Adam Chodziński Bezpartyjny Samorząd

Adam Chodziński Bezpartyjny Samorząd Oficjalna strona kandydata na Prezydenta Miasta Biała Podlaska Adama Chodzińskiego oraz KWW

Dziś sesja Rady Miasta Biała Podlaska. Na komisji przed sesją dopytałem o termin zakończenia przebudowy ul. Twardej, por...
18/03/2026

Dziś sesja Rady Miasta Biała Podlaska. Na komisji przed sesją dopytałem o termin zakończenia przebudowy ul. Twardej, poruszyłem temat degradacji nakładki bitumicznej na ul. Żwirowej oraz możliwości finansowych miasta aby ten stan naprawić. Mam dwie wiadomości dobrą i złą. Tą dobrą wiadomością jest zakończenie prac przy Twardej planowane na ostatnie dni kwietnia a zła na dziś to brak środków w budżecie na naprawę Żwirowej … Do tematu ul. Żwirowej będę wracał …

⭕️ Osiedla „Słoneczne wzgórze” i „Za torami” ciemność 🫣 dokonałem zgłoszenia 991, które zostało przyjęte czas oczekiwani...
12/03/2026

⭕️ Osiedla „Słoneczne wzgórze” i „Za torami” ciemność 🫣 dokonałem zgłoszenia 991, które zostało przyjęte czas oczekiwania około 5 godzin (może być wcześniej) 💡 Dobrej nocy ⏰

⭕️
02/03/2026

⭕️

ℹ️ Informujemy, że w związku z rozpoczęciem prac związanych z przebudową ul. Twardej, od dnia 2 marca 2026 r. (poniedziałek) do 31 marca 2026 r. wystąpią utrudnienia w ruchu drogowym.
⚠️ Ulica Twarda zostanie czasowo wyłączona z ruchu pojazdów na odcinku od skrzyżowania z ulicą Gromadzką do skrzyżowania z ulicą Daleką.
➡️ Prosimy o stosowanie się do oznakowania tymczasowego i zachowanie szczególnej ostrożności.
Za utrudnienia przepraszamy.

🤔
02/03/2026

🤔

👉 BIAŁA PODLASKA: Nie chcą ronda Żołnierzy Wyklętych, ale ich ofiar: https://www.slowopodlasia.pl/artykul/42936,biala-podlaska-nie-chca-ronda-zolnierzy-wykletych-ale-ich-ofiar
🔵Młoda Lewica złożyła wniosek o zmianę nazwy ronda Żołnierzy Wyklętych w Białej Podlaskiej🗣️

Jakiś żart … ! ?
01/03/2026

Jakiś żart … ! ?

Szokujący wniosek w Białej Podlaskiej! W Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych Lewica chce zmienić nazwę ronda

Link w komentarzu ❗❗

No to mamy 👍 😜 lajka
24/02/2026

No to mamy 👍 😜 lajka

🩸 „Ciche nagany za lajki”

W wielu miejscowościach jest tak samo: cokolwiek napiszesz o burmistrzu, prezydencie innych tzw. włodarzach czy ich spółkach — mieszkańcy czytają, pracownicy urzędu i spółek miejskich/gminnych też czytają… ale już polubić? Udostępnić? Zareagować?

Ooo, tu zaczynają się schody.

Od miesięcy dostaję od Czytelników sygnały, że w małych gminach (choć nie tylko) powstał nowy rodzaj „polityki kadrowej”: cichych nagan za kliknięcie „lubię to” pod nieodpowiednim postem.

Najczęściej takim, który nie pokazuje lokalnej władzy w świetle błyszczących fleszy i nowych inwestycji, tylko — całkiem zwyczajnie — opisuje niekompetencję, zaniedbania czy marnotrawstwo.

Schemat jest często taki sam:
pracownik urzędu, jednostki organizacyjnej lub miejskiej spółki polubi krytyczny post,
po kilku godzinach „lajk” znika,
po kilku dniach pracownik dostaje ustną rozmowę dyscyplinującą, zwykle „w cztery oczy”,
często słyszy teksty w stylu: „Wiesz, szefostwo jest niezadowolone… może uważaj na to, co robisz w internecie”.

I nie ma decyzji, nie ma papieru, nie ma śladu. Ale jest efekt mrożący: pracownicy boją się cokolwiek komentować, boją się być kojarzeni z „niewłaściwą stroną”, boją się nawet przypadkowego kliknięcia.

Zaczyna się strach, autocenzura, podwójne życie online.

A władze?
Władze udają, że nie wiedzą o niczym. Bo przecież „nikogo nie ukarano”. Tyle że ludzie doskonale wiedzą, co się dzieje — bo gmina to nie Warszawa, tu wszystko widać jak na dłoni.

Czy to jest legalne?
Krótko: nie.

Pracownik samorządowy ma pełne prawo wyrażać poglądy polityczne i społeczne w czasie prywatnym, o ile nie narusza dobra pracodawcy.

Lajk pod postem krytycznym wobec władzy nie jest naruszeniem obowiązków pracowniczych.

Co więcej — wymuszanie określonych zachowań politycznych lub karanie za poglądy może być traktowane jako naruszenie dóbr osobistych, mobbing, a nawet pośrednia forma represji.

Ale dla wielu pracowników to wiedza teoretyczna — bo praktycznie każdy w małej gminie wie, że władza może człowieka „załatwić” na tysiąc sposobów bez protokołu. Zmniejszyć zakres obowiązków, nie dać premii, nie zaprosić na rozmowę. Wszystko „niewinne”, wszystko „uznaniowe”.

A przecież mówimy o samorządzie, nie o prywatnym gospodarstwie.

Samorząd nie jest prywatną własnością. Spółka komunalna nie jest prywatną firmą kolegi burmistrza. To są jednostki publiczne, utrzymywane z pieniędzy mieszkańców.

Pracownicy mają prawo widzieć, słyszeć, czytać, co chcą. Mają prawo klikać, co chcą. I mają prawo nie zgadzać się z władzą, nawet jeśli ta władza wmawia im, że „najlepiej dla wszystkich byłoby, gdyby trzymali się z dala od konfliktów”.

Postaw kawę autorowi 😃 Stać Cię 😃 Espresso tylko 10 zł. Kliknij w link buycoffee.to/urzedniczo-samorzadowe-pogaduchy

🤔
21/02/2026

🤔

W piątek Rada Miasta w Białej Podlaskiej niemal jednogłośnie podjęła uchwałę w sprawie podwyżki wynagrodzenia prezydenta - jak podała - o 962 zł. Tylko jeden radny Adam Chodziński wstrzymał się od głosu.

Za chwilę kolejna sesja Rady Miasta Biała Podlaska. Na komisjach wystąpiłem z prośbą o wizję lokalną (pracowników urzędu...
13/02/2026

Za chwilę kolejna sesja Rady Miasta Biała Podlaska. Na komisjach wystąpiłem z prośbą o wizję lokalną (pracowników urzędu) infrastruktury drogowej na osiedlu Sloneczne Wzgórze. Zwróciłem uwagę na fatalny stan nawierzchni ulicy Żwirowej oraz niepokojące spękania na ulicy Wolskiej. Na prośbę mieszkańców ul. Chłodnej poprosiłem o sprawdzenie jakości ułożenia kostki brukowej w chodniku po pracach firmy, która układała sieć światłowodu. 🙂 zaczynamy ! Melduję, że zgodnie z informacją z UM przebudowa ulicy Twardej z powodu złych warunków atmosferycznych potrwa do 31 marca 2026r.

🤔
08/02/2026

🤔

🩸MECHANIZM UZALEŻNIANIA RADNYCH POPRZEZ SELEKTYWNE INWESTYCJE PUBLICZNE

czyli jak wójt lub burmistrz z asfaltu robi polityczny sznurek.

W polskim samorządzie istnieją mechanizmy tak subtelne, że nie trzeba nimi nikogo straszyć. One same działają — cicho, skutecznie i niemal elegancko.

Nie są to żadne łapówki, żadne koperty, żadne nagrania w restauracjach. To coś o wiele bardziej wysmakowanego: gospodarka przestrzenna.

Bo oto żyje sobie radny. Normalny, przeciętny, lokalny. Ma dom, działkę, czasem dwie. I jak każdy mieszkaniec marzy o jednym — żeby w okolicy w końcu była droga, kanalizacja i może nawet ten mityczny chodnik, o którym mówi się od lat jak o jednorożcu.

I wtedy pojawia się on — wójt, a wraz z nim środki publiczne, czyli najskuteczniejszy instrument wychowawczy w relacjach z radą.

Mechanizm jest prosty jak procedura absolutorium:

Chcesz asfaltu? Głosuj.
Chcesz kanalizacji? Nie zadawaj pytań.
Chcesz MPZP obejmującego Twoją działkę? Bądź lojalny.

Nie trzeba podpisywać żadnych umów, niczego ustalać.

Wystarczy, że radny widzi, jak w budżecie kwitnie inwestycja… tuż obok jego domu.

A w innych częściach gminy? Cóż, asfalt też kiedyś dotrze. Tylko dlaczego ma docierać tam, gdzie mieszkają radni opozycyjni?

Tak oto rodzi się najbardziej miękki rodzaj presji, jaką zna polska polityka lokalna: polityka wyceniania lojalności w metrach bieżących nawierzchni.

Wójt, niczym mistrz szachowy, nie musi wzywać, prosić ani grozić.

Wystarczy, że ustala kolejność inwestycji. A kolejność, jak wiadomo, jest sprawą elastyczną jak interpretacja statutu gminy.

I wtedy radny zaczyna rozumieć. Głosowanie przeciwko wójtowi? Bardzo proszę. Ale może to oznaczać, że jego droga przesunie się z 2026 na 2038.

Kanalizacja, która miała być „za dwa lata”, nagle znajduje się w rubryce „po zabezpieczeniu środków zewnętrznych”, czyli — jak każdy samorządowiec wie — w rubryce „nigdy”.

A MPZP? Ach, plan się robi, ale to skomplikowane, powstaną nowe uwagi i konsultacje, a przecież planowanie przestrzenne „wymaga czasu”.

W ten sposób radni koalicyjni nabierają świadomości, że głosowanie to nie jest zwykły przycisk zielony/czerwony.

To realny wpływ na wartość ich nieruchomości. Niby konfliktu interesów nie ma, bo każdy radny ma gdzieś działkę. Ale czy każdy ma działkę przy świeżo asfaltowanej drodze?

No już nie. I dlatego niektórzy głosują z takim przekonaniem, że nawet klub radnych popierających wójta patrzy na nich z podziwem.

W konsekwencji rada przestaje działać jak organ kontrolny, a zaczyna przypominać związek działkowców z mocnym poczuciem wdzięczności wobec prezesa.

Kontrola władzy wykonawczej staje się teorią, a budżet — instrumentem politycznego przywiązania.

I żeby nie było: to wcale nie musi być łamanie prawa. To jest po prostu wykorzystywanie systemowego konfliktu interesów.

Systemu, który idealnie sprawdza się w gminach, gdzie radnych jest piętnastu, działek kilkaset, a inwestycje drogowe — nieskończone.

Dlatego potrzebujemy czegoś, co mogłoby choć trochę rozjaśnić ten lokalny klimacik. Czegoś, co nie da się włożyć do szuflady ani przesunąć na „kolejny rok budżetowy”.

Mówię o publicznej mapie inwestycji gminnych — dostępnej dla każdego mieszkańca. Z nakładami, lokalizacją i harmonogramami. Z porównaniem: gdzie mieszkają radni, a gdzie idą środki publiczne.

Nie po to, żeby kogoś piętnować, ale żeby w końcu było jasne, że asfalt nie jest nagrodą za lojalność, a kanalizacja nie jest narzędziem politycznym.

Jeśli rada ma być niezależna, to nie może żyć w świecie, w którym decyzje wójta budują radnym wartość ich prywatnych działek.

Na koniec pytanie fundamentalne: czy radni powinni głosować w sprawach, które bezpośrednio wpływają na wartość ich własnych nieruchomości/ w swoich sprawach?

Odpowiedź jest oczywista. Ale praktyka — jak zwykle — bywa asfaltowa.

Postaw kawę autorowi 😄 Stać Cię 😄 Espresso tylko 10 zł. Kliknij w link buycoffee.to/urzedniczo-samorzadowe-pogaduchy

Z cyklu … warto poczytać 👍
31/01/2026

Z cyklu … warto poczytać 👍

🩸Zapowiedź
🩸„A da się jakoś otrzeźwić radnych, którzy stoją za wójtem/burmistrzem/prezydentem/starostą, choćby kazał im głosować nawet za zakrzywieniem czasoprzestrzeni?”
— zapytała dziś Czytelniczka

🩸Da się.
▪️Nie krzykiem, nie awanturą, nie biciem w stół.
▪️Za to sprytem, ▪️dobrymi pytaniami,▪️ dokumentami i ▪️kilkoma psychologicznymi sztuczkami, które działają.

W poniedziałek na Urzędniczo-Samorządowych Pogaduchach próba odczarowania:
▪️ jak radny opozycyjny może wpływać na swoich kolegów,
▪️jak obchodzić „żelazną większość”,
▪️ jak siać wątpliwości bez wchodzenia w konflikt,
▪️ oraz dlaczego jedno imienne głosowanie potrafi więcej niż pół roku debat.
SPRÓBUJMY 😄

Hmmm…
31/01/2026

Hmmm…

🩸PSYCHOL(OGIA) WŁADZY

🩸Co siedzi w głowie lokalnego włodarza? Czyli psychol(ogia) władzy na własnym podwórku

Zwykle opisujemy skutki: źle wydane pieniądze, przypadkowe inwestycje, obsesję na punkcie wstęg i zdjęć, konkursy ustawione pod „swoich”, decyzje, które bardziej przypominają kaprysy niż logikę.

Ale dziś dla odmiany zrobimy coś bardziej ryzykownego: wejdziemy do głowy lokalnego włodarza.

Nie tego normalnego, rozsądnego samorządowca – tylko tego drugiego typu.

🩸Tego, o którym pracownicy mówią szeptem, mieszkańcy z ulgą po jego wyjściu, a media… cóż, często się go po prostu boją.

A zatem:
▪️ jak myśli wójt, burmistrz, prezydent czy starosta o cechach narcystycznych i manipulacyjnych? ▪️Jak planuje? ▪️Czego się boi? ▪️I dlaczego robi te wszystkie rzeczy, które doprowadzają urzędników do łez, a gminy do paranoi?

Zaczynamy próbną lekcję psychol(ogii) władzy.

🩸1. Świat jako scena, nie jako wspólnota

Dla zdrowego lidera urząd to mechanizm, który ma działać. Dla narcystycznego lidera urząd to scena teatralna. On gra główną rolę. Wszyscy inni są statystami – od kierowników wydziałów po mieszkańców zgłaszających wnioski.

To dlatego każda uroczystość musi mieć mikrofon, plakat i jego zdjęcie. To dlatego prosta przebudowa drogi jest rozpisywana na trzy konferencje, pięć relacji i siedem ujęć z drona.

To nie inwestycja. To autopromocja w plenerze.

W badaniach psychologicznych taki profil określa się często jako „grandiose narcissism” – poczucie wyjątkowości połączone z potrzebą ciągłej adoracji. W gminie wygląda to tak:
❗️„Najpierw mnie posłuchajcie, potem będę pracował”❗️

🩸2. Pracownicy? To narzędzia, nie ludzie

Tu mamy klasyczną triadę mroczną w pigułce. Leader o takich cechach nie ma problemu z przedmiotowym traktowaniem pracowników – empatia to dla niego luksus z katalogu, którego nigdy nie zamawiał.

▪️Pracownik, który zrobił dobrze? „To dzięki mnie”.
▪️Pracownik, który zrobił źle? „Do wymiany”.
▪️Pracownik, który zrobił lepiej niż on? „Do natychmiastowego przycięcia”.

Lojalność zawsze ważniejsza niż kompetencje – bo ❗️kompetentny podwładny może zagrozić wizerunkowi. A wizerunek to świętość❗️

🩸3. Krytyka jako osobisty atak

Badania nad mechanizmami władzy (Keltner, Gruenfeld, Anderson) pokazują, że osoby autorytarne mają skrajnie obniżoną tolerancję na sprzeciw. ❗️Krytyka to nie opinia. Krytyka to zamach stan❗️

Dlatego:
▪️petent z trudnym pytaniem jest traktowany jak wróg,
▪️radny z interpelacją – jak sabotażysta,
▪️pracownik proponujący zmiany – jak potencjalny zdrajca.

Tu działa stary jak świat mechanizm: „kto nie ze mną, ten przeciwko mnie”. I dokładnie tak, w czerni i bieli, widzą rzeczywistość.

🩸4. Jak planuje?
Po pierwsze – pod wizerunek.
Po drugie – przeciw rywalom.

W takich głowach nie ma strategii. Nie ma logiki. Jest tylko:
▪️jak to wygląda,
▪️jak to brzmiało w mediach,
▪️jak to można będzie wrzucić na Facebooka,
▪️i kto może na tym zyskać… oprócz niego (bo wtedy projekt odpada).

To dlatego w wielu gminach stoi obok siebie piękne rondo z wstęgą i dwie ulice bez nawierzchni. Bo rondo “wyglądało”, a ulice są za mało medialne.

Badania nad przywództwem narcystycznym pokazują, że tacy liderzy działają impulsywnie, często bez podstaw merytorycznych, za to w pełni pod wpływem własnego ego. ❗️To nie projekty, to dekoracje❗️

🩸5. Manipulacje?

Oczywiście – to podstawowe paliwo
❗️Najpopularniejsze techniki:
gaslighting –▪️ „nic takiego nie mówiłem”, ▪️„źle pani pamięta”, ▪️„to pańska interpretacja”
dziel i rządź
▪️ konflikt między kierownikami to dla niego stan idealny, bo nigdy nie połączą sił
▪️mrożenie opozycji – przeciąganie decyzji, uniki, pozorne konsultacje
▪️emocjonalne rollercoastery – raz nagradza, raz karze, by utrzymać kontrolę

To nie przypadek – badania wykazują, że osoby z makiawelicznymi cechami najchętniej budują władzę na chaosie i zależności. Stabilny urząd jest dla nich zagrożeniem.

🩸6. A teraz najciekawsze: dlaczego mieszkańcy często ich kochają?

Bo narcystyczny lider jest… skuteczny w budowaniu narracji. Tworzy:
▪️wrażenie energii („nie to co poprzednicy!”),
▪️atmosferę siły („ja im pokażę!”),
▪️poczucie wyjątkowości („nasza gmina to perełka – dzięki mnie”).
To bardzo ludzka potrzeba – mieć „silnego gospodarza”.

A że to często iluzja?
Iluzja też potrafi trzymać się długo, jeśli jest dobrze karmiona.

🩸Na koniec najważniejsze: nie da się zrozumieć patologii w samorządzie, jeśli nie zajrzymy do głów tych, którzy ją tworzą.
I właśnie tam – w mechanizmach psychologicznych, a nie w decyzjach finansowych – widać najwięcej.

Bo decyzja o przecięciu kolejnej wstęgi rzadko wynika z potrzeb mieszkańców.
Częściej z potrzeb… własnego ego.

🩸Tak wygląda lokalna psychol(ogia) władzy. I czasem to naprawdę fascynujący, choć mroczny, krajobraz.

Postaw kawę autorowi 😀 Stać Cię 😀 Espresso tylko 10 zł. Kliknij w link buycoffee.to/urzedniczo-samorzadowe-pogaduchy

07/01/2026

👍

Adres

Biała Podlaska
21-500

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Adam Chodziński Bezpartyjny Samorząd umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij