31/10/2022
👉 29 października – zapamiętajcie ten dzień. Nowoczesna wyliczyła, że od dziś wszystko, co zarabiacie, idzie na wykarmienie wyhodowanego przez rząd P*S potwora inflacji. Dziś ogłosiliśmy „Dzień Niewoli Inflacyjnej”.
Inflacja jest tak duża, że „pożera” 17,2 proc. naszych oszczędności. O tyle wzrosły ceny w porównaniu z wrześniem ubiegłego roku. Eksperci policzyli, że dziś przypada statystycznie dzień, od którego nasze dochody w ciągu tego roku pożre już do ostatniego dnia roku inflacja. Stąd ogłaszamy dziś „dzień niewoli inflacyjnej” – powiedział Paweł Rabiej, członek zarządu krajowego Nowoczesnej.
Co taki poziom inflacji oznacza w praktyce? Siła nabywcza naszych pieniędzy niebywale spada. Gdy ktoś zarabia 5 tys. zł netto czyli 60 tys. w skali roku, inflacja zjadła mu przez rok DWIE PENSJE – 10320 zł. Oczywiście tracą też wszyscy, którzy otrzymują renty, emerytury i inne świadczenia. I wszyscy, którzy mają jakiekolwiek oszczędności w złotówkach.
😡 Mateusz Morawiecki mówił w nagraniach, że Polacy „mają zapierdalać za miskę ryżu”. Ale jest znacznie gorzej. Dziś, dzięki rozdawnictwu, marnotrawstwu i nieudolności P*S „dzień wolności podatkowej” przypada na koniec czerwca – wtedy dopiero zaczynamy zarabiać „dla siebie”. Wcześniej płacimy na utrzymanie państwa. A dzięki wyhodowanej przez rząd Morawieckiego i NBP Glapińskiego inflacji przestajemy zarabiać zaledwie po czterech miesiącach, pod koniec października. W sumie nasze ośmiomiesięczne zarobki oddajemy na rabunkowe, niegospodarne, rozdawnicze i rozdęte do granic absurdu państwo P*S.
🤬 Podczas konferencji pokazaliśmy, w jak zastraszającym tempie rosną ceny. Przez ostatni rok cukier zdrożał o 106%, mąka o 48%, drób i olej o 40%, pieczywo ponad 30%, a opał aż o 176%. Koszyk podstawowych towarów spożywczych, który pokazała Jolanta Zjawińska - radna Dzielnicy Żoliborz, w ubiegłym roku kosztował 42 zł, a teraz – 71 zł. Ceny podstawowych towarów wzrosły bardziej niż inflacyjna średnia, co uderza zwłaszcza w osoby o niższych dochodach. Do jadłodzielni na Żoliborzu stoją dziś kolejki osób, które mają kłopoty z nabyciem podstawowych produktów żywnościowych.
O tym, że inflacja uderza również w młodsze pokolenie, utrudniając lub wręcz uniemożliwiając studia mówił Jakub Traczyk, członek zarządu Młodzi Nowocześni. Dla wielu osób oznacza to konieczność rezygnacji ze studiów (gigantycznie wzrosły koszty utrzymania) czy koniec marzeń o jakiejkolwiek zdolności kredytowej.
Taki wzrost cen to wina P*S. Będą przerzucać winę na Putina, na wojnę, COVID-29, Unię, Tuska i tak dalej – ale tak gigantyczny wzrost cen to przede wszystkim skutek złej polityki. NBP nie potrafi pilnować inflacji – jest największa od 25 lat. Rząd wydaje pieniądze, których nie ma. Wiarygodność gospodarcza Polski leci na łeb, na szyję. A w tym czasie P*S rozbudowuje biurokratyczne Bizancjum – mówił ekonomista Adam Matusik - Radny Dzielnicy Wola.
O pomysłach Nowoczesna na walkę z inflacją mówił Gabriel Jackowski, sekretarz partii na Mazowszu. Po pierwsze – zakończyć „wojenkę P*S z UE” i uzyskać środki z KPO i Funduszu Spójności. Po drugie: ciąć gigantyczne wydatki i instytucjach publicznych i zwalniać wszystkich zatrudnionych tam pociotków działaczy P*S. Po trzecie – inwestować w energetykę.
❗️P*S chce przemilczeć temat inflacji i drożyzny. Będziemy nieustannie przypominać, kto jest jej winien.