05/07/2026
W SŁOWNIKU HISTORYCZNO-GEOGRAFICZNEGO ZIEM POLSKICH W ŚREDNIOWIECZU
Tak oto we fragmencie o Leśniowie napisano:
1404-5 2 stawy zw. Rudne w L. → p. 3a; 1458 młyn w L. → p. 3c; 1462 Dobiesław [Kobyła] z Żarek oskarża Jana Hińczę z Rogowa [dz. L.] o zniszczenie granic między L. a Żarkami wart. 300 grz. i tyleż szkody, o zagarnięcie i włączenie stawu do swoich dóbr i budowę [przy nim] młyna wart. 300 grz. i tyleż szkody, i o to że wraz ze swymi domownikami, sługami i kmieciami wyruszył z Mirowa i najechał gwałtem bór w dobrach Żarki i zagarnął 300 drzew, przy czym część drzew została wycięta, a część spalona wart. 28 grz. i tyleż szkody 1464 Jan Siestrzeniec z Jaroszowa przeciwko Piotrowi Piszce pleb. z L. o przeoranie granic między Przewodziszowicami a L. 1471 sąd ziem. krak. odsyła Dobiesława [Kobyłę] z Żarek w sprawie z Hińczą z [Rogowa] kaszt. sand. o granice między m. Żarki a wsiami L. i Mały Jaworznik na wiec generalny 1476 Jan Siestrzeniec z Jaroszowa oskarża Dorotę z Mrozowa1 i L. wd. po Hińczy [z Rogowa] kaszt. sand. o nie odnowienie granic ujazdem między jej Mrozowem i L. a jego Przewodziszowicami, począwszy od ról Mrozowa aż do rz. Warty wart. 200 grz. i tyleż szkody ; 1481 L. graniczy z Mrozowem (BJ rps 106/79 - summariusz aktów granicznych); 1598 do prep. w Żarkach należą m.in. 2 stawy sołtysie, 1 staw kmiecy i ogrody."
Dziś Leśniów kojarzy się przede wszystkim z sanktuarium i spokojną okolicą. Sześćset lat temu był jednak miejscem, gdzie granice wyznaczano nie tylko kopcami i kamieniami, ale również siłą, procesami sądowymi i zbrojnymi najazdami. W archiwalnych księgach zachowały się zapisy, które pozwalają odtworzyć niemal sensacyjny obraz średniowiecznych sporów. Już na początku XV wieku źródła wspominają o dwóch stawach zwanych Rudnymi. Nie były one zwykłymi zbiornikami wody. W średniowieczu stawy oznaczały bogactwo – dostarczały ryb, napędzały młyny i przynosiły właścicielom znaczne dochody. Nic więc dziwnego, że kilka dziesięcioleci później pojawia się wzmianka o młynie w Leśniowie. Był to jeden z najcenniejszych elementów lokalnej gospodarki.
Prawdziwy dramat rozegrał się jednak w 1462 roku. Dobiesław Kobyła z Żarek oskarżył Jana Hińczę z Rogowa, właściciela Leśniowa, o dokonanie rzeczy niezwykle poważnych. Według skargi Hińcza miał zniszczyć granice między Żarkami a Leśniowem, przyłączyć do swoich dóbr staw należący do sąsiada i wznieść przy nim młyn. Straty oszacowano na zawrotną kwotę trzystu grzywien – sumę, za którą można było kupić kilka dobrze prosperujących wsi.
To jednak nie był koniec zarzutów.
Dobiesław twierdził również, że Hińcza zebrał swoich domowników, sługi i kmieci, po czym wyruszył z pobliskiego Mirowa i dokonał zbrojnego najazdu na las należący do dóbr żareckich. Napastnicy mieli zagarnąć aż trzysta drzew. Część została wycięta, część spalona na miejscu. Dziś mogłoby się wydawać, że chodzi jedynie o drewno, lecz w XV wieku las był strategicznym bogactwem. Dostarczał budulca, opału, materiału do budowy umocnień oraz stanowił źródło dochodów. Spalenie lasu było ciosem zarówno gospodarczym, jak i symbolicznym.
Spory nie kończyły się na pojedynczych procesach. W 1464 roku Jan Siestrzeniec z Jaroszowa oskarżył plebana leśniowskiego Piotra Piszkę o przeoranie granicy między Przewodziszowicami a Leśniowem. Nawet duchowni uczestniczyli więc w konfliktach dotyczących ziemi.
Siedem lat później, w 1471 roku, sprawa granic między Żarkami, Leśniowem i Małym Jaworznikiem urosła do takiej rangi, że sąd ziemski w Krakowie skierował ją na wiec generalny – najwyższą instancję sądową Królestwa Polskiego. To pokazuje, jak istotny był ten konflikt dla miejscowej szlachty.
Nie minęło wiele czasu, a wybuchł kolejny spór. W 1476 roku Jan Siestrzeniec ponownie stanął przed sądem. Tym razem oskarżył Dorotę, wdowę po Janie Hińczy, właścicielkę Mrozowa i Leśniowa. Zarzucał jej, że nie odnowiła granic między swoimi dobrami a Przewodziszowicami. Granice miały przebiegać od pól Mrozowa aż do rzeki Warty, a wartość sporu oceniono na dwieście grzywien.
Jeszcze w 1481 roku dokumenty graniczne przypominały, że Leśniów stykał się z Mrozowem, co świadczy, że wytyczanie granic pozostawało sprawą wymagającą ciągłego potwierdzania.
Kiedy minęło ponad sto lat, sytuacja uspokoiła się. W 1598 roku źródła wspominają już przede wszystkim o majątku należącym do prepozytury w Żarkach. W Leśniowie znajdowały się dwa stawy sołtysie, jeden staw kmiecy oraz ogrody. To znak, że miejsce dawnych konfliktów ponownie stało się przestrzenią codziennej pracy i gospodarowania.
Historia Leśniowa pokazuje, że średniowieczne wsie nie były sielankowymi osadami odciętymi od wielkiej polityki. Każdy staw, każdy młyn, każda miedza i każdy fragment lasu mogły stać się przyczyną wieloletnich procesów, a nawet zbrojnych wypraw. Zachowane zapisy sądowe pozwalają zajrzeć do świata, w którym granice wyznaczano nie mapami, lecz odwagą, siłą i wyrokami królewskich sądów. Dzięki nim Leśniów przestaje być jedynie punktem na mapie – staje się miejscem pełnym emocji, konfliktów i ludzi gotowych walczyć o każdy skrawek swojej ziemi.
Osoby występujące w źródle
Dobiesław Kobyła z Żarek
Rycerz i właściciel części dóbr żareckich. W latach 1462–1471 prowadził wieloletni proces o granice z Janem Hińczą.
Jan Hińcza z Rogowa
Szlachcic z rodu Rogowskich, kasztelan sandomierski i właściciel Leśniowa. Oskarżony o przyłączenie stawu, budowę młyna oraz zbrojny najazd na las należący do Żarek.
Piotr Piszka
Pleban Leśniowa. W 1464 roku został oskarżony o przeoranie granic między Leśniowem a Przewodziszowicami.
Jan Siestrzeniec z Jaroszowa
Szlachcic z Jaroszowa. Wielokrotnie występował przed sądem w sprawach granicznych dotyczących Leśniowa.
Dorota z Mrozowa i Leśniowa
Wdowa po Janie Hińczy. Po śmierci męża zarządzała dobrami i prowadziła spory graniczne z Janem Siestrzeńcem.
Miejscowości wymienione w dokumencie
Leśniów
Żarki
Rogów
Mirów
Przewodziszowice
Jaroszów
Mrozów
Mały Jaworznik
Warta (rzeka)
Trudne słowa i ich znaczenie
Wyraz
Znaczenie
grzywna (grz.)
średniowieczna jednostka pieniężna i obrachunkowa
kmieć
bogaty chłop posiadający własne gospodarstwo
pleban
proboszcz parafii
kasztelan
wysoki urzędnik królewski zarządzający kasztelanią
bór
duży las, zwykle sosnowy
ujazd
uroczyste objechanie granic w celu ich wyznaczenia lub odnowienia
wiec generalny
najwyższy sąd dla szlachty w danej ziemi
sąd ziemski
sąd rozstrzygający sprawy majątkowe szlachty
sołtys
dziedziczny zarządca wsi, posiadający własny majątek
staw sołtysi
staw należący do sołtysa
staw kmiecy
staw użytkowany przez chłopów-kmieci
prepozytura
majątek lub okręg zarządzany przez prepozyta (przełożonego kościelnego)
domownicy
członkowie dworu i gospodarstwa pana
szkoda
w aktach sądowych dodatkowa kwota odszkodowania ponad wartość utraconego mienia
Co wiemy o tych osobach z innych wzmianek?
Dobiesław Kobyła z Żarek pojawia się w źródłach z XV wieku jako przedstawiciel wpływowego rodu Kobyłów herbu Nałęcz. Wielokrotnie występuje w księgach sądowych ziemi krakowskiej jako właściciel dóbr żareckich i uczestnik sporów majątkowych.
Jan Hińcza z Rogowa jest identyfikowany z możnym rodem Rogowskich herbu Działosza. Pełnił urząd kasztelana sandomierskiego, należący do najwyższych godności w Królestwie Polskim, i posiadał rozległe dobra w okolicy Żarek, Leśniowa oraz Mirowa.
Jan Siestrzeniec z Jaroszowa pojawia się w księgach sądowych jako właściciel Jaroszowa, prowadzący liczne procesy graniczne z sąsiadami.
Piotr Piszka, pleban leśniowski, znany jest przede wszystkim z dokumentów kościelnych i sądowych związanych z granicami dóbr parafialnych.
Dorota z Mrozowa, wdowa po Janie Hińczy, występuje w aktach jako zarządczyni majątku po śmierci męża, co pokazuje, że kobiety z rodów rycerskich mogły samodzielnie prowadzić sprawy majątkowe przed sądami.