Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich

Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich Historia miasta i ziemi jarosławskiej od pradziejów do początków XX wieku. Mamy najpiękniejsze zabytkowe wnętrza mieszczańskie na Podkarpaciu!

Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich jest samorządową instytucją kultury powiatu jarosławskiego. Muzeum gromadzi, przechowuje, opracowuje i konserwuje zabytki sztuki i kultury obrazujące historię Jarosławia oraz powiatu jarosławskiego. Udostępnia i promuje regionalną spuściznę historyczną poprzez wystawy, publikacje, wykłady, konferencje. Współpracuje w tym zakresie z innymi muzeami polskimi i

zagranicznymi, instytucjami naukowo-badawczymi, stowarzyszeniami i szkołami. Kamienica Orsettich - jedna z najpiękniejszych późnorenesansowych kamienic mieszczańskich w Polsce. Wzniesiona w ostatniej ćwierci XVI wieku, murowana, ze sklepionymi pomieszczeniami w parterze i piwnicach. Była własnością aptekarza Stanisława Smiszowica, a od 1633 roku kupca krakowskiego Wilhelma Orsettiego, który przebudował dom nadając mu charakter reprezentacyjnej kamienicy mieszczańskiej. Masywną bryłę ozdobiono w XVII wieku wysokim grzebieniem attyki, a w dolnej kondygnacji wprowadzono podcienia. Kamienica do 1945 roku była własnością prywatną. Po wojnie została przekazana na cele muzealne. Obecnie w sieni dolnej i sklepie na parterze eksponowane są muzealia związane z historią miasta i regionu. W wielkiej izbie przykrytej XVII. wiecznym stropem drewnianym wyeksponowano obiekty podkreślające charakter wielkich izb. Na piętrze wystawy ukazują stylizowane wnętrza mieszczańskie.

O cymbergaju słyszało wielu.Wielu cymbergaja kojarzy - nie zawsze właściwie.Wielu w cymbergaja grało - ale tylko spośród...
15/06/2026

O cymbergaju słyszało wielu.
Wielu cymbergaja kojarzy - nie zawsze właściwie.
Wielu w cymbergaja grało - ale tylko spośród tych, którzy mają już tak zwane "swoje lata" ;)

Słowniki umiejscawiają ten wyraz w Małopolsce.
Inne kładą akcent na Lwów.
"Słownik Wyrazów Obcych" etymologię słowa wywodzi z jidysz, gdzie słowa "tsi mir gaj" mają znaczyć "do mnie chodź".

Czy graliście w cymbergaja?
I w ogóle: w co graliście? Jakie gry i zabawy pamiętacie? W co graliście najchętniej?

Nie musimy chyba dodawać, że chodzi nam o gry podwórkowe, dziecięce, a już na pewno takie, które nie wymagają żadnego ekraniku... a jedynie kolegów i koleżanek, kawałka kredy, sznurka, patyka, wyobraźni.

🚴 Jednośladem doliną Wiaru – wyprawa rowerowa na kurhan w Sólcy.🏺 14 czerwca finałowym akcentem Europejskich Dni Archeol...
15/06/2026

🚴 Jednośladem doliną Wiaru – wyprawa rowerowa na kurhan w Sólcy.

🏺 14 czerwca finałowym akcentem Europejskich Dni Archeologii była rowerowa wyprawa na kurhan w Sólcy.

🚲🗺️ Rowerzyści pokonali ok. 40 km malowniczej trasy, prowadzącej przez: Hermanowice, Kupiatycze, Młodowice i Sierakośce, a powrót przebiegał przez Młodowice, Koniuszki, Optyń.

Na miejscu, u podnóża kurhanu, uczestnicy wysłuchali opowieści o historii badań tego obiektu oraz o najnowszych pracach terenowych prowadzonych przez Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej we współpracy z ośrodkami naukowymi.

Archeologia w terenie w najlepszym wydaniu🔎🌎

📷 Fot. M. Burghardt, M. Krzemińska

I nasza wirtualna wizyta w zbiorach Narodowe Archiwum Cyfrowe :)Kolekcja dwóch zdjęć prezentujących warsztaty zorganizow...
14/06/2026

I nasza wirtualna wizyta w zbiorach Narodowe Archiwum Cyfrowe :)

Kolekcja dwóch zdjęć prezentujących warsztaty zorganizowane w Jarosławiu przez w lipcu 1934 r.

Obecność wojskowych, widocznych na zdjęciach, nie jest przypadkowa. Dowództwo Garnizonu Jarosław, z gen. Wacławem Wieczorkiewiczem na czele, mocno wspierało wszelkie tego typu formy aktywności - propatriotyczne i proobronne.

Więcej na ten temat już wkrótce w dwóch kolejnych odcinkach cyklu , poświęconych właśnie miejscowemu garnizonowi i międzywojniu w Jarosławiu. Już dziś zapraszamy!

Zdj.: NAC, domena publiczna.

14/06/2026

14 czerwca 1940 roku do niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz dotarł pierwszy transport 728 polskich więźniów. Data ta stała się symbolem pamięci o milionach ofiar niemieckiego terroru podczas II wojny światowej.

Początkowo Auschwitz był miejscem deportacji Polaków 🇵🇱 – przedstawicieli inteligencji, żołnierzy, harcerzy, studentów oraz więźniów politycznych. Do obozu trafiło około 150 tysięcy Polaków, z których niemal połowa poniosła śmierć.

Więźniami Auschwitz byli przedstawiciele ponad 20 narodowości. Najliczniejszą grupę stanowili Żydzi, drugą – Polacy. W obozie ginęli także Romowie oraz jeńcy sowieccy. Szacuje się, że w Auschwitz Niemcy zamordowali co najmniej 1,3 miliona osób.

Oddając hołd wszystkim ofiarom nazistowskich zbrodni, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił 14 czerwca dniem pamięci poświęconym ofiarom niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych i obozów zagłady.

Pamiętamy o tych, którym odebrano życie, wolność i godność. Niech pamięć o ofiarach będzie przestrogą dla przyszłych pokoleń oraz zobowiązaniem do pielęgnowania prawdy historycznej.

MIĘDZY DWIEMA WOJNAMI ŚWIATOWYMI - W JAROSŁAWSKIM GARNIZONIE. W okresie międzywojennym jednym z   rozwoju Jarosławia był...
13/06/2026

MIĘDZY DWIEMA WOJNAMI ŚWIATOWYMI - W JAROSŁAWSKIM GARNIZONIE.



W okresie międzywojennym jednym z rozwoju Jarosławia było wojsko.

Już w 1918 r. w mieście sformowano pierwsze oddziały wojska polskiego: 1 Pułk Strzelców Ziemi Jarosławskiej, 3 Pułk Artylerii Polowej Jarosławskiej, a 3 Szwadron Konny zasilił 6 Pułk Ułanów Kaniowskich.

Jarosławianie czynnie włączyli się w walki o ostateczny kształt granic II Rzeczypospolitej. Warto tu wspomnieć choćby o udziale w , a później walkach z Ukraińcami o Lwów. Wielu żołnierzy z Jarosławia i okolic walczyło także w wojnie z bolszewikami w latach 1919–1920.

Rok później miasto stało się siedzibą *24 Dywizji Piechoty. Wśród jednostek stacjonujących w tutejszym garnizonie warto wymienić z nazwy (choć nie były to wszystkie):
*39 Pułk Piechoty Strzelców Lwowskich,
*24 Pułk Artylerii Lekkiej (wcześniej 24 Pułk Artylerii Polowej),
*3 Pułk Piechoty Legionów.
W Jarosławiu stacjonowały również, w różnych latach, m.in. oddziały kawalerii, artyleria ciężka, pododdziały łączności. Była także Szkoła Podchorążych Rezerwy Piechoty. Przypomnieć należy o 13 jarosławskiej kompanii 4 Pułku Piechoty Legionów z Kielc, bo to żołnierze z tego pułku stanowili trzon obsady składnicy polskiej na we wrześniu 1939 r.

Wojsko w Jarosławiu było liczącym się partnerem, szczególnie w latach 1926-1935, kiedy to dowódcą garnizonu był gen. . Wykorzystywano poaustriackie koszary, budowano nowe budynki wojskowe, ale także osiedle domków jednorodzinnych, wymownie nazwane „kolonią oficerską”.

Wojsko nie tylko sprawom militarnym, ale także kulturze, sportowi a nawet… ochronie zabytków. W tym ostatnim przypadku - to dzięki gen. Wieczorkiewiczowi pozyskano fundusze państwowe na remont dawnego opactwa benedyktynek, ale i kamienic przy rynku.

Co więcej gen. Wieczorkiewicz był wśród założycieli (i pierwszym prezesem) Stowarzyszenia Miłośników Starego Jarosławia. Zwracał baczną uwagę na bogate, często nieuzmysłowione wśród wielu jarosławian miasta. Nie przez przypadek został Honorowym Obywatelem Jarosławia.

Wśród innych funkcji wyjątkowo społecznie nastawionego generała było prezesowanie Wojskowemu Klubowi Sportowemu „Ognisko” (później w nazwie zyskał dodatek „Cywilny”). Dzięki temu od 1933 r. wojsko zostało właścicielem przy ul. Piekarskiej, ratując niejako tę inwestycję, bo dotychczasowy właściciel, czyli Polskie Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” miało problemy finansowe i nie mogło spłacić zaciągniętych kredytów.

Ale oczkiem w głowie dowódcy Garnizonu Jarosław były Związek Strzelecki i Liga Morska i Kolonialna, inicjatywy bardzo poważnie traktowane w całej II Rzeczypospolitej. był organizatorem m.in. szkoleń wojskowych, przysposobienia obronnego czy edukacji patriotycznej. z kolei popularyzowała problematykę morską i śródlądową, a w Jarosławiu miała olbrzymie poparcie władz i masowy udział w niej młodzieży. Zwłaszcza, że nawiązywano do bogatego dziedzictwa miasta w handlu rzecznym Sanem i Wisłą do Gdańska. Wychowanie wodne realizowano m.in. przez naukę pływania, ale także modelarstwo szkutnicze i budowę kajaków. Na przełomie czerwca i lipca w mieście, nad rzeką i na Sanie były organizowane spektakularne obchody Święta Morza, od 1934 r. w nowym Ośrodku Sportu Wodnego.

Wojsko w okresie międzywojnia było ważnym elementem miejskiego. Szykowni oficerowie na corso, częste święta w mieście i w koszarach wg utartego zwyczaju. W pierwszy dzień msza za poległych, apel, nominacje wojskowe, uroczysta akademia. Drugi dzień to pobudka, msza święta, popisy chórów i orkiestr, defilada z uroczystym raportem i wręczaniem nagród. Na koniec obiad, zawody sportowe i bal oficerski w kasynie.

Istotną częścią krajobrazu Jarosławia stał się również Dom Żołnierza Polskiego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Modernistyczny, budynek mieścił wewnątrz m.in. salę kinowa na 600 miejsc! Budowano go od 1926 r. aż do roku 1933. Zniszczony w czasie II wojny światowej, został rozebrany; w jego miejsce powstało kino Westerplatte, a dziś budynek usługowy.

Ważnym elementem pamięci i dziedzictwa oręża polskiego były pamiątkowe i pomniki. Były wśród nich: tablica wmurowana w płytę rynku w 1925 r. na pamiątkę "nieznanego żołnierza", później przeniesiona do muzeum; tablica poświęcona legionistom, umieszczona w westybulu „Sokoła”; Krzyż Karpacki na pamiątkę walk II Brygady Legionów; pomnik poświęcony Piłsudskiemu w koszarach przy ul. Kościuszki oraz tablica mu dedykowana na budynku gimnazjum im. Augusta Witkowskiego. To również tablica poświęcona uczniom, którzy oddali życie za Polskę, odsłonięta w budynku gimnazjum przy ul. 3 Maja (gimnazjum zyskało też później imię Marszałka i jego popiersie). Upamiętniono również wymarsz ochotników pod wodzą Serafina Dobrzańskiego z Jarosławia do Legionów w 1914 r. – stosowny monument stanął przy budynku „Sokoła” (sam pomnik nie przetrwał II wojny, zaś tablica ocalona przez strażaków jest dziś wmurowana w ścianę budynku). Ślad po legionistach został także w klasztorze niepokalanek, gdzie podczas I wojny światowej mieścił się szpital Czerwonego Krzyża, a był nim tablica, która ukryto podczas II wojny światowej i przywrócono pamięci dopiero w 1999 r.

Popularne w czasie II Rzeczypospolitej były i chóry wojskowe. Garnizon Jarosław nie odstawał także i w tym, dał natomiast polskiej kulturze nieśmiertelną piosenkę wojskową „Serce w plecaku” autorstwa Michała Zielińskiego. Był on twórcą muzycznym związanym z 3 pułkiem piechoty w Jarosławiu. Nie przestawał mieć związków z wojskiem także po przejściu do rezerwy. „Serce w plecaku”, która powstała w 1933 r., towarzyszyła polskim żołnierzom na wszystkich frontach II wojny światowej, a ogromną sławę przyniosły jej także „Zakazane piosenki”, film z 1949 r.
*************************************************
Tekst powstał na podstawie książki Zofii Kostki-Bieńkowskiej „Jarosławskie. Vivat Niepodległa!”. Opracował Konrad Sawiński.

Fot.: Rynek w Jarosławiu, święto pułkowe 39 Pułku Piechoty Strzelców Lwowskich, w 20-lecie powstania pułku. Zbiory MJKO.

Europejskie Dni Archeologii w wielu muzeach Polski już trwają :) Nasze rozpoczęły się od sesji popularnonaukowej dotyczą...
13/06/2026

Europejskie Dni Archeologii w wielu muzeach Polski już trwają :) Nasze rozpoczęły się od sesji popularnonaukowej dotyczącej .

Od centralnej Azji po Sobiecin, Hruszowice i Chotyniec (w końcu jesteśmy "zachodnią bramą" ). Zwyczaje, tradycje, historia i dziedzictwo kultury scytyjskej... Fascynujące!

Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej
Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich
Institute of Archaeology, Jagiellonian University (Cracow)

O CZYM MOGŁA PISAĆ KSIĘŻNA ANNA OSTROGSKA DO SWOJEJ CÓRKI KATARZYNY, ŻONY TOMASZA ZAMOYSKIEGO, DRUGIEGO ORDYNATA ZAMOJSK...
12/06/2026

O CZYM MOGŁA PISAĆ KSIĘŻNA ANNA OSTROGSKA DO SWOJEJ CÓRKI KATARZYNY, ŻONY TOMASZA ZAMOYSKIEGO, DRUGIEGO ORDYNATA ZAMOJSKIEGO?




W jakim stylu, języku (łacina czy jednak polski) powstała ta ? Poufale czy jednak oficjalnie? Jako księżna Ostrogska, czy troskliwa Mama oraz Babcia?

Świetnym przykładem jest list z 12 listopada 1628 r. o jakże osobistych tematach - chorobie, złamaniu ręki, "Jasiczku/Jachniczku" chorym na ospę (rocznym Janie Zamoyskim, znanym jako "Sobiepan")...

List pochodzi z zasobów Archiwum Główne Akt Dawnych a został nam udostępniony dzięki życzliwości Justyna Bartkowska (dziękujemy!).

Poniżej tekst oryginalny listu i jego "uwspółcześnienie", dokonane przez dr. Rafała Kolano, pracownika Działu Zbioru i Badań naszego Muzeum.

Uwaga! Wszelkie prawa do cytatów zastrzeżone, prosimy o wyraźne zaznaczenie źródła, jeśli zechcą Państwo udostępniać niniejszy post w całości lub fragmentach. Dziękujemy!

:

Moia namilʃa pani
podkanclirzȳna

[3] Dziekuie wam ʒeʃcie imie ucʒiaʃȳli wiadomoʃcʒia
oʒdrowiu ʃwem awłaʃcʒa pot ten cʒas nawiedze[-]
nia panʃkiego wktorem iako pan pokaracʒ
racʒil ale iako ocʒiec prʒȳ takiem bolu iaki
ȳnʃem bȳwa prʒȳ ʒłamaniu reki ʒmiłoʃierdʒ[ia]
ʃwego tak ʒmnieiʃȳł boleʃci ʒe prʒed maieʃtate[m]
iego boʃkiem inacʒȳ ieno iako piʃʒe nie ieʃt ʒe
wpiotek ten kiedȳ ʃie to ʃtało bolu małocom
cʒuła kiedȳ do łupkuw reke wprawiono ȳpotem
mało cʒo tegodnia prʒecʒiwko temu iako powiadaia
ʒe to bol beʒ miari wielki ȳdʒiʃia dʒin trʒecʒi
kiedy powiadaia bol naȳwiekʃʒy bȳwa od dʒieʃiontȳ
na pułʒȳgarʒu wnocʒȳ bul mi uʃtał ȳdo tego cʒaʃu
iako do waʃ piʃʒe ʒadnȳ boleʃci nie cʒuie
prʒȳpiʃuie to modlitwom ludʒȳ ʒakonnich
ktorʒȳ uʃtawicnie do pana bogo wtem prʒȳpat[-]
ku moiem wołaȳa ale oʃobliwie ʃietego oȳcʒa
ȳgnacʒego ʒaʃługom ȳprʒȳcʒnie ktoremu mie
iegomoʃ kʃiac wizytatur prʒȳ ofierʒe mʃʒȳ
ʃwiętȳ wteʒ godʒȳne właʃnie ʒalicʒił taiemnicʒe
panʃkie taicʒȳ pot [4] rzeba ale boʃskie wȳʃławiac ȳopowiadac potrʒeba
dla tego wam tak ʃȳrocʒr otem piʃʒe abȳʃcʒie
ʒemna weʃpuł panu bogu podʒiekowali ȳhwalili
dobroc boʃska uwierʒȳli temu ʒe nie ȳnaczȳ
ȳeno iako ieʃt przed maiēʃtatem boʃskiem
prawdziwie piʃʒe oʃtatek ten kanonik ktorȳ
mie widʒiał powie wam doʃtatecnie, któremu
wiare tak daȳcʒie iako bȳʃcʒie ʃami na to
patrʒali panu bogu dziekuie ʒe waʃ pan bok [!]
wtem pocʒieʃył ʒe iahnicʒek ʒbȳt wielkiego
niebeʒpiecʒenʃtwa które ʒa oʃpa bȳwa uʒdrowe[-]
go panbok ʒahowali ʒȳcʒe tego ʒebȳ ȳdrugie
dʒiatki tego niebeʃpiecʒenʃtwa uʃły ʒtego ʒdrowia
iegomoʃcʒi ʒałnie pana boga proʃʒe abȳ do dobrego
ʒdrowia prʒȳprowadʒic racʒił panu bogu waʃ
wobrone iego ʃwieta oddaie wiaroʃławiu dnia 12 liʃtopada 1628[.]
wʃʒȳʃtkiego błogoʃławienʃtwa boʒego
wam ʒȳcʒacʒa ȳbarʒo miłuiacʒa
matka
anna X oʃtroʃska



[3] Moja najmilsza pani podkanclerzanka
Dziękuję Wam żeście i mnie ucieszyli wiadomością o zdrowiu swym, a zwłaszcza pod ten czas Nawiedzenia Pańskiego, w którym jak Pan pokarać raczył, ale jak Ojciec przy takim bólu, jaki innym bywa przy złamaniu ręki z miłosierdzia swego tak zmniejszył boleści, że przed majestatem jego boskim inaczej tylko jak piszę nie jest, że w piątek, kiedy się to stało bólu mało co czułam, kiedy do łupków rękę wprawiono i potem mało co tego dnia przeciw temu jak powiadają, że to ból bez miary wielki i dzisiaj dzień trzeci, kiedy powiadają ból największy bywa od dziesiątej na półzegarze w nocy ból mi ustał i do tego czasu jako do Was piszę, żadnej boleści nie czuję, przypisuję to modlitwom ludzi zakonnych, którzy ustawicznie do Pana Boga w tym przypadku moim wołają, ale osobliwie świętego ojca Ignacego [Loyoli] zasługom i przyczynie, któremu mnie jegomość ksiądz wizytator przy ofierze mszy świętej w tęż godzinę właśnie zaliczył tajemnicy […] [4], ale Boskie [Imię] wysławiać i opowiadać potrzeba, dlatego Wam tak szeroko o tym piszę, abyście ze mną wespół Panu Bogu podziękowali i chwalili dobroć boską [i] uwierzyli temu, że nie inaczej jak tylko jest przed majestatem boskim prawdziwie piszę. Ostatek ten kanonik, który mnie widział powie Wam dostatecznie, któremu wiarę tak dajcie jak byście sami na to patrzyli Panu Bogu. Dziękuję, że Was Pan Bóg w tym pocieszył, że Jachniczek zbyt wielkiego niebezpieczeństwa, które z ospą bywa u zdrowego Pan Bóg zachował. Życzę tego, żeby i drugie dziatki tego niebezpieczeństwa uszły z tego zdrowia Jegomości. Za nie Pana Boga proszę, aby do dobrego zdrowia przyprowadzić raczył[.] Panu Bogu Was w obronę jego święta oddaję.
W Jarosławiu dnia 12 listopada 1628[.]
Wszystkiego błogosławieństwa Bożego Wam życząca i bardzo miłująca matka Anna ks. Ostrogska.

Fot: Archiwum Główne Akt Dawnych (za Justyna Bartkowska Zamość w odmętach czasu).
Tekst: dr Rafał Kolano, Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich

O PEWNYM OBRAZIE, OZDOBIE EKSPOZYCJI W KOLBUSZOWEJ, A KTÓRY JEST JAROSŁAWSKIM MUZEALIUMZa murami kamienicy Orsettich trw...
12/06/2026

O PEWNYM OBRAZIE, OZDOBIE EKSPOZYCJI W KOLBUSZOWEJ, A KTÓRY JEST JAROSŁAWSKIM MUZEALIUM

Za murami kamienicy Orsettich trwa wielki remont. To, co mamy najcenniejszego, czyli muzealia, solidnie zabezpieczone i zewidencjonowane, czekają grzecznie, aż znów będzie im dane wystąpić na scenie naszych pięknych i odświeżonych wystaw...

Bo wystawa jest przecież rodzajem przedstawienia, teatru, gry, gdzie każdy detal ma znaczenie: kolor, światło, zapach, ale przede wszystkim eksponat – przedmiot, który ma odegrać w tym przedstawieniu określoną rolę – taką, jaką przypisze mu kurator wystawy. Staje w blasku i w pełnej krasie, jest podziwiany, oglądany i fotografowany. Toczą się o nim dyskusje, padają pytania, odbywają się całe konferencje i sesje naukowe. Przedmiot otrzymuje wtedy kolejne znaczenie, kolejną interpretację. Staje się ilustracją do jakiegoś konkretnego zamysłu kuratorskiego, pokazuje pewne treści. Czasem jest najważniejszy na wystawie, czasem jest jednym z wielu innych eksponatów, a czasem odgrywa rolę drugorzędną, rolę tła, która (uwaga!) jest równie ważna i bez niej niejednokrotnie nie udałoby się wyeksponować niektórych treści w sposób prawidłowy. Z organizacją każdej wystawy wiąże się niesamowity ruch, przemieszczenia obiektów i praca sztabu ludzi.

Ale my nie o tym… My o tym, że… Nie wszystkie nasze muzealia schowały się w muzealnych magazynach, opatulone we flizelinę, papier bezkwasowy i mrok 😊 Całe mnóstwo z nich przebywa aktualnie na „gościnnych występach” w innych muzeach, gdzie zostały zaproszone do odegrania kolejnej swojej roli – czasem pierwszo, a czasem drugoplanowej, w kolejnych przedstawieniach, jakimi są muzealne wystawy.

Przy takim wyjeździe obiektu też trzeba się solidnie napracować… Pisma, umowy, protokoły, wyceny, wielogodzinne badania stanu zachowania, podejmowanie czasem bardzo trudnych decyzji, organizacja specjalistycznego transportu… Przez cały ten okres przygotowań do użyczenia, aż do bezpośredniego nadzoru nad pakowaniem i momentu, kiedy obiekt opuszcza Muzeum w asyście ochrony, stoją przy nim dzielnie i wytrwale konserwator i inwentaryzator. Następnie machają białą chusteczką na pożegnanie, a potem czekają na efekty „pracy” użyczonego muzealium – wspaniałą wystawę, katalog, wyniki badań, konferencje naukowe, aż wreszcie spływające z tego powodu na obiekt splendor i sławę.

Jesteśmy dumni ze wszystkich naszych muzealiów, które przemierzając Polskę wzdłuż i wszerz, uczestniczą w tego typu wydarzeniach. Są to wystawy stałe i czasowe, niektóre o zasięgu międzynarodowym lub ogólnokrajowym, inne nieco skromniejsze, lokalne. Każdy z tych „występów” jest dla nas ważny i rozwijający. A dziś…

Dziś na tapet bierzemy portret Konstantego Papiewskiego (Paniewskiego?) herbu Godziemba, który jakiś czas temu wyjechał do Kolbuszowej i teraz dumnie reprezentuje nasze Muzeum na wystawie stałej w dworze z Brzezin, znajdującym się na terenie Parku Etnograficznego Muzeum Kultury Ludowej. Z portretu spogląda na nas mężczyzna w wieku dwudziestu kilku lat, ubrany w czarny surdut, jasną kamizelką i białą koszulę. Pod szyją zawiązana ciemna chustka. Młodzieniec uśmiecha się delikatnie, niemal niezauważalnie. Doskonale wie, jaką rolę odgrywa jego portret w przepięknym dworze z Brzezin.

Barokowy dwór jest najstarszym obiektem na terenie skansenu. Od 1753 roku przez pokolenia zamieszkiwany był przez szlachecki ród Morskich. Jak czytamy na stronie Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej – jest jedyną w Polsce południowo-wschodniej zachowaną drewnianą budowlą tego typu. Jak niemal każda siedziba rodu szlacheckiego, budynek zmieniał się przez lata, ewaluował, dostosowywano go do potrzeby chwili, przebudowywano. Był nie tylko domem, ale też centrum zarządzania majątkiem ziemskim i jak każdy inny polski dwór – ośrodkiem szlacheckiej kultury i obyczaju, ale także miejscem, gdzie pielęgnowano tradycje rodzinne i pamięć o przodkach (w myśl zasady „pamiętaj, skąd przychodzisz…”).

Dwory polskie były prawdziwymi galeriami portretów rodzinnych, we wszelkich możliwych konfiguracjach pokrewieństwa i powinowactwa. Najcenniejsze pod kątem potwierdzenia pradawności rodu (im więcej pokoleń wstecz, tym lepiej) były oczywiście konterfekty przodków. Pielęgnowano pamięć o nich i chlubiono się ich historią, osiągnięciami, tytułami, zasługami dla ojczyzny.

W dworze z Brzezinach ten właśnie efekt wielkiego rodzinnego albumu na ścianach uzyskano poprzez nagromadzenie portretów szlacheckich z różnych okresów. A wśród nich… nasz Konstanty, dystyngowany młodzieniec w surducie – jest jedną z cegiełek, którymi kuratorzy wystawy zbudowali ten specyficzny genius loci polskiego, szlacheckiego dworu. Czeka na Was! Odwiedźcie dwór z Brzezin i spróbujcie go odnaleźć.

Portret młodego szlachcica nie jest jedynym obiektem ze zbiorów Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich, który możecie oglądać poza naszą siedzibą, zamkniętą obecnie dla zwiedzających z powodu remontu. Zupełnie wyjątkowym przykładem takiego muzealium jest cudowna ikona „Brama Miłosierdzia” – obiekt w kulcie, znajdujący się w Cerkwi Greckokatolickiej pw. Przemienienia Pańskiego w Jarosławiu. Razem z naszymi zbiorami jesteśmy też obecni w Puławach, Przemyślu, Legnicy, Dębicy, Przeworsku… Kolejne szykują się już do podróży do Sanoka i Warszawy. I na pewno… ciąg dalszy nastąpi…

Autorem tekstu jest Adriana Pobuta Główny Inwentaryzator w Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich. Tytuł pochodzi od redakcji.

11/06/2026

Adres

Ulica Rynek 4
Jarosław
37-500

Godziny Otwarcia

Wtorek 09:00 - 16:00
Środa 09:00 - 16:00
Czwartek 09:00 - 16:00
Piątek 09:00 - 16:00
Sobota 09:00 - 16:00
Niedziela 11:00 - 16:00

Telefon

+48166215437

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich:

Udostępnij