30/08/2021
Mija sierpień, miesiąc zdobny w wiele rocznic, ważnych dla kraju, ale także dla mojej rodziny. Otóż w sierpniu sto dwa lata temu na rodzinnej "Batkówce "urodziła się Stefania Batko -moja babcia. Wywodziła się ze starego Osieczańskiego rodu Batków, żyjącego w Osieczanach już od 1727 r. Stefania była kobietą pełna pasji, pomysłów, uporu i wdzięku. W 1935r. była przewodniczącą Koła Młodzieży Osieczan, które usypało w tamtych latach w Osieczanach kopiec marszałka Józefa Piłsudskiego. Była radną,przewodniczącą Koła Związku Samopomocy Chłopskiej w Osieczanach, które na zebraniu w 1956r. podjęło uchwałę popierającą starania spadkobierców Jana Dunin Brzezińskiego o zwrot budynków dworskich i resztówki.
Gdy brat został dyrektorem w zakładzie w Bielsku-Białej zajęła się ojcowizną. Wybudowała tu duży jak na owe czasy piętrowy murowany dom, zajmowała się gospodarstwem, sadząc sady, siejąc zioła, hodując, ryby, drób...Czynnie uczestniczyła w życiu Osieczan. Umarła młodo, pamiątki i zdjęcia po niej gdzieś przepadły w kołowrocie zdarzeń dobrych i złych. Nie było mi dane nigdy poznać babci, ale słyszałem o niej zawsze miłe i pozytywne opinie. Mówiła, – „Kto ma Batkówkę to będzie szczęśliwy, bo tu wszystko jest. I krystaliczne źródło, stawy pełne ryb, sady, pomidory, zioła i poziomka dojrzewa.” Jeden z dawnych mieszkańców Osieczan Juliusz G.przesłał mi kiedyś jej fotografię i tak ją opisał: -"Ja znałem Ciocię Stefkę - bo tak ją nazywaliśmy już jako kobietę zamężną ale zachowującą swoją urodę i bardzo ładną sylwetkę.(...) z twarzy i sylwetki Cioci biło jakieś ogromne naturalne dostojeństwo, pogoda, spokój, życzliwość, szlachetność. Tak Ją zapamiętałem i widzę do dzisiaj"
Dziś dziedzicząc cząstkę "Batkówki "należącą niegdyś do niej mogę śmiało powtórzyć za nią jej słowa. Na Batkówce wszystko jest , dodaję jeszcze do zestawu piękne nenufary, niebieski domek i lawendę na szczycie wzgórza . Odpoczywaj w pokoju babciu .
Na fotografii -Stefania Batko