16/08/2026
Wakacyjny syndrom mykologa... i te DRZWI w Ustroniu Morskim! 😍🪵
Myślisz, że na urlopie mykolog budowlany zapomina o pracy? Nic z tych rzeczy!
To silniejsze ode mnie, bo pewne widoki same, bez pytania, mnie "napadają" ! 😂
🏛️ Chwila relaksu, słońce, plaża, spacer i łubudu ! Moim oczom ukazują się piękne, zrekonstruowane drzwi wejściowe z domu wczasowego Almira z 1915 roku (są wyeksponowane przy drodze nad Morze, ja ich naprawdę nie szukałam !!!)
Ich pochodzenie, ze zdjęciem starego pensjonatu, można przeczytać na tablicy obok. Cudo!!! Piękna snycerka (zobaczcie zbliżenie na rzeźbioną różyczkę!), niesamowita faktura starego drewna... No po prostu musiałem podejść bliżej! 📸
Ale... przyznaję... jako mykolog nie patrzyłam tylko na piękno. Mój wzrok od razu powędrował tam, gdzie większość ludzi nawet nie spojrzy – na krawędzie ościeżnic i detale... widzicie te otwory owadów na zdjęciach?
To "podpis" dawnych lokatorów – owadów, technicznych szkodników drewna. W takich przedmiotach, jak te piękne drzwi, otwory po wylocie są w pewnym sensie częścią ich historii. Świadczą o wieku, o tym, co drewno "przeszło". Jeśli obiekt jest zakonserwowany, nie stwarzają one zagrożenia i dodają mu charakteru. Można je z lekkim sercem podziwiać! ✨
W elementach konstrukcyjnych, takich jak belka więźby dachowej... no cóż... to już zupełnie inna bajka. Tam każdy taki otwór to sygnał, że trzeba się bać i szybko działać, bo to co jest piękne na starych drzwiach, w konstrukcji oznacza po prostu problem i zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Ale cicho sza! Teraz są WAKACJE! Nie myślimy o problemach, tylko podziwiamy to wspaniałe drewniane dzieło sztuki. Co za kawał pięknej roboty dla historii! Brawo dla rekonstruktorów! 👏
A Wy? Zwracacie uwagę na takie detale na spacerach? 😉