23/03/2026
Jest to artykuł z 1938 roku opublikowany w Express Zagłębia z pewną dozą ironii ukazuje życie w Myszków – osadzie, która wprawdzie chlubi się przemysłowym rozmachem, lecz w codzienności potyka się o własne niedociągnięcia. Autor, nie szczędząc uszczypliwości, zestawia ambicje bogatego ośrodka z rzeczywistością pełną błota, ciemności i pstrokatości, sugerując, że rozwój fabryk niekoniecznie idzie tu w parze z rozsądkiem i porządkiem.
Pstrokacizna barw w Myszkowie. Bolączki mieszkańców tej osady.
Myszków jest osada fabryczną, liczącą ponad 18 tys. mieszkańców. Jest to jeden z najbogatszych ośrodków przemysłowych w pow. zawierciańskiego, gdyż znajduje się tu až 20 mniejszych i większych zakładów pracy. Zdawałoby się, że uprzemysłowienie Myszkowa odbija się dodatnio na gospodarce gminnej. Tymczasem jest odwrotnie. Np. szkolnictwo pozostawia tu wiele do życzenia. Ponieważ dzieci uczą się dotąd w niewygodnych salach. W ub. roku rozpoczęto budowe nowej szkoły w Pohulance. Niestety skończono tylko na ułożeniu fundamentów, które w dodatku niszczeją Miejscowe społeczeństwo z tego stanu rzeczy jest niezadowolone.
Druga bolączką jest brak należytego oświetlenia między Pohulanką a Starym Myszkowem, gdzie duże, niebezpieczeństwo dla ruchu kołowego i pieszego stwarza przydrożny staw, budzi również Poważne zastrzeżenie przebudowa ulic Kościuszki i Pirackie go w centrum Myszkowa, Na jezdniach tworzą się w razie deszczu jeziora, utrudniające komunikacje, Gmina, chcąc usunąć te niedomagania musi wydać kilka set złotych.
Poza tym pod względem estetyki Myszków przedstawia się fatalnie. Nie ma kto dopilnować, by domy i parkany były od odpowiednio pomalowane, to jest utrzymane w pewnym tonie. Myszków razi pstrokacizna barw. W końcu kilka słów należy poświęcić samej radzie gminnej. U niektórych członków brak jest poczucia obowiązkowości, Niedawno na przybycie 1 członka na po siedzenie czekało 10 radnych całą godzinie. Czekać musieli bo chodziło o podjęcie ważnej uchwały. I te niedomagania należało by usunąć.
Źródło:
Rok XIII. Nr. 179
SOSNOWIEC, Sobota, 2 lipca 1938 roku.
Cena numeru 10 groszy
EXPRES ZAGŁĘBIA
Kończąc te rozważania o Myszków, trudno nie zauważyć, że miejscowość ta ma wszelkie dane ku temu, by rozkwitać — i to nie tylko kolorami parkanów. Skoro bowiem fabryki działają pełną parą, fundamenty pod szkołę już są (a to przecież połowa sukcesu!), a radni potrafią cierpliwie czekać całymi godzinami, to i na resztę zapewne przyjdzie czas… prędzej czy później.
Można więc żywić nadzieję, że kiedyś Myszków doczeka się ulic bez jezior, lamp świecących jaśniej niż księżyc oraz domów, które zamiast konkurować barwami, zgodnie stworzą jedną, godną podziwu całość. A póki co — pozostaje mieszkańcom patrzeć na swoje miasteczko z przymrużeniem oka i wierzyć, że nawet największa pstrokacizna może w końcu ułożyć się w całkiem zgrabny obrazek.