01/09/2026
📚 Nowy rok szkolny tuż-tuż… A czy wiecie, że dawniej powrót do szkoły mógł oznaczać dla uczniów naprawdę spore emocje? 😉
W dawnych wiekach nauczyciele nie zawsze ograniczali się do nauki. Niektórzy surowo karali swoich podopiecznych, a bywało, że posuwali się zdecydowanie za daleko. Czasem takie metody obracały się przeciwko nim…
Wśród lokalnych historii znajdziemy opowieść o synu żywieckiego dziedzica Komorowskiego, który po powrocie z zagranicy zażądał od ojca surowej kary dla nauczyciela, który wcześniej się nad nim znęcał. Belfra ścięto nieopodal żywieckiego kościoła Świętego Krzyża. 😮
🔥 Jeszcze bardziej niecodziennie potoczyły się losy Kazimierza Świerczkowica z Rybarzowic. Zdesperowany uczeń pewnej nocy podpalił żywiecką szkołę, a potem z wysokości kościelnej dzwonnicy obserwował, jak jego szkolne problemy znikają w płomieniach. Budynek spłonął, a Kazimierz prawdopodobnie nie uniknąłby kary, gdyby nie obietnica jego ojca, który zobowiązał się szkołę odbudować. Historia ma jednak zaskakujący ciąg dalszy: kiedy chłopak dorósł, postanowił zostać księdzem. A surowy nauczyciel? Zmienił swoje postępowanie i przestał bić uczniów. Od tej pory za karę nakazywał im… jeść niesmaczne jagody. 😅
Jak to dobrze, że dzisiejsza szkoła wygląda zupełnie inaczej, nie sądzicie? 😉
Życzymy wszystkim uczniom, nauczycielom i rodzicom dobrego, spokojnego i pełnego ciekawości nowego roku szkolnego! 🎒📖
A jeśli chcecie poznać więcej niezwykłych historii związanych z naszym regionem — zaglądajcie do nas!
Opracowano na podstawie:
Horowski S., Nauczyciele w opałach. „Kronika Beskidzka” 2002, nr 41, s. 14.
https://datownik.ksiaznica.bielsko.pl/?p=588
Zdj. Narodowe Archiwum Cyfrowe