30/05/2024
🙏 ⛪️💔Na procesję Bożego Ciała nie chodzę od ponad dwu dziesięcioleci. 😢
Kiedy jeszcze mogłam - uwielbiałam! ❤
Nigdy wlec się w tyle, ale zawsze tuż za Najświętszym Sakramentem...
Dziś... 🥺😢😭
Mój Hołd, ale i ból i żal oddają wiersze, pisane w różnych latach.
🙏🙏⛪️🎚
🙏 ⛪️💔
PUBLICZNE WYZNANIE WIARY
🙏
B_iel procesyjna dziś w pełnej gali
O_łtarze cztery poubierali
Ż_aden katolik w domu nie siedzi
E_ucharystię wielbi w procesji
🙏
C_iało Chrystusa dziś na ulicach
I_ Krew w postaci wina w kielichu
Ł_atwo się idzie w tym barwnym tłumie
O_ łaskę pełnej wiary jest trudniej...
12.06.2022
🙏
Nie pójdę w procesji...
🙏
Już nadzieje przepadły
pogrzebane od dawna
aby móc się radować
w procesji korowodach...
🙏
nie dla mnie takie trasy,
kiedy serce tymczasem
pragnie wyskoczyć z piersi
by podążyć w procesji
🙏
gdy Lud Boży pokaże
w tak licznej demonstracji
przywiązanie do wiary
i bezkrwawej ofiary
🙏
tęsknię więc do widoku
procesyjnego potoku
i procesyjnej bieli
i do ołtarzy czterech
🙏
które wierni z miłością
urządzają co roku
by czcić Eucharystię
w jej wcieleniu najczystszym
🙏
moja niemoc wędruje
tuż za Jezusa tronem
łza niejedna otarta –
oto moja ofiara!
12.06.2022
🙏
Na Boże Ciało
🙏
To jest Twoje Ciało i Krew
które codziennie dajesz mi jeść
a ja nie siadam do Twego stołu
wolę być głodna
🙏
dlatego kurczy się dusza
choć On do uczty nie zmusza
że nie chcę jeść tych Darów
przez obojętność... wzgardzam!
🙏
dziś się na przejście wybrały
Krew Pańska razem z Ciałem
i wiodły wiernych tłumy
a wśród nich - nierozumnych
🙏
co nie znają intencji
ni znaczenia procesji
dostatecznej powagi
też przestrzegać nie raczą
🙏
ja... nie byłam dziś znowu
- przecież mam chore nogi!
zadowolić swą duszę
w telewizji mszą muszę
🙏
może za rok? - nadzieję
żywą w sercu zasiewam
jeśli pozwolisz Boże
znów dać szanse w tej porze...
🙏.. aby w chlebie i winie
tak ukryty niewinnie
a otwarty na oścież
- zaprosił mnie na obchody
🙏
Kadłubówka, 07.06.2012
🙏
W marzeniach i wspomnieniach
🙏
Gdybym miała zdrowe nogi
– Boże drogi!
nikt by mnie nie powstrzymał
choć zwykle nękał upał srogi
słońce raziło oczy, głowę
i bezlitośnie w plecy prażyło
a jednak nie było przyczyny
która by sprawiła
abym w domu została
nie uczestnicząc
w procesji Bożego Ciała...
🙏.. publiczne wyznanie wiary
(nigdy z tym problemu nie miałam!)
– to dziś dla mnie przeszłość
ta uliczna procesja
przeszłość – jakże bolesna!
bo trasa nie na moje nogi
Boże drogi
ile bym dała
by móc raz jeszcze
móc ją przejść
jak kiedyś
tuż za baldachimem...
śpiewać pieśni
patrzeć na malutkie dziewczynki
sypiące kwiatki
na ulicach miasta
modlić się przy ołtarzach
oddać cześć Bogu
ucieleśnionemu w Hostii
i – iść... iść... iść...
czy doczekam takiego
Bożego Ciała
jeszcze kiedyś?
nie tracę nadziei...
23.06.2011
🙏
😢 Jadwiga Zgliszewska