03/05/2026
MARIAN MA DZISIAJ URODZINY :-)
Wielokrotnie podpytujecie się Państwo czemu muzeum nazywane jest Fortem Marian i kto to w zasadzie jest ten Marian. Część z Was zna go z TV i różnego rodzaju programów tematycznych.
Są też tacy którym się wydaje, że Marian to ktoś z napotkanych jego pracowników lub znajomych krzątających się na terenie przybytku.
Kim jest Marian? Hmmm, Marian to człowiek który żeglował przez całe swoje życie przez morza i oceany marzeń. Miał niegdyś odwagę zakupić teren na którym stworzył swoje małe królestwo. Wiele rzeczy podporządkował swoim pragnieniom i celom. I się udało. Nadal bawi się życiem i trwa w postanowieniu, że najważniejsze to wierzyć w siebie i być konsekwentnym.
Jest to postać ewenement ponieważ potrafił zjednać sobie ludzi którzy mu zaufali i którzy wraz z nim ciągnęli społeczną ideę propagowania wojskowości i militariów w Polsce.
To on jako pierwszy stworzył tego rodzaju prywatne muzeum w Polsce. On też jako pierwszy organizował najstarszy i największy zlot militarny w Polsce, co dzisiaj niektórzy próbują kwestionować i umniejszać zasługi. A prawda jest taka, że gdyby nie on to inni go kopiujący, dawno by rzucili swoje projekty lub stwierdzili, że nie warto.
Ale tak sobie obserwując z boku, jestem pewny, że jeśli kiedyś przyszłaby zmiana warty to w Polsce nie ma osoby która umiałaby to pociągnąć dalej jako coś gdzie ideały grałyby pierwsze skrzypce.
Dzisiaj pełno jest ludzi którzy w mini muzeach widzą biznes i realizację swojego łaknienia sławy. U Mariana to nigdy nie było na pierwszym miejscu. Tu zawsze liczyła się miłość do pojazdów i ratowanie ich dla przyszłych pokoleń. Bez komercyjnych fleszy i poklasków.
Teraz dla nowych posiadaczy takich pojazdów liczy się zarobek, wielu osobom służą by się wyróżnić i zaistnieć w grupie. Jest wszędobylskie hasło: ja to, ja tamto, ja siamto.
Kiedyś ta historia się zamknie ale mam nadzieję, że zwyciężą ludzie którzy będą tacy jak Marian, a nie takie przylepione kleszcze typu hop siup do przodu.
Bardzo szybko przesuwamy się po taśmie życia, wchodzą nowi, młodzi dla których mało już ważne jest dobro, zasady i pomoc. Teraz liczą się kontakty, pieniądze i reklamy. Posiadają swoje nabytki ale nawet nie potrafią zbyt dużo o nich opowiedzieć.
I myślę, że bez prawdziwego szacunku do historii oraz bez szacunku do starszych i ich zasług, ten świat nie zajedzie daleko.
Wiem, że Marian może być dumny z tego co osiągnął i jak potoczyło się jego życie. Nie zmarnował go i nadal jeszcze wiele lat żeglugi przed nim.
71 lat to piękny wiek, a prawdziwy mężczyzna nigdy się nie będzie wstydził ile ma lat bo jest pewny siebie i swoich bogatych osiągnięć. (To pod rozwagę tym, którzy płaczą, że mając 30 parę lat, ich życie się już skończyło).
Wszystkiego najlepszego Marian, by nadal spełniały się Twoje marzenia.