08/05/2026
Z cyklu „Ludzie CINT”:
Dziś nie mogliśmy w naszym cyklu zaprezentować nikogo innego. Dlaczego? Ponieważ nie dość, że dziś obchodzony jest Dzień Bibliotekarza – a dzisiejsza bohaterka jest i bibliotekarzem akademickim, i zastępcą dyrektora CINT – to jeszcze osoba ta obchodzi dziś osobiste, podwójne święto – imieniny i urodziny.
Stanisława Pietrzyk-Leonowicz – kobieta, obok której po prostu nie można przejść obojętnie, której nie da się nie lubić, którą nie da się nie zachwycać a którą wszyscy na Politechnice z sympatii nazywają po prostu Stasią. Ponieważ Stasia, jak mało kto, potrafi szybko likwidować dystans i otaczać ludzi ciepłą, serdeczną aurą. Zjednuje sobie innych niepowtarzalnie eleganckim stylem i wyczuciem smaku a jednocześnie bezpretensjonalną osobowością z sercem na dłoni dla każdego bez wyjątku. Jej kluczowymi, powszechnie znanymi talentami są: chęć rozwijania innych (w ogóle więcej widzi u innych, niż u siebie), nieprzeciętna empatia i ogromne poczucie odpowiedzialności (za ludzi, za zespół, za pracę…). No i jest absolutną mistrzynią pieczenia nieziemskich ciast, a że jednocześnie lubi ugościć i zaopiekować się innymi, to reszta CINTu nie raz ma okazję skosztować Stasinych cukierniczych arcydzieł, w zawsze otwartym i przyjaznym gabinecie.
Stasia jest też, jak sama przyznaje, totalną romantyczką (co też mógłby potwierdzić jej mąż). Kocha kwiaty i lubi je dostawać. Potrafi zachwycać się drobnymi, codziennymi sprawami i chwilami – i w nich też widzi to, co jest w życiu najważniejsze. Uwielbia podróże i odkrywanie świata (zarówno tego dalekiego, jak i bardzo bliskiego), preferuje aktywny odpoczynek, jak np. rower a od jakiegoś czasu również pływanie. Jest też z całą pewnością wzorem kobiecości dla swojej bratanicy Michaliny, która – sądząc z pełnych uśmiechu relacji – pod wieloma względami idzie w ślady swojej ulubionej cioci.
No i jak tu jej nie kochać?;)
Wszystkiego najlepszego Stasiu💜