18/05/2026
"Z książką za pan brat" ... nawet na zakupach.🤭😁🤗🛒📚📖
O książkowych zainteresowaniach mówi Anita Kopeć.
"CzytaMY - czyli jak to u nas było i jest z tymi książkami...
W naszym domu książki nie kurzą się na półkach – one z nami żyją, podróżują i... robią zakupy.
Nasza przygoda ze wspólnym czytaniem zaczęła się na długo przed tym, zanim moje córki poznały alfabet. Na zdjęciach sprzed lat widać maluchy, które z pełną powagą wertowały książki, czytały lalkom, inspirowały się lub zasypiały. Nie przeszkadzało im, że książka była trzymana do góry nogami. To nic, że zamiast bajki w rękach lądowała literatura dla dorosłych czy poradniki. To nic, że bolała noga i nie można było wygodnie usiąść lub nie było krzesła w pobliżu.
Ważny był ten magiczny rytuał: szelest stron, zapach papieru i ciekawość każdej kolejnej strony. Zuza i Jula udowodniły, że aby zacząć kochać książki, wcale nie trzeba było umieć czytać.
Dziś regularnie odwiedzamy biblioteki, a domowe regały uginają się pod ciężarem kolejnych tytułów. Jednak prawdziwy "książkocholizm” ujawnia się podczas zakupów. Scenariusz zawsze wygląda tak samo: wchodzimy do Biedronki lub Lidla po bułki, mleko i pomidory. Inne dzieci biegną w stronę słodyczy lub zabawek. Moje córki? Jak zahipnotyzowane lądują przy standach z książkami, przeglądając nowości :)
Czas mija, dziewczyny podrosły i dziś już same czytają. Oczywiście, jak na prawdziwe czytelniczki przystało, mają już swój gust.
Zuza opanowała sztukę czytania do perfekcji, choć muszę przyznać, że szkolne lektury potrafią wywołać u niej głębokie westchnienie. Za to kiedy w jej ręce wpada fantastyka pełna magii, czarów i tajemniczych światów, Zuzia dosłownie znika dla otoczenia.
Jula poszła w nieco inną stronę. Jej absolutnym królestwem są komiksy oraz poradniki i opowieści o zwierzętach, które potrafi studiować godzinami.
Wspólne czytanie to dla nas nie tylko chwile wyciszenia przed snem. Bywa, że to określona pora dnia, kiedy każdy sięga po swój egzemplarz. Czytanie to także masa śmiechu, rozmów i dzielenia się pasją w najbardziej nieoczekiwanych momentach. Od najmłodszych lat staramy się pokazać, że książka to nie szkolny przymus, ale najlepszy przyjaciel – niezależnie od tego, czy ma się dwa lata czy kilkanaście i czy czyta się o zaklęciach, pieskach czy... między alejkami z warzywami :)"
📚📖📚📖📚📖📚📖📚📖📚📖