03/01/2021
Na codzień mówimy: "pacjent z covidem", "wyjazd", "transport covid", "wezwanie covidowe". Za tymi slowami kryją się jednak ludzie i ich dramaty. Nasi pacjenci przez ostatnie miesiące nie oglądają naszych twarzy, często również i my ich. Znikają za drzwiami sal szpitalnych a my jedziemy dalej. Ciągle goni czas...
Dziś jednak czas się znalazł - na małe wzruszenie. Do zakrystii Parafia Boże Ciało Łomża przyszła pani z podziękowaniem za ogromne ciepło i pomoc od ratowników, którzy "przyjechali do mnie z naszej parafii" i przewieźli do specjalistycznego ośrodka. Stan był poważny, dużo lęku i obaw, ale zespół był tak troskliwy i serdeczny, że tę smutną podróż w nieznane było lżej znieść. Dziś pani przyszła, jak sama mówi "przynaglona poczuciem wdzięczności": dla wszystkich ludzi, nie tylko z Nadziei, którzy w niewygodnych kombinezonach dają ludziom nadzieję: "Niech Was Bóg błogosławi!"