Wolna Brama Morawska

Wolna Brama Morawska Strona poświęcona terenom o pięknym krajobrazie i przyrodzie oraz ich mieszkańcom.

Bronimy tego wszystkiego przed planami zamiany krainy rolniczej w tereny przemysłowe zajęte przez elektrownie wiatrowe. Stowarzyszenie Wolna Brama Morawska, Konto bankowe: BNP PARIBAS, 32 1600 1462 1718 0036 2000 0001.

05/09/2026

Walka z wiatrakami, czyli obywatele kontra samorządowi tyrani

W całej Polsce władze samorządowe coraz bardziej oddalają się od mieszkańców, forsując instalację odnawialnych źródeł energii (OZE) na ich terenach. Często łamią przy tym zasady współżycia społecznego oraz etykę, a niekiedy mijają się nie tylko z prawdą, ale także z obowiązującym prawem. Oderwanie elit samorządowych od swoich społeczności to zjawisko powszechne, które jednak pozostaje mało dostrzegane, zarówno przez media mainstreamowe, jak i alternatywne.

Rozpoczęła się realizacja materiału poświęconego walce mieszkańców o swoje prawa w konfrontacji z władzami samorządowymi. Trzymamy kciuki za tę prywatną produkcję i pracę autorów filmu. Z niecierpliwością czekamy na jego premierę, która planowana jest na październik 2026 roku. Poniżej publikujemy zapowiedź, która przybliża tematykę produkcji.

01/09/2026

🚨 Panie Dolec, Panie Krupa, Panie Zwarycz — czas rozliczyć słowa.

W wywiadzie opublikowanym 25 sierpnia 2026 r. na profilu Gminy Głubczyce padły zarzuty, że grupa mieszkańców próbuje „wmówić” mieszkańcom, że coś zostało zrobione „z minuty na minutę”, a także że rozpowszechniane są dezinformacje, nieścisłości czy plotki.

❗ Nie. To nie są plotki. To są fakty. I są zapisane w dokumentach dostępnych na BIP.
Dlatego zamiast rzucać w mieszkańców słowami o dezinformacji, proponujemy spojrzeć na daty.

📅 24 czerwca 2026 r. — rozpoczęcie konsultacji społecznych projektu planu ogólnego. Udostępniony mieszkańcom dokument nie zawiera nowych stref elektrowni wiatrowych, poza już istniejącymi instalacjami.
📅 6 lipca 2026 r. — podczas otwartego spotkania planista potwierdza, że ze względu na lokalną politykę gminy nie wprowadził nowych stref elektrowni wiatrowych.
📅 21 sierpnia 2026 r. — w aktualizacji planu pojawiają się rozległe strefy elektrowni wiatrowych.
📅 26 sierpnia 2026 r. — Rada Gminy uchwala plan ogólny.

🔴 TO NIE JEST „DEZINFORMACJA”. TO JEST CHRONOLOGIA.

Fakty są następujące:

👉 Burmistrz nie dotrzymał wcześniejszej deklaracji dotyczącej wiatraków.
👉 Mieszkańcy byli niemal do końca utrzymywani w przekonaniu, że nowe strefy pod wiatraki nie zostaną wyznaczone.
👉 Informacja o wprowadzeniu nowych stref została upubliczniona zaledwie 5 dni przed uchwaleniem planu.
👉 Mieszkańcy zostali postawieni przed faktem dokonanym — bez realnej możliwości odniesienia się do tej zmiany przed uchwaleniem planu.

A kiedy mieszkańcy zaczęli o tym mówić i zadawać pytania?

❗ W wywiadzie Dolec–Krupa–Zwarycz fakty zostały przedstawione w sposób, który stawia mieszkańców w roli tych, którzy rzekomo rozpowszechniają „dezinformację” i „plotki”.

📌 Tymczasem wystarczy sięgnąć do dokumentów — nie trzeba niczego „wmawiać”, wystarczy czytać.

I jeszcze jedno:
👉 Na sesji Rady Gminy mieszkańcy nie otrzymali możliwości zabrania głosu w tej sprawie.

Czyli:
➡️ najpierw mieszkańcy zostają zaskoczeni zmianą,
➡️ później ich głos zostaje zignorowany,
➡️ a na końcu to mieszkańców obarcza się winą za całe zamieszanie.

❗ Nie zgadzamy się na odwracanie odpowiedzialności.

To nie mieszkańcy stworzyli tę sytuację — mieszkańcy ją zauważyli, nazwali i zaczęli zadawać pytania. I za to nie zamierzamy przepraszać.
🔥 Będziemy pytać, wskazywać fakty i będziemy Was z tego rozliczać!

Wszyscy płacimy za nadprodukcje OZEJest sobota, 15 sierpnia. To nie jest zwykła sobota – to święto Wniebowzięcia NMP, dz...
29/08/2026

Wszyscy płacimy za nadprodukcje OZE

Jest sobota, 15 sierpnia. To nie jest zwykła sobota – to święto Wniebowzięcia NMP, dzień ustawowo wolny od pracy. Jest letni weekend, a nad Polską panuje słoneczna pogoda, temperatura w wielu miejscach ma przekroczyć 30 stopni Celsjusza. Rankiem okolice Słupska przemierzają tysiące samochodów zmierzających w kierunku Bałtyku. Nadmorskie miejscowości są zapełnione, ale tego dnia dojadą jeszcze ci, którzy zamierzają spędzić nad morzem weekend. Większość z nich nie zdaje sobie sprawy, że za ten wypoczynek przyjdzie im zapłacić dodatkową cenę w rachunku za prąd.

Wiatr wieje, wiatraki stoją

Ziemia słupska to zagłębie odnawialnych źródeł energii (OZE). W tę sobotę dziesiątki, nie, setki elektrowni wiatrowych stoją nieruchome. Nie kręci się żaden wiatrak. Tysiące ludzi zmierzających na wypoczynek nie dostrzegają w tym nic podejrzanego. Jest wietrznie, liście na drzewach falują, a co dopiero na wysokości 200 m. Ale mało kogo to zastanawia, czemu wiatraki nie pracują.

W polskiej sieci elektroenergetycznej mocy jest aż nadto, ale technicy z PSE są przygotowani na takie trudne dni. Oto, co o sytuacji energetycznej tego dnia w Polsce dowiemy się z pomocą AI:
„Dzień 15 sierpnia 2026 roku charakteryzował się drastyczną nadpodażą wyprodukowanej energii w stosunku do zapotrzebowania, co zmusiło operatora sieci do nadzwyczajnych kroków. Ponieważ był to dzień ustawowo wolny od pracy, krajowe zużycie prądu spadło do bardzo niskiego poziomu. Jednocześnie słoneczna aura i wietrzna pogoda spowodowały gigantyczny p*k generacji z odnawialnych źródeł energii.
Sytuacja ta była kolejnym przykładem wyzwań strukturalnych dla polskich sieci w 2026 roku, gdzie w dni wolne od pracy wysoka elastyczność źródeł konwencjonalnych (elektrownie węglowe) oraz interwencyjne wyłączenia OZE stają się kluczowe dla uniknięcia blackoutu.”.

Za dużo prądu, za dużo OZE

To nie pierwszy i nie ostatni świąteczny, wietrzny i słoneczny dzień w tym roku, kiedy instalacje OZE generują nadmiar mocy. Słoneczna pogoda sprzyja zarówno przemysłowym farmom fotowoltaicznym, jak i prywatnym prosumentom. Choć fotowoltaika ma najwyższy priorytet w takich warunkach, wiele instalacji musiało zostać wyłączonych. Gdyby to była zwykła sobota, pracowałyby duże i małe firmy, dyskonty spożywcze, hipermarkety, gabinety lekarskie, fryzjerzy i inne usługi, ale jest święto.

Bilans jest bezlitosny. Klimatyzacje, oświetlenie, komputery i sprzęt elektroniczny nie pobierają prądu. W mieszkaniach ludzi, którzy wyjechali na wypoczynek, działa co najwyżej lodówka. Kiedy systemowe magazyny energii są pełne, a w okolicy brakuje zapotrzebowania na moc, konieczne staje się ograniczenie produkcji energii elektrycznej. Technicy PSE przymusowo wyłączają wielkie farmy fotowoltaiczne i zatrzymują produkcję na farmach wiatrowych. Najniższy priorytet mają elektrownie gazowe, węglowe i wodne. Te, których nie można zatrzymać, pracują na pół gwizdka albo jeszcze niżej. Aktualna polityka jest taka, że za te wszystki przestoje trzeba będzie zapłacić.

To obywatel pokryje koszty

Słońce chyli się ku zachodowi, a wiatraki powoli zaczynają się kręcić, gdyż fotowoltaika zmniejsza generację. Wszystko wydaje się kończyć dobrze – nie doszło do przeładowania sieci, a Polskę ominął blackout. Niestety, pozostają ogromne rachunki do zapłacenia za rekompensaty dla wszystkich instalacji OZE oraz elektrowni tradycyjnych, które musiały obniżyć lub przerwać dostawy prądu. Rachunek ten zapłaci absolutnie każdy użytkownik podłączony do krajowej sieci energetycznej, niezależnie od tego, czy jest zwolennikiem OZE, czy sceptykiem. Z każdym rokiem wzrost udziału OZE w wytwarzaniu energii elektrycznej podnosi koszty produkcji energii w naszym kraju, co wpływa negatywnie nie tylko na budżety domowe, ale także na całą gospodarkę i stan finansów państwa.

Niestety, wciąż zbyt wiele osób wierzy w propagandę o taniej odnawialnej energii, ignorując ekonomiczne i techniczne zagrożenia (blackout) wynikające z ekspansji farm wiatrowych i fotowoltaicznych.

28/08/2026
Głubczyce: To już dyktatura czy może samorządowa groteska?Samorząd miasta i gminy Głubczyce staje się samorządem upadłym...
27/08/2026

Głubczyce: To już dyktatura czy może samorządowa groteska?

Samorząd miasta i gminy Głubczyce staje się samorządem upadłym. Mieszkańcy są coraz częściej ignorowani, a ich głosy i potrzeby zbywane. Na wczorajszej sesji rady miejskiej doszło do przekroczenia kolejnej granicy arogancji władzy.

Ku zaskoczeniu wszystkich zgromadzonych przewodniczący Rady Miejskiej w Głubczycach, Rafał Zwarycz, z premedytacją pominął punkt, w którym mieszkańcy mogli się wypowiadać.

Wczoraj na ósmy punkt: „Wolne wnioski i informacje” czekała spora grupa mieszkańców. Był to przedostatni punkt w zatwierdzonym na początku sesji programie. Kiedy jednak nadszedł czas na jego realizację, przewodniczący Zwarycz ogłosił zamknięcie obrad. W sali rozległy się protesty.
Ludzie was wybrali, a nie dacie ludziom mówić. O co tutaj chodzi? Nie było takiego punktu?

Przewodniczący Zwarycz odparł: – Sesja rządzi się swoimi prawami.

Prawa, na które powołał się Rafał Zwarycz, można określić jako „prawa kaduka”, co w praktyce oznacza bezprawie. Zwarycz dokonał samowoli, bo gdyby postępował zgodnie z zasadami i chciał usunąć punkt z porządku obrad, musiałby najpierw zostać złożony wniosek o głosowanie w tej sprawie. Dopiero po uzyskaniu zgody rady bezwzględną większością głosów na zmiany w programie sesji można byłoby pominąć dany punkt. W sytuacji, gdy mieszkańcy chcieli wyrazić swoje obiekcje wobec uchwalonego przez radnych Planu Ogólnego, uzyskanie takiej zgody na pominięcie dyskusji z ich strony byłoby niezwykle trudne. W ten sposób przewodniczący Zwarycz pozbył się „problemu” z wysłuchaniem opinii obywateli.

Decyzję przewodniczącego rady miejskiej w Głubczycach można odczytać jako wyraz arogancji i lekceważenia mieszkańców gminy. Po sesji przewodniczący Zwarycz unikał odpowiedzi na pytania dziennikarzy, odmawiając komentarza lub udając, że nie słyszy zadawanych pytań. Wygląda na to, że władze samorządowe gminy Głubczyce zaczynają dryfować ku jakimś dyktatorskim zachowaniom, które czynią sytuację nie tyle groźną, co bardziej groteskową.

To, co wczoraj wydarzyło się w Głubczycach, można uznać za niezwykle niedojrzałe działanie, które jedynie zaostrzy atmosferę niezgody między mieszkańcami a władzami samorządowymi. Zamiast uspokoić krytyczne głosy wobec lokalnych elit i ich działań, efekt będzie zupełnie odwrotny, a wizerunek standardów rządzenia Głubczycami ulegnie dalszemu pogorszeniu.

W materiale wykorzystano fragmenty filmu z profilu Youtube: Mirosław Sieńkowski - relacje, wywiady, opinie. Cały film zobaczysz pod adresem ---> https://www.youtube.com/watch?v=TTLwz99ZJIM

26/08/2026

Samorządowego dziadostwa w Głubczycach ciąg dalszy. Ludzie zostali pozbawieni głosu.

Honor to obce słowo samorządowi GłubczycW środę, 26 sierpnia, dowiemy się, czy przedstawiciele władz miasta i gminy Głub...
25/08/2026

Honor to obce słowo samorządowi Głubczyc

W środę, 26 sierpnia, dowiemy się, czy przedstawiciele władz miasta i gminy Głubczyce są godni zaufania, czy też po raz kolejny w tej kadencji wprowadzili w błąd swoich mieszkańców. I to ponownie w sprawie farm wiatrowych.

Sprawa dotyczy farm wiatrowych, których powstawanie przewiduje Plan Ogólny dla gminy Głubczyce. To właśnie na środowej sesji dokument ten ma zostać przegłosowany. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom burmistrza Adama Krupy oraz radnych koalicji, którzy zapewniali, że farmy wiatrowe nie będą budowane w naszej gminie, zapisy dokumentu planistycznego sugerują coś zupełnie innego. Nic dziwnego, że ten fakt wywołał sprzeciw i poruszenie wśród części mieszkańców Głubczyc, którzy dobrze pamiętają niedawne deklaracje lokalnych polityków.

Aby zrozumieć obecną sytuację, warto cofnąć się do wiosny 2024 roku. Po przystąpieniu burmistrza Adama Krupy i koalicji radnych do formalnych przygotowań do budowy farmy wiatrowej, rozpoczął się sprzeciw społeczny. Po rocznej batalii, przeprowadzeniu referendum wiatrakowego oraz rozpoczęciu referendum odwoławczego, burmistrz Krupa ogłosił, że na terenie gminy Głubczyce nie będą powstawały wiatraki.
„Sprawę wiatraków uważam za zamkniętą” – stwierdził w materiale filmowym na profilu Gminy Głubczyce.

Jednak już wtedy burmistrz i radni unikali jasnych deklaracji, że w tworzącym się Planie Ogólnym, który określa, jakie obiekty można budować, nie będzie miejsca na farmy wiatrowe. Każdy, kto wcześniej doświadczył braku wiarygodności ze strony władz Głubczyc, mógł się domyślać, że to zapowiedź rychłego powrotu wiatraków na planistyczne mapy gminy. I tak się właśnie stało.

Mamy tu do czynienia z rozmyślnym działaniem burmistrza, który, posiadając tzw. władztwo planistyczne, wyznacza kierunki i założenia tworzącego się planu. Tego nadużycia zaufania mieszkańców nie zmienią późniejsze tłumaczenia burmistrza Krupy i przewodniczącego rady Rafała Zwarycza, że proces tworzenia dokumentu jest zawiły i skomplikowany. Fakty są bezlitosne. Gdyby władze Głubczyc miały szczere intencje, przedstawiłyby projekt planu z farmami wiatrowymi i fotowoltaicznymi na ostatnich konsultacjach 6 lipca, na których byli obecni mieszkańcy, a nie na tydzień przed głosowaniem rady, kiedy mieszkańcy nie mają już możliwości wyrażenia swojego sprzeciwu.

Jeśli ktoś wykorzystuje zawiłości prawne wokół Planu Ogólnego, to są to właśnie władze Głubczyc. Mówienie, że burmistrz i rada mają znikomy wpływ na założenia planu ogólnego są tak samo niepoważne i lekceważące mieszkańców, jak twierdzenie, że należy wprowadzić możliwość budowania farm wiatrowych na terenie gminy… dla przyszłego burmistrza.

– Natomiast w planie ogólnym nie mam zamiaru zostawiać swojemu następcy planu, który nie uwzględnia możliwości budowy wiatraków – powiedział w Radiu Opole burmistrz Adam Krupa.

To kolejne przeinaczenie, ponieważ w każdej chwili nowe władze gminy mogą podjąć decyzję o zmianie planu ogólnego, jeśli tylko wyrażą taką chęć. Troska głubczyckich władz wydaje się być bardziej na rękę deweloperom wiatrakowym, którzy będą mogli szybko i bez przeszkód wystąpić o stworzenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego pod farmy wiatrowe i fotowoltaiczne lub przedstawić swój tzw. zintegrowany plan przestrzenny pod instalacje OZE. Argument konsultacji społecznych, który tak chętnie eksploatują nasi włodarze, jest niczym innym jak manipulacją. Dlaczego? Ponieważ wynik konsultacji nie jest w żaden sposób wiążący dla przebiegu procedury. Jedynym wymogiem jest ich przeprowadzenie, a na tym kończy się ich znaczenie.

Jakie będą konsekwencje oszukania mieszkańców przez władze samorządowe Głubczyc? Aktualnie to kolejny triumf bezwzględności i ignorancji ludzi rządzących gminą, wbrew większości mieszkańców, która wyraźnie sprzeciwiła się tym instalacjom w referendum wiatrakowym z 2025 roku. Ewentualnych skutków można się spodziewać podczas przyszłych wyborów samorządowych za dwa i pół roku, kiedy zlekceważeni wyborcy będą mieli możliwość oceny poczynań obecnych władz miasta i gminy.

Nie ma co łudzić się co do jutrzejszego wyniku głosowania. Odwoływanie się do zasad, wiarygodności czy nawet kwestii wstydu w Głubczycach zdaje się nie mieć już sensu. Czy mieszkańcy, którzy wybrali swoich przedstawicieli, mogą liczyć na to, że dane słowo zostanie dotrzymane? Czy w dzisiejszych czasach to już tylko naiwność?

📢 W dniu wczorajszym Adam Krupa wypowiedział następujące słowa w Radiu Opole:💬 „...w planie ogólnym nie mam zamiaru zost...
25/08/2026

📢 W dniu wczorajszym Adam Krupa wypowiedział następujące słowa w Radiu Opole:

💬 „...w planie ogólnym nie mam zamiaru zostawiać swojemu następcy planu, który nie uwzględnia możliwości budowy wiatraków.”

💬 „Uważam, że nie powinniśmy w planie ogólnym zamykać sobie drzwi dla takiej możliwości.”

💬 „...jeżeli nie byłoby tego w planie ogólnym teraz, to gdyby się jednak okazało, że te wiatraki są potrzebne, a moim zdaniem będą potrzebne, po to żeby mieć jakieś nowe dochody, dlatego staramy się, żeby one były w tym planie ogólnym.”

❗ Nasuwa się pytanie: dlaczego przez cały czas byliśmy utrzymywani w przekonaniu, że w Planie Ogólnym stref pod wiatraki nie będzie, a o zmianie tej strategii dowiadujemy się zaledwie 5 dni przed uchwaleniem tego planu? Czy burmistrz obawiał się reakcji społeczeństwa?

🔗 Cała wypowiedź dla Radia Opole: link w komentarzu.

Manipulacja słowem czy celowe zmylenie przeciwnika?Burmistrz obiecuje. Mieszkańcy przyjmują to do wiadomości i… odpuszcz...
24/08/2026

Manipulacja słowem czy celowe zmylenie przeciwnika?

Burmistrz obiecuje. Mieszkańcy przyjmują to do wiadomości i… odpuszczają. Nie odwołują burmistrza, bo przecież obiecał, że wiatraków nie będzie.
Na nic zdały się nasze ostrzeżenia, że to jeszcze nie koniec tej historii. Że strefy pod wiatraki mogą pojawić się w Planie Ogólnym.
I tu — ku naszemu zaskoczeniu — rzeczywiście ich nie było. Jeszcze w poprzednim miesiącu planista przekonywał, że nie zaplanował żadnych nowych stref pod wiatraki ze względu na lokalną politykę gminy. Przyznajemy: odetchnęliśmy z ulgą.

Ale jak to mówią — nie chwal dnia przed zachodem słońca.

Rozczarowanie przyszło z wielkim impetem. Nie kilka działek, ale rozległe strefy pod wiatraki pojawiły się w Planie Ogólnym tuż przed jego uchwaleniem, które Rada Gminy planuje już za dwa dni.
Co więcej, zorientowaliśmy się, że znacząca część gminy otrzymała strefy pod fotowoltaikę, mimo że wiele sołectw wyraźnie sprzeciwiło się temu w swoich uchwałach.

No więc pytamy wprost:

Jak w takiej sytuacji mają czuć się mieszkańcy?
Czy ich głos, ich uchwały i ich wola mają jakiekolwiek znaczenie?
Czy może wystarczy powiedzieć mieszkańcom to, co chcą usłyszeć, przeczekać, a potem — tuż przed głosowaniem — zrobić swoje?
Jeżeli to nie jest manipulacja, to chętnie dowiemy się, jak inaczej nazwać taką „politykę”?

Wszystkich, którzy czują się zawiedzeni takim podejściem i nie zgadzają się na lekceważenie głosu mieszkańców, zapraszamy na sesję Rady Gminy.
📅 26.08
🕒 godz. 15:00 (środa)
📍 budynek Gminy Głubczyce

Przyjdźmy i pokażmy, że mieszkańcy patrzą władzy na ręce. Bo obietnice są łatwe. Gorzej, kiedy przychodzi czas, żeby ich dotrzymać.

, Gmina Głubczyce, Starostwo Powiatowe w Głubczycach, Głubczycki Serwis Informacyjny, Spotted Głubczyce i okolice, Spotted Głubczyce i okolice, TVP3 Opole, Nowa Trybuna Opolska NTO, Telewizja Republika, Radio Doxa, Radio Opole

❓Czy temat wiatraków w naszej gminie naprawdę został zamknięty?Temat farm wiatrowych w naszej gminie był już wielokrotni...
23/08/2026

❓Czy temat wiatraków w naszej gminie naprawdę został zamknięty?
Temat farm wiatrowych w naszej gminie był już wielokrotnie poruszany i przez długi czas budził ogromne emocje wśród mieszkańców. Odbyło się nawet referendum w sprawie wiatraków, a w jego następstwie – referendum w sprawie odwołania burmistrza i Rady Miejskiej. W efekcie burmistrz Adam Krupa wielokrotnie zapewniał, że wiatraków nie będzie. Sprawa ucichła, a mieszkańcy odetchnęli z ulgą, wierząc w te zapewnienia.
⚠️ Nic bardziej mylnego.
W środkowej części gminy, wokół miasta Głubczyce, w Planie Ogólnym – krótko przed jego uchwaleniem – wyznaczono rozległe tereny pod potencjalną lokalizację farm wiatrowych.
Co istotne, wśród wyznaczonych terenów znalazły się również grunty rolników, którzy nie wnioskowali o objęcie swoich pól strefą przeznaczoną pod elektrownie wiatrowe i mogli być przeciwni lokalizacji farm wiatrowych na terenie naszej gminy. Mimo to ich grunty zostały objęte takimi strefami w profilu dodatkowym.
Również miejscowości takie jak Grobniki, Widok, Bernacice, Nowa Wieś Głubczycka, Bogdanowice, Zubrzyce, Zopowy, Krzyżowice, Nowy Rożnów, Nowe Gołuszowice, Gołuszowice, Gadzowice i Kwiatoniów mogą w przyszłości znaleźć się w sąsiedztwie elektrowni wiatrowych.
Przypominamy, że nowa generacja turbin wiatrowych osiąga ogromne wysokości – często przekraczające 250 metrów.
⚠️ Kolejne wątpliwości budzi kwestia terenów przeznaczonych pod elektrownie słoneczne.
Wiele sołectw podejmowało uchwały dotyczące wykluczenia swoich terenów z możliwości lokalizacji elektrowni słonecznych. Najwidoczniej te stanowiska zostały całkowicie zignorowane.
❓ Czy tak miało to wyglądać, Panie Burmistrzu?
Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, dlaczego te strefy zostały wyznaczone oraz dlaczego wcześniejsze stanowiska mieszkańców, wyrażone w referendum, a także stanowiska sołectw zawarte w podejmowanych uchwałach, nie zostały uwzględnione.
❓ Czy po referendum, po wszystkich emocjach i po składanych mieszkańcom zapewnieniach naprawdę wracamy do punktu wyjścia?
Mieszkańcy Gminy Głubczyce zasługują na jasną i konkretną odpowiedź.

, Gmina Głubczyce, Starostwo Powiatowe w Głubczycach, Głubczycki Serwis Informacyjny, Spotted Głubczyce i okolice

Adres

Głubczyce
48-100

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Wolna Brama Morawska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Wolna Brama Morawska:

Skróty

Udostępnij