskiej śmierci. Oto cytat:
-" Bardzo żałuję, że z powodu pandemii nie możemy zorganizować uroczystości upamiętnienia 80 rocznicy ich tragicznej śmierci. Jednak najważniejsza jest pamięć o bohaterskiej rodzinie Wieczorków, której członkowie (...) zostali zamordowani przez Niemców w Palmirach". Artykuł zawiera również krótki opis faktów z życia rodziny.
Ale o tym wspomnę już w następnym poście, opiszę zamieszczone tu fotografie i odniosę się do teraźniejszości tego miejsca w Opypach.
Z serdecznym pozdrowieniem, Opypianka, Irena Świechowska.

24/10/2021

RADOSNE w nowej odsłonie...

Dobry wieczór Państwu😀
Ta część Opyp na skraju ulicy Pałacowej była opisywana przeze mnie około roku temu. Widok ruin Radosnego pobudzał moją wyobraźnię oraz wspomnienia.
W tym roku przy tej ulicy wiele się zmieniło. Już od terenu po dawnym stawie, po drugiej stronie pałacowych stawów, powstało imponujące ogrodzenie. Kilka hektarów pięknego, dziewiczego terenu czeka na swoje zagospodarowanie i tajemnicze, jak na razie przeznaczenie.
Dokładnie na miejscu zburzonych ruin majątku Radosne powstaje nowy kompleks zabudowań.
Czekamy więc na nową odsłonę tej urokliwej części Opyp.
Z serdecznym pozdrowieniem, Opypianka, Irena Świechowska😍

25/08/2021

PAŁAC W OPYPACH w kadrze filmu "Rodzina Połanieckich".

POST JUBILEUSZOWY- minął rok od utworzenia na fb Fanpage "Opypy, historia, tajemnice, wspomnienia". Dziękuję za zainteresowanie i aktywność.

Dzień dobry Państwu.
W latach 1978-79 powstał serial telewizyjny wyreżyserowany przez Jana Rybkowskiego, na kanwie powieści Henryka Sienkiewicza pod tytułem" Rodzina Połanieckich".
Z materiałów serialu, w 1984 roku został zmontowany film obyczajowy "Marynia". I choć w opisie lokacji filmowych nie ma wzmianki o Opypach to jednak kilka kadrów zrealizowano w pomieszczeniach oraz ogrodzie przy Pałacu. Zgodnie z treścią powieści nieruchomość ta jest nieco zaniedbana i stanowi przedmiot wynajmu na letni wypoczynek przez Stanisława dla ukochanej Maryni.😍 U Sienkiewicza jest to dwór Buczynek, który miał być dla niej namiastką utraconego Krzemienia....
Wśród wspomnień mieszkańców odżywa krótki czas kiedy w Opypach przebywała ekipa filmowa wraz z kilkoma znakomitymi aktorami.
A była to nie lada gratka, a nawet pewnego rodzaju sensacja.
Filmowcy pożyczali od gospodarzy drobny sprzęt rolniczy: kosy, kosze itp. I tak, dzięki kadrom z filmu możemy zobaczyć jak wyglądał Pałac oraz jego otoczenie około 10 lat przed remontem.
Przypomnę jeszcze, że wjazd na dziedziniec Dworu/ tak jest on nazywany w Katalogu Zabytków/ usytuowany był od ulicy obecnie Mazowieckiej i był w prostej linii przedłużeniem ulicy Gilewicza.
Po wojnie droga z Brzózek/Milanówek/ zmieniła nieco swój kierunek, powstały wówczas 2 zakręty po to, aby omijać bezpośrednio teren gospodarstwa. Kiedyś droga ta kończyła się na wprost wjazdu do Dworu, tuż przed pierwszym zakrętem ul. Mazowieckiej.
Mojemu bratu, Jerzykowi Kopeć dziękuję za pomoc w redagowaniu niniejszego felietonu.
Z serdecznym pozdrowieniem, Opypianka, Irena Świechowska.

P.s. Sceny celowo powtarzają się tak, aby dokładniej się im przyjrzeć.

Wydawnictwo z 1565 roku, którego fragment umieszczono w książce Dzieje Grodziska Maz. pod redakcją Józefa Kazimierskiego...
25/07/2021

Wydawnictwo z 1565 roku, którego fragment umieszczono w książce Dzieje Grodziska Maz. pod redakcją Józefa Kazimierskiego, Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa, 1989 rok. ODKRYWA WIEKOWOŚĆ nazwy miejscowości OPYPY.
Książka ta zawiera Prace Mazowieckiego Ośrodka Badań Naukowych Nr 52 im. Stanisława Herbsta i została wydana przy wsparciu Urzędu Miasta i Gminy w Grodzisku Mazowieckim, str.246, /autor Andrzej Stawarz/.
Jednocześnie stanowi dowód na to, że legenda o wyrażonym przez Izabelę Czartoryską zachwycie, "O, Pepi, jak tu pięknie", skierowanym do księcia J.Poniatowskiego, jest tylko lub aż wspaniałą legendą...
Nie potrafię odczytać rodzaju majątku Opypy, zaś poniżej, przy kolejnej miejscowości, Książenice, odczytuje opis - folwark.
W Katalogu Zabytków, przy opisie dworu w Opypach istnieje wzmianka, że nazwa Opypy posiada wielowiekową tradycję i pochodzi prawdopodobnie z początków średniowiecza.
Z serdecznym pozdrowieniem, Irena Świechowska💐💌❤️

01/07/2021

KOŁO GOSPODYŃ WIEJSKICH, Opypy, okolice czasowe- PRL...

Dzień dobry Państwu.
Aby dopełnić wspomnień dotyczących funkcjonowania budynku szkoły w Opypach czuję się w obowiązku przedstawić jeszcze krótki opis tego, jakie funkcje pełniła świetlica wiejska pod koniec lat 70-tych do początków lat 90-tych ubiegłego wieku.
Dla tych, którzy wychowali się od dziecka na wsi było to pewnego rodzaju, skromne "okno na świat". Jak bowiem można inaczej nazwać czas kiedy do świetlicy przyjeżdżało np objazdowe kino/ współpraca z Domem Kultury w G.M./, odbywały się dyskoteki i inne imprezy plenerowe? Dorośli organizowali spotkania okolicznościowe, wyprawiali wesela swoim dzieciom / moje w grudniu 1982 roku/ itp. Latem organizowano półkolonie dla dzieci.
Po formalnym przekazaniu obiektu pod zarząd Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w G.M. nastapił generalny remont budynku, urządzono łazienkę i kuchnię, ówczesną świetlicę wyposażono w stoliki, krzesła, naczynia, sztućce oraz sprzęt do organizacji imprez okolicznościowych. Pomyślano również o tzw "małej scenie", podwyższeniu na którym "królowali" artyści lub prelegenci.
W tym czasie G.S. zatrudniał animatorów kultury, tzw. gospodarzy obiektu. Popołudniami chodziliśmy do tzw wówczas Klubu aby poczytać prasę, wspólnie obejrzeć program telewizyjny, posłuchać muzyki, itp. O ile dobrze pamiętam w Klubie pracowały Panie: Irena a później Teresa. Młodzież chętnie odwiedzała
to miejsce, tu nawiązywały się bliższe znajomości i sympatie... Gościła u nas również młodzież z okolicznych miejscowości.
Odnosiło się wrażenie, że działalność Klubu to przede wszystkim dzieło zaangażowanych kobiet, zrzeszonych w Kole Gospodyń Wiejskich.
W tym okresie silnie aktywizowano środowiska wiejskie, upowszechniano metody specjalizacji produkcji rolnej, a doradztwo rolnicze było zadaniem Gminnej Służby Rolnej. Pośród instruktorów gminnych ważną rolę pełniła kobieta, Pani Lidia, która była jakby ówczesną mentorką kobiet wiejskich.
Gospodynie zrzeszone w K.G.W. miały stworzone dość dobre, jak na tamte czasy, warunki do działania, korzystały ze środków na dofinansowanie wycieczek, imprez, rozmaitych kursów podnoszących ich kwalifikacje. Prężnie rozwijała się współpraca Kół z całej gminy, celebrowano dożynki, organizowano spotkania gościnne, wyjazdowe.
Kobiety z Opyp na przestrzeni wielu lat, jak i współcześnie, wykazały się ogromną kreatywnością, zaangażowaniem społecznym, aktywnością na miarę ich możliwości oraz czasów w których dane im było egzystować.Były bardzo odważne, nowoczesne i otwarte na świat.To już stało się tradycją naszej wsi. Byc może w najbliższej przyszłości powstanie nowy format Koła Gospodyń Wiejskich w Opypach? Nowoczesna świetlica jest dobrym fundamentem i horyzontem dla tego typu działań.
Wyszukuję w pamięci imiona członkiń K.G.W. : Celina, Janeczki, Danusie, Wandzia, Olesia, Maryla, Basie, Tereski, Ewa itd...........
Z serdecznym pozdrowieniem, Irena Świechowska.

Adres

Opypy
05-825

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy OPYPY, historia, tajemnice, wspomnienia. umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij