18/05/2023
Śniło mi się, że w 2049 przyjechałem do Katowic autobusem, wysiadłem na Dworcu im. Krawczyka, szybko przesiadłem się na Jagiellońską by w cieniu kasztanowców zjeść kawałek tortu i wypić kawę.
Konior z Frantą, przebrani za dzieci-marynarzy, w podcieniach Miasta Ogrodów grali w berka.