11/03/2016
Żegnamy Cię Lucyno z wielkim bólem i żalem. Byłaś kobietą ciepłą, kochającą Swoich najbliższych. Troskliwą matką, oddana Swoim dzieciom. Dobrą żoną i córką. Zawsze związana z Mazurami. Tu widziałaś Swoje nadzieje i przyszłość. Wśród Twoich ukochanych jezior i lasów. Nie zdążyłaś zrealizować Swoich planów i marzeń. Nam pozostawiłaś je do wypełnienia.
Lubiłaś pielęgnować kwiaty, przebywać na łonie natury,
a to cecha ludzi wrażliwych i szlachetnych.
Zbudowaliśmy naszą miłość prawdziwą. Tylko my ją rozumieliśmy.
Byłaś moim światłem, marzeniem.
Dzisiaj jesteś tylko wspomnieniem.
Zaszczepiłaś w sercach Swoich córek miłość do ludzi
i wiarę w lepszą przyszłość. One poniosą ją dalej.
Dla swoich dzieci i wnuków. Nie zapomną tego czego ich nauczyłaś. Byłaś, jesteś i będziesz zawsze w naszych sercach i pamięci. Razem z Sobą zabierasz cząstkę każdego z nas.
Zostawiając ogromną wyrwę w naszych sercach.
Ufamy, że również dziś, tam z góry, otaczasz nas Swoją opieką.
Nie przestałaś martwić się naszymi kłopotami
i cieszyć się z naszych radości.
Żyłaś tak, by w sercach ludzi pozostał po Tobie ślad.
Spoczywaj w spokoju. Żegnają Ciebie mąż Krzysztof, córki Patrycja i Paulina. Siostry Ewa, Bożena, Krystyna, Wiesława, rodzice i cała pogrążona w smutku rodzina.
W Twoim imieniu chcielibyśmy podziękować wszystkim,
którzy pomogli Ci w miłości i spokoju przejść na drugą stronę.
Lucyna chciałaby wam powiedzieć:
Dziękuję za wszystko co zrobiliście mi dobrego i przepraszam za złe jeśli komuś coś uczyniłam. Jednocześnie proszę o modlitwę i życzliwą pamięć o mnie. Dziękuję wszystkim,
którzy przyszli mnie pożegnać.
Ostatni już raz.
„Spiszcie się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą.”