06/06/2026
Kolejna rocznica rozbicia więzienia w Końskich...
‼Genialna akcja „Szarego”. Bohaterowie AK
🟥 W nocy z 5 na 6 czerwca oddział AK Antoniego Hedy uwolnił ponad 60 osób z niemieckiego więzienia w Końskich
🟥 Szkoda, że niektóre akcje Armii Krajowej nie znajdują się w konspektach zajęć z zarządzania. Są wśród nich takie, że na ich podstawie można wykazać, jak wielką rola przypada etapowi planowania i przygotowania w zasadzie w ramach każdego działania.
🟥 Powodu do ataku na Końskie, a konkretnie na tamtejsze więzienie, dostarczyli sami Niemcy. Swego czasu zmorą ludności polskiej był Kreislandwirt okupacyjnego starostwa w Końskich, Eduard Fittnig. Udało się miejscowemu Kedywowi z Obwodu AK Końskie w maju 1944 r. zlikwidować szkodnika, ale to niestety spotkało się z kontrakcją niemiecką – aresztowali kilkadziesiąt osób, traktując ich jako zakładników. Biorąc pod uwagę ich niepewny los, ppor. Antoni Heda „Szary” – dowódca jednego z oddziałów partyzanckich na Kielecczyźnie zdecydował się na realizację szturmu na więzienie.
🟥 Zdając sobie sprawę z okoliczności, zmuszony był wysłać swoich ludzi po materiały wybuchowe do komórki nadrzędnej – bramy więzienia trzeba było wysadzić. Z takim zadaniem wyjechali jego zastępca por. Henryk Gruszczyński „Blady”, por. Teofil Stawski „Kret”, łączniczka oraz Edward Paszkiel „Pozew”. Niestety, wysłannicy wpadli w obławie urządzonej przez Niemców. Udało się zbiec jedynie „Pozwowi”. On też zawiadomił „Szarego”. Aresztowanych umieszczono w więzieniu… w Końskich. Heda uznał, że należało działać bez zwłoki.
🟥 „Szary” nie studiował zarządzania, ani nie pobierał nauki w szkole oficerskiej. Mimo to potrafił doskonale zaprojektować operację. Dowodzenie miał we krwi. Nie pominął żadnego szczegółu. A wszystko wyglądało tak, jakby korzystał z podręcznika taktyki. A zadanie nie było łatwe z uwagi na obecność licznych oddziałów niemieckich różnych formacji. Należało się liczyć z ich reakcją w momencie szturmu na więzienie. Aby tego uniknąć trzeba było wysunąć liczne ubezpieczenia. W ten sposób obstawiono posterunek gestapo, dworzec, pocztę i drogi wylotowe.
🟥 Przydało się to. Kiedy w nocy grupa szturmowa, którą dowodził por. Stefan Sławiński „Lis”, przystąpiła do działania, w mieście doszło do wymiany ognia między partyzantami, a wkraczającym oddziałem Bahnschutzu. Po chwili działo się tak w całym mieście. Przy takim akompaniamencie grupa szturmowa rozpoczęła atak na więzienie. Saperzy wysadzili ładunkami wybuchowymi drzwi, po czym akowcy weszli, likwidując część załogi więzienia. Udało się dostać klucze i wypuścić przetrzymywanych więźniów. W osobnym pomieszczeniu więziono akowców z oddziału „Szarego”. Tam drzwi rozwalono toporami. Ratunek przyszedł chyba w ostatniej chwili. „Blady” i „Kret” byli już wyniszczeni torturami, jednak odnaleziono ich żywych – to bez wątpienia był kolejny sukces owej nocy.
🟥 Łącznie udało się wydostać z więzienia blisko 70 osobom. Nie obyło się bez strat. Zginęło trzech lub czterech partyzantów, dwóch zostało rannych. Straty niemieckie to siedemnastu zabitych i ośmiu rannych. Odwrót do lasu przebiegał w sposób uporządkowany, ale cały czas pod ostrzałem nieprzyjaciela. Niemcy nie ścigali partyzantów. Może wiedzieli już, że alianci wylądowali w Normandii.
👇👇👇
W naszym sklepie przy Muzeum oraz w sklepie online kupicie świetne t-shirty oraz plakaty z podobizną "Szarego".
📸 Na zdjęciu: Antoni Heda „Szary” – autor sukcesu w Końskich, źródło: domena publiczna.