Gazetka Szkolna „Echo Rejowiaka”

Gazetka Szkolna „Echo Rejowiaka” Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Gazetka Szkolna „Echo Rejowiaka”, 11 Listopada 37, Jedrzejow.

Uśmiech, który zmienia układ planet…Są rzeczy w szkolnym życiu, o których nikt nie mówi, bo wydają się… zbyt małe, nieis...
28/12/2025

Uśmiech, który zmienia układ planet…

Są rzeczy w szkolnym życiu, o których nikt nie mówi, bo wydają się… zbyt małe, nieistotne…
A jednak czasem to właśnie te pozornie nieistotne drobiazgi potrafią zrobić największy hałas — taki, który przesuwa ludzi jak planety w innym kierunku.
Jednym z takich drobiazgów jest… uśmiech.
Nie ten wymuszony, nie ten „bo wypada”, nie ten robiony do zdjęcia klasowego, chodzi o uśmiech prawdziwy, naturalny jak mrugnięcie wszechświata, który pojawia się wtedy, kiedy wcale nie musi.
Niby nic — kawałek mięśni pracuje dwie sekundy.
A jednak ten mały zakręt warg potrafi zrobić
z człowieka kogoś między superbohaterem
a magnesem przyciągającym dobro.
Bo zobacz: uśmiechasz się do kogoś na korytarzu → ta osoba czuje się przez to lepiej → odpowiada uśmiechem kolejnej osobie → ta z kolei sprawia komuś miłą drobnostkę → drobnostka łagodzi czyjś fatalny dzień…i tak dalej. I nagle okazuje się, że ty jednym miłym uśmiechem uruchamiasz coś większego – przekaz pozytywnych emocji…
To jest ten efekt motyla, o którym wszyscy słyszeli, ale nikt nie zauważa…
Nie chodzi o bycie sztucznie „pozytywnym”. Nikt nie oczekuje, że będziesz chodzącym napisem „LOVE & PEACE”. Chodzi o małe iskry, które rozsiewamy wokół…i przekazujemy innym ludziom. A najpiękniejsze?
Czasem to właśnie czyjś uśmiech ratuje nas samych. Zwłaszcza w dni, kiedy czujemy się jak rozładowany powerbank — niby nadal istniejemy, ale nic nie działa.
Może więc warto spróbować? Uśmiechnąć się, chociaż trochę, choć delikatnie…
Bo nigdy nie wiadomo, kto dzięki temu będzie dziś spał spokojniej.
A jeśli istnieje supermoc dostępna dla każdego bez treningu, bez karnetu na siłownię i bez aplikacji premium… to właśnie ona - Uśmiech. Mały gest - wielka orbita!
Martyna Maciąg, 4a

Język młodzieżowy 2025 roku, czyli jak zmienia się polszczyzna…        Język młodzieżowy zmienia się bardzo szybko i świ...
25/12/2025

Język młodzieżowy 2025 roku, czyli jak zmienia się polszczyzna…

Język młodzieżowy zmienia się bardzo szybko i świetnie pokazuje, w jakim kierunku zmierza współczesna polszczyzna. W 2025 roku największy wpływ na sposób mówienia uczniów miał internet i media społecznościowe. To właśnie tam rodzą się nowe słowa, które później słyszymy na szkolnych korytarzach. Młodzi ludzie chętnie używają zapożyczeń z języka angielskiego, często nadając im nowe, zabawne znaczenia. Nikogo już nie dziwi, gdy ktoś mówi, że coś jest „cringe”, „randomowe” albo że „ten sprawdzian to był totalny fail”. Popularne są też humorystyczne określenia, takie jak: „beton” (coś bardzo nudnego), „odklejka” (dziwne zachowanie) czy „żyć na relu” (być bardzo zmęczonym).
W codziennej komunikacji królują również skróty
i emoji. Zamiast długiego zdania wystarczy napisać „XD”, by każdy wiedział o co chodzi. To szybki
i wygodny sposób komunikacji, ale czasem sprawia, że trudno napisać poprawne wypracowanie bez internetowych naleciałości. Czy to źle? Niekoniecznie. Język zawsze się zmieniał,
a młodzież od dawna tworzyła własne słownictwo. Najważniejsze jest jednak to, by umieć dostosować sposób mówienia do sytuacji i pamiętać
o poprawnej polszczyźnie w szkole. Język młodzieżowy 2025 roku to dowód na to, że polszczyzna ma się dobrze — jest kreatywna, bywa zabawna i ciągle się rozwija.
Marcel Halewski, 4a

19/12/2025

„A Jezus czeka w stajence…”

Biesiada wigilijna w Reju…rozpoczęta cudownym kolędowaniem…klas Ia i Ic pod batutą polonistki - Barbary Ciesek z towarzyszeniem mistrza wielu instrumentów ( tym razem gitara i pianino ) - księdza Mateusza…Zrobiło się miło, nastrojowo i świątecznie, po czym udaliśmy się delektować wigilijnymi potrawami do klas. Zapełniły się nawet puste miejsca przy stole - nasza wspaniała Dyrekcja odwiedzała wszystkich uczniów składając świąteczne życzenia❤️ 🌲🎄🌲 ❤️
D.Dawid

Przekleństwa w języku młodzieży – moda, bunt czy brak słów? – rozważania z okazji 17. Grudnia -  Dnia bez Przekleństw.  ...
18/12/2025

Przekleństwa w języku młodzieży – moda, bunt czy brak słów? – rozważania z okazji 17. Grudnia - Dnia bez Przekleństw.

Przekleństwa – wulgaryzmy - coraz częściej pojawiają się w codziennych rozmowach młodych ludzi. Można je usłyszeć na przerwach w szkole,
w internecie, na ulicy... Dla wielu uczniów stały się one zwykłym elementem języka, używanym „dla żartu”, w wyniku emocji albo po prostu
z przyzwyczajenia.
Skąd bierze się ta popularność?
Jednym z powodów jest chęć wyrażenia silnych emocji. Przekleństwa często pojawiają się, gdy ktoś jest zdenerwowany, zaskoczony lub bardzo podekscytowany. Zamiast długiego opisu wystarczy jedno mocne słowo i wszyscy wiedzą, „co autor miał na myśli”. W internecie i grach takie słownictwo bywa wręcz normą. Przeklinanie bywa też formą buntu i podkreślenia niezależności. Używanie „zakazanych” słów sprawia wrażenie dorosłości i odwagi. Problem pojawia się wtedy, gdy przekleństwa zastępują zwykłe słowa i stają się jedynym sposobem wyrażania opinii czy emocji.
Nadmierne używanie wulgaryzmów może prowadzić do zubożenia języka i nieporozumień.
To, co w gronie znajomych jest wyrazem bycia „na luzie”, w szkole lub w oficjalnej sytuacji może zostać odebrane jako brak kultury i szacunku. Warto pamiętać, że istnieje wiele innych, kreatywnych sposobów wyrażania emocji — czasem nawet zabawniejszych niż przekleństwa.
Podsumowując, przekleństwa nie znikną
z języka młodzieży, ważne jest jednak, by umieć kontrolować swoje słowa i dostosować język do sytuacji. Bogaty słownik i poprawna polszczyzna pozwalają wyrażać emocje bez używania wulgaryzmów — i to jest prawdziwa językowa siła.👍
Marcel Halewski, 4a

Wsiadaj, bo się spóźnimy…W wielu domach dzień zaczyna się od tych samych słów: „Wsiadaj, bo się spóźnimy”.Silnik zapala ...
17/12/2025

Wsiadaj, bo się spóźnimy…

W wielu domach dzień zaczyna się od tych samych słów: „Wsiadaj, bo się spóźnimy”.
Silnik zapala się szybciej niż podjęcie rozmowy,
a kalendarze rodziców i dzieci są zszywane trasami: szkoła – trening – lekcje – kolejne zajęcia. Gdyby ktoś spojrzał z boku, mógłby pomyśleć, że cała rodzina mieszka w samochodzie, a dom jest jedynie przystankiem na przeparkowanie emocji.
Coraz częściej dzieci traktują rodziców jak kierowców, a rodzice – nie chcąc tracić ani chwili – odliczają każdy kilometr… Poza tym niby siedzą obok siebie, ale czasem jadą w zupełnie innych kierunkach. Dziecko patrzy w ekran, rodzic
w lusterko. I choć dzieli ich zaledwie kilka centymetrów, bywa, że to najdłuższa odległość świata…
Współczesne czasy mają w sobie pośpiech, który wymazuje to, co najważniejsze: krótkie zdania między jednym zakrętem a drugim. Dawniej rozmowy w samochodzie były jak ciepłe światła mijania – oświetlały drogę, choćby na chwilę. Teraz często gasną, zanim zdążą się rozpocząć. Nawet cisza bywa dziś zmęczona.
A jednak to właśnie tu kryje się najcenniejsza przestrzeń. Samochód to jedyne miejsce, gdzie nikt nie ucieknie do swojego pokoju, gdzie świat musi zwolnić, bo czerwone światło nie pyta
o grafik. To tu rodzą się najprawdziwsze zdania: krótkie, niepodrasowane, bez filtrów. Czasem wystarczy jedno z nich, by naprawić cały tydzień.
Rodzice nie są tylko kierowcami, są przewodnikami po świecie, który potrafi być szybki, głośny
i wymagający. Dzieci nie są tylko pasażerami – są rozpoczętymi historiami, które dopiero dokonują wyboru swojego kierunku. A każda historia potrzebuje narratora, który nie tylko odwozi, ale
i słucha…
Kiedyś przyjdzie dzień, w którym na tylnym siedzeniu będzie pustka, nikt nie poprosi już
o podwiezienie. Telefony nie będą natrętnie dzwoniły, a w kalendarzu zrobi się nagle zbyt dużo wolnego miejsca. I wtedy okaże się, że to nie trasy były najważniejsze, ale słowa, które mogły podczas nich paść.
Dlatego warto dziś uchylić okno rozmowie. Choćby krótkiej, nieidealnej, poskładanej
z niedokończonych zdań. To one stają się paliwem relacji, które – jeśli o nie zadbać – zaprowadzą dalej niż jakikolwiek samochód.
Bo czasu, w przeciwieństwie do benzyny w baku, nie da się uzupełnić…
Martyna Maciąg, 4a

Rejowiacy uczestniczą w projekcie „Dziś uczeń, jutro student…”Czas płynie nieubłaganie…dopiero wkraczali w progi naszego...
14/12/2025

Rejowiacy uczestniczą w projekcie „Dziś uczeń, jutro student…”

Czas płynie nieubłaganie…dopiero wkraczali
w progi naszego liceum, a już niedługo kolejne roczniki opuszczą jego mury…
Wychodząc temu naprzeciw Urząd Marszałkowski woj. świętokrzyskiego wdraża projekt „Dziś uczeń, jutro student…”, do którego przystąpiło nasze liceum. Zajęcia warsztatowe odbywają się w naszej szkole. Prowadzone są przez wykładowców
z Politechniki Świętokrzyskiej i Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Ostatnio Rejowiacy uczestniczyli w warsztatach prowadzonych przez panią prof. Agatę Chabior oraz panią dr Małgorzatę Krawczyk-Blicharską - obie z UJK, zresztą absolwentki naszego liceum, które chętnie tu wracają, tym razem jako mentorki odbywające zajęcia z młodzieżą w ramach wspomnianego projektu. Spotkania cieszą się dużym zainteresowaniem, uczniowie chętnie w nich uczestniczą, gdyż nabywają nowych kompetencji, co zapewne wykorzystają w późniejszej karierze zawodowej.
A Panie prowadzące warsztaty są doskonałym przykładem, jak pasja naukowa rozbudzona za młodu może ambitnie procentować.🙂👍
Dorota Dawid

Przyszłość, która siedzi obok nas…Czy kiedykolwiek pomyślałeś, że przyszłość ma twarz, którą widzisz codziennie?Nie w ka...
14/12/2025

Przyszłość, która siedzi obok nas…

Czy kiedykolwiek pomyślałeś, że przyszłość ma twarz, którą widzisz codziennie?
Nie w kalendarzu, nie w planach na wakacje, nie
w wielkich odkryciach….tylko… obok - w szkolnej ławce, w autobusie, w twoim lustrze…
Bo przyszłość nie jest czymś, co nadejdzie. Przyszłość już tu jest, tylko jeszcze nie wie, że została zauważona…Lekcja, której nikt nie dopisał do programu…
W szkole uczymy się wzorów, dat, definicji. Ale nikt nie uczy nas, że największe odkrycia zaczynają się od jednego, cichego pytania: „A może…?”
A może spróbuję? A może dam sobie szansę?
A może nie muszę być gotowy, żeby zacząć?
Świat nigdy nie zmieniał się przez ludzi, którzy czekali na idealny moment. Zmieniały go osoby, które miały odwagę działać w chwili kompletnie nieidealnej. Moc drobnych rzeczy, które wszyscy ignorujemy…
Kiedyś myślałam, że wielkie historie zaczynają się od fajerwerków. Teraz wiem, że zaczynają się od jednej rozmowy, jednego uśmiechu, jednego pomysłu zapisanego na marginesie zeszytu. Największe rewolucje rodzą się z… drobiazgów. Czasem to, co pozornie nieistotne potrafi zmienić kierunek całego życia, tak jak milimetrowy skręt steru zmienia kurs statku.
A co jeśli jesteś kimś więcej, niż myślisz?
Może jesteś osobą, która kiedyś: wynajdzie coś, co rozwiąże problem, o którym dziś jeszcze nie słyszymy, napisze książkę, która komuś uratuje dzień, powie zdanie, które komuś odmieni życie albo po prostu… będzie dobrym człowiekiem w świecie, który czasem o dobru zapomina. Przyszłość zaczyna się dziś…w tobie. Każdy z nas nosi w sobie małe światełko.
Czasem świeci jasno, czasem tylko migocze, czasem ktoś próbuje je zdmuchnąć…
Ale wiesz, co jest w tym najważniejsze? To, że światło nie musi być wielkie, żeby rozświetlić komuś drogę. Może twoje rozświetli właśnie strony tej gazetki... Może da radość komuś, kto siedzi kilka ławek dalej…może tobie samemu... A więc…? Zanim zamkniesz tę stronę, zapytaj siebie: „Co mogę zrobić, żeby jutro było choć odrobinę lepsze niż dziś?”
Jeśli każdy z nas zrobi jeden mały krok, świat zrobi ich milion.🙂
Martyna Maciąg, 4a

Królewska rozrywka z Indii zagościła w Reju…Turniej szachowy w naszym liceum!Tak, to prawda, kolebką szachów są Indie, t...
11/12/2025

Królewska rozrywka z Indii zagościła w Reju…
Turniej szachowy w naszym liceum!

Tak, to prawda, kolebką szachów są Indie, to tu już w VI wieku grano w czaturangę – grę będącą prototypem szachów, tyle że z wykorzystaniem kostki do gry…
Trochę to trwało, aż Arabowie po zajęciu Persji
z niej zrezygnowali. Pojawienie się tej gry planszowej w Europie wprowadziło kolejne modyfikacje – zmieniono kształt figur, wprowadzono roszadę…gra nabierała dynamizmu…choć to pojęcie mało kojarzy się z szachowymi rozgrywkami, wymagającymi skupienia
i strategicznego planowania…
W Polsce szachy pojawiły się za czasów
B. Krzywoustego za pośrednictwem szlaków handlowych, a rozgrywki odbywały się głównie na dworze królewskim, choć grała też szlachta
i mieszczanie. O grze w szachy wspomniał w swej kronice Janko z Czankowa (XIVw.), a Jan Kochanowski wydał poemat heroikomiczny pt. „Szachy”, zresztą nic w tym dziwnego, skoro był sekretarzem na dworze królewskim Zygmunta Augusta, którego ojciec był pasjonatem tej gry…
Warto wspomnieć, że pod koniec XIX w. rozegrano pierwszy oficjalny mecz o tytuł mistrza świata
w grze w szachy, w drugiej połowie XXw. można już było zagrać w szachy z komputerem, a później przez Internet. W 2008r. rozegrano pierwszą partię szachową pomiędzy szachistą przebywającym
w przestrzeni kosmicznej a jego kolegami na Ziemi – wygrał ją astronauta. 20 lipca obchodzony jest międzynarodowy Dzień Szachów!

Po tym rysie historycznym…miło nam donieść, że 10. grudnia w naszym Liceum odbyły się rozgrywki szachowe, dzięki dużemu zaangażowaniu
w wydarzenie p. Pedagog Edyty Radek.
Najlepszymi szachistami okazali się:
Miłosz Ziękiewicz z kl. IVc (I miejsce),
Jan Nawrot z kl. Ib (II miejsce)
oraz Adrian Słotwiński z kl. IVc (III miejsce).
Wielkie gratulacje dla zwycięzców turnieju, ale i dla wszystkich uczestników tej królewskiej gry!
D.Dawid

Będąc Rejowiakiem iść żołnierskim szlakiem…Właśnie taką drogę olimpijskich zmagań w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Przedmiot...
11/12/2025

Będąc Rejowiakiem iść żołnierskim szlakiem…

Właśnie taką drogę olimpijskich zmagań
w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Przedmiotowej „Losy żołnierza i dzieje oręża polskiego
w latach 972 – 1514. Od Cedyni do Orszy” wybrali uczniowie naszego liceum.
Do kolejnego etapu zakwalifikowało się dwóch uczniów: Jakub Greber z kl. I a oraz Paweł Olszak
z kl. II a. Zawody okręgowe odbędą się 5. marca 2026r. Merytoryczną opiekę nad uczestnikami sprawuje nauczyciel historii - pani Agnieszka Piwowarska.
Dostanie się do finału zawodów daje uczniom zwolnienie z egzaminu maturalnego z historii,
a ponadto laureaci otrzymują też cenne nagrody.
Gratulujemy serdecznie i będziemy śledzić dalszą drogę naszych uczestników.
Redakcja

Mówmy o uczuciach…Odwaga Mówienia Serce-Do-Serca…       W szkole uczucia często nosimy jak niewidzialne plecaki — ciężki...
10/12/2025

Mówmy o uczuciach…
Odwaga Mówienia Serce-Do-Serca…

W szkole uczucia często nosimy jak niewidzialne plecaki — ciężkie, ale starannie ukryte. Boimy się, że jeśli powiemy za dużo, ktoś oceni, wyśmieje, odwróci wzrok…A przecież szczerość nie jest aktem desperacji, tylko eleganckim gestem odwagi.
Jeśli ktoś ci się podoba, nie musisz wygłaszać płomiennych monologów, wystarczy prosty, spokojny komunikat: „Chcę, żebyś wiedział(a), że cię lubię”. Tyle. Bez teatru, bez napięcia. Taka prawda sprawia więcej niż dziesięć nieśmiałych spojrzeń.
Okazywanie uczuć nie jest słabością, lecz dowodem, że nie pozwalasz, by strach dyktował ci ciszę. I to działa nie tylko w sprawach sympatii. Również w przyjaźni słowa mają niezwykłą moc.
W czasach niesprzyjających okazywaniu emocji krótkie: „dziękuję, że jesteś” potrafi być silniejsze niż cały bukiet mądrości. Przyjaźń rośnie tam, gdzie ktoś nie boi się okazać troski, powiedzieć: „martwiłem się o ciebie”, albo: „brakowało mi twojego towarzystwa”. To gesty, które cementują relacje na lata.
W świecie pełnym niedomówień najbardziej wyróżnia się ten, kto potrafi nazwać to, co czuje — z życzliwością, taktem i odwagą. Bo szczerość to nie tylko zwykły komunikat… To styl bycia, który sprawia, że zaczynamy oddychać pełniej…
Nikola Dziedzic, 4a

Czas jako miłość…    Zegary tykają z uporem, ale każdy z nas wie, że są momenty, których nie da się zmieścić między minu...
08/12/2025

Czas jako miłość…

Zegary tykają z uporem, ale każdy z nas wie, że są momenty, których nie da się zmieścić między minutami. Czas potrafi wymknąć się
z matematycznych ramek i stać czymś zupełnie innym…czymś bardziej miękkim, czułym, ludzkim…tym, co Mirosława Dobosz nazwała najprościej
i najtrafniej: miłością.
W „Zakochanych nad miastem” Marc Chagall pokazuje to z niezwykłą lekkością. Para unosi się ponad dachami, jakby bliskość potrafiła zawiesić prawa grawitacji i… czasu. To symbol tego, co znamy wszyscy: przy właściwych ludziach chwile trwają inaczej - dłużej…głębiej…
Sztuka od zawsze próbuje uchwycić różne odmiany czasu — boski, pamięci, przemijania…
A jednak najbliższe sercu jest to najbardziej zwyczajne rozumienie: czas to obecność drugiego człowieka. Co nam po kalendarzach i cyfrach, jeśli nie umiemy przeżyć choćby jednej minuty naprawdę — z kimś dla nas ważnym?
Może więc najistotniejsze nie jest to, ile czasu mamy, lecz jak go dzielimy, i z kim…
Niech nadchodzące dni będą czasem bliskości — bo tylko wtedy czas nabiera prawdziwego sensu…
Nikola Dziedzic, 4a

Adres

11 Listopada 37
Jedrzejow
28-300

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gazetka Szkolna „Echo Rejowiaka” umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Gazetka Szkolna „Echo Rejowiaka”:

Udostępnij