06/11/2019
DO PRZEWODNIKÓW SUDECKICH
Szanowni i drodzy,
Z rozrzewnieniem przeczytałem opublikowane przez was wczoraj "Stanowisko" https://skps.wroclaw.pl/2019/11/05/stanowisko-skps-w-sprawie-ewentualnych-zmian-w-polskim-modelu-przewodnictwa-gorskiego/. Pobrzmiewa w nim wiele stwierdzeń, jakie słyszałem 7-8 lat temu podczas debaty o deregulacji, błędnych argumentów, zwłaszcza ten: "Certyfikacja, tj. nadawanie uprawnień przewodnika górskiego powinna pozostać w rękach państwowych, najlepiej w samorządach. Nie należy tego cedować na organizacje szkolące, ponieważ może to doprowadzić do patologii..." itd. Tym zdaniem obrażacie przedstawicieli setek zawodów nieregulowanych, także - od 5 lat - przewodników miejskich i terenowych którzy bez problemu w ramach własnych branż szkolenia i certyfikacje wykonują - bez żadnych "patologii" i bez zagrożenia jakości usług czy bezpieczeństwa klientów.
A propos "obecny podział przewodnictwa sudeckiego i beskidzkiego na trzy klasy jest pozbawiony sensu i tworzący absurdalne sytuacje", zgoda, ale należy stwierdzić więcej - absurdalny jest cały system państwowej, ustawowej kurateli nad waszymi harcerskimi zabawami i przewodnickim folklorem. Prędzej czy później któraś z rządzących ekip dojdzie do wniosku że brak całkowitej deregulacji zawodów turystycznych był błędem.
Przypomnę że przed 2011 rokiem właściwie wszyscy przewodnicy i piloci byli zdania, że regulacja ich zawodu jest niepodważalnym absolutem i trwać będzie do końca świata. Ja jako jedyny w sieciowych publikacjach przedstawiałem odmienny punkt widzenia. Co potem nastąpiło - wszyscy wiemy. Życzyłbym więcej realizmu - lepiej wcześniej się przygotować, wystąpić z wyprzedzającymi postulatami, niż być nagle zaskoczonym.
Maciej Zimowski
Koordynator Akcji Wolne Przewodnictwo.
W związku z planowanymi zmianami w modelu przewodnictwa górskiego w Polsce, my, przewodnicy górscy sudeccy zrzeszeni w Studenckim Kole Przewodników Sudeckich we Wrocławiu chcieliśmy wyrazić nasze …