29/11/2016
Polskie powstanie narodowe przeciw Rosji
29 listopada 1830 roku wieczorem w Szkole Podchorążych Piechoty, która znajdowała się w Łazienkach, podporucznik Piotr Wysocki przerwał zajęcia, dając sygnał konspiratorom do ataku na Belweder, który był siedzibą wielkiego księcia Konstantego Pawłowicza Romanowa. Wydarzenie to rozpoczęło drugi z wielkich polskich powstańczych zrywów wyzwoleńczych, jakim było powstanie, nazwane Powstaniem Listopadowym. Wcześniej, bo już w 1828 roku, w warszawskiej Szkole Podchorążych Piechoty zawiązało się pod dowództwem podporucznika Piotra Wysockiego sprzysiężenie przeciwko wodzowi naczelnemu wojsk Królestwa Polskiego i dowódcy sił rosyjskich stacjonujących w zachodnich guberniach Rosji, wielkiemu księciu Konstantemu, który był bratem cesarza Rosji i króla Polski Mikołaja I. Był on powszechnie znienawidzony za stworzenie systemu tajnej policji i donosicielstwa, a także za publiczne poniżanie polskich oficerów. Sygnałem do wybuchu powstania miał być pożar browaru na Solcu i kamienicy przy ul. Dzikiej. Gdy Piotr Wysocki wszedł do Szkoły Podchorążych Piechoty w Łazienkach, przerwał zajęcia z taktyki i wygłosił mowę: „Polacy! Wybiła godzina zemsty. Dziś umrzeć lub zwyciężyć potrzeba! Idźmy, a piersi wasze niech będą Termopilami dla wrogów”.
Grupa 24 spiskowców, złożona głównie z młodych inteligentów wraz z częścią podchorążych, opanowała Belweder – rezydencję wielkiego księcia. Jednakże Konstanty zdołał się przed napastnikami ukryć. Podobno zbiegł z pałacu przebrany w kobiece ubrania. Powstanie swoim zasięgiem objęło Królestwo Polskie oraz część ziem Litwy, Żmudzi i Wołynia. Po upadku Powstania Listopadowego cesarz Mikołaj I Romanow powiedział m.in.:
„Nie wiem, czy będzie jeszcze kiedy jaka Polska, ale tego jestem pewien, że nie będzie już Polaków”. Ówczesny Papież Grzegorz XVI potępił wybuch powstania, jako zbuntowanie się przeciwko „legalnej władzy cara”.
Powstanie zakończyło się 21 października 1831 roku.
W rocznicę wybuchu Powstania Listopadowego obchodzony jest Dzień Podchorążego.