12/11/2024
🔵🪑🔵🪑🔵
Coraz częściej w przestrzeni publicznej pojawiają się głosy o zniesieniu dwukadencyjności dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.
Szacuje się, że w około 40% gmin i miast zmieniło swoich włodarzy po ostatnich wyborach w kwietniu 2024. Przykładowo, spośród 107 prezydentów polskich miast, jedynie 39 z nich sprawuje mandat po raz pierwszy z rzędu. Oznacza to, że w 2029 roku zmierzymy się z sytuacją bezprecedensową, w której wielu włodarzy, często utrzymujących się przy władzy od kilkudziesięciu lat, nie będzie miało możliwości ubiegać się o reelekcję.
➕ Zwolennicy dwukadencyjności podnoszą, że limit czasu, jaki polityk może spędzić na danym stanowisku, stanowi naturalny mechanizm antykorupcyjny, zapobiegający powstawaniu skostniałych układów i wymuszający zmianę pokoleniową na lokalnej scenie politycznej.
➖ Z drugiej strony dwukadencyjność dotyczy jednak tylko określonych stanowisk, jednak nikt nie kwapi się do dyskusji o rozszerzeniu tego przepisu również o radnych i starostów czy nawet posłów i senatorów. Przeciwnicy tego przepisu wskazują także, że sam w sobie nie jest on w pełni demokratyczny, ponieważ ogranicza bierne prawa wyborcze (do startu w wyborach), a zmiana Kodeksu wyborczego z 2018 roku była umotywowana politycznie.
Opinie na temat dwukadencyjności są podzielone zarówno wśród samych samorządowców, jak i w koalicji rządzącej. We wrześniu 2024 roku, podczas Forum Miasteczek Polskich, Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz (Polskie Stronnictwo Ludowe) opowiedział się za likwidacją dwukadencyjności, ponieważ to lokalna społeczność powinna decydować, kto jest jej gospodarzem. Odmienne zdanie wyraziła Anna-Maria Żukowska (Lewica), która stwierdziła, że dwukadencyjność to jedna z niewielu dobrych zmian, które wprowadził P*S i szansa zmiany w „zabetonowanych” samorządach.
Koalicja Obywatelska nie zajęła stanowiska w tej sprawie. Być może sytuacja rozjaśni się po 18 listopada − wtedy bowiem w Senacie odbędzie się seminaryjne posiedzenie Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej na temat dwukadencyjności, w którym wezmą udział między innymi minister sprawiedliwości Adam Bodnar i prezes Najwyższa Izba Kontroli (𝐍𝐈𝐊) Marian Banaś.
🔵 Stowarzyszenie SODA, jako organizacja strażnicza, pragnie zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię, która wiąże się z dwukadencyjnością – mianowicie jaką rolę w trwających obecnie dyskusjach nad dwukadencyjnością odgrywają tak zwane „związki korporacyjne” jednostek samorządu terytorialnego (np. Unia Metropolii Polskich, Związek Miast Polskich, Związek Powiatów Polskich, Unia Miasteczek Polskich, Związek Województw RP, Związek Gmin Wiejskich RP)❓
W czyim interesie działają takie organizacje i czy można w ich przypadku mówić o działalności lobbingowej❓
Na problem ten zwrócił uwagę między innymi Szymon Osowski z Sieć Obywatelska - Watchdog Polska. 🧐
Pojawiają się bowiem informacje o „naciskach” wywieranych na obecny rząd przez organizacje zrzeszające samorządowców, które domagają się zniesienia dwukadencyjności, przedstawiając tę zmianę legislacyjną jako jedną z obietnic wyborczych. Nie dość powiedzieć, że kampanie frekwencyjne w dużych miastach, których włodarze większości zasilają samorządowe związki korporacyjne, przyczyniła się do zwycięstwa Koalicji 15 X. 😳
4 listopada 2024 roku odbyła się konferencja prasowa, w której wzięli udział minister spraw wewnętrznych Tomasz Siemoniak oraz przedstawiciele jednostek samorządu terytorialnego, reprezentowani przez Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, który pełni funkcję prezesa Związku Miast Polskich. Podczas spotkania zaprezentowano dokument z szeregiem przepisów legislacyjnych, które mają przynieść „naprawę i odwrócenie niekorzystnych zmian, które w latach 2015-2023 dotknęły samorząd”.
Niezaprzeczalnie − pod rządami Prawo i Sprawiedliwość doszło do osłabienia autonomii jednostek samorządu terytorialnego poprzez uzależnienie ich od upolitycznionych dotacji przyznawanych na poziomie centralnym, które charakteryzowała „tymczasowość, niespójność i uznaniowość” – co potwierdził raport Najwyższej Izby Kontroli z marca 2024 roku.🪛
Jednak czyj interes uwzględnią tym razem planowane zmiany − samorządów i obywateli czy też samych samorządowców i wspomnianych związków korporacyjnych samorządu terytorialnego (których składki są nota bene pokrywane z budżetu tychże jednostek)❓
Jak zauważył Tomasz Darłak ze Stowarzyszenia SODA, zaproponowane zmiany zakładają nie tylko uregulowanie kwestii związanych z transportem, oświatą czy polityką środowiskową – znoszą także chociażby zakaz dorabiania przez Prezydentów, Burmistrzów i Wójtów w spółkach miejskich i Spółkach Skarbu Państwa. Zakaz, który wszedł w życie zaledwie kilka miesięcy temu, był wynikiem presji społecznej powstałej po nagłośnieniu praktyki, według której samorządowcy zatrudniali się nawzajem w spółkach miejskich (przykładowo, Jacek Sutryk i Damian Żołędziewski zasiadali w radzie nadzorczej Centrum Gospodarki Wodno-Ściekowej w latach 2020-2024; takich przykładów było wiele w całej Polsce).