Przyjaciele Dolinki - uratujmy naturalną przyrodę Dolinki Służewskiej

Przyjaciele Dolinki - uratujmy naturalną przyrodę Dolinki Służewskiej Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Przyjaciele Dolinki - uratujmy naturalną przyrodę Dolinki Służewskiej, Dolinka Służewska, Warsaw.

PILNE
11/08/2022

PILNE

Nazywam się Daniel Petryczkiewicz i jestem zwykłym obywatelem. Apeluję do ministry Klimatu i Środowiska Anny Moskwy oraz premiera Mateusza Morawieckiego o natychmiastowe odwołanie ze stanowiska prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie” – Przemysława Daca.

Od lipca 2022 roku w Odrze, drugiej największej polskiej rzece, znajdowane są setki martwych ryb. W pierwszym tygodniu sierpnia sytuacja wymknęła się spod kontroli, zmieniając się w największą na tej rzece katastrofę ekologiczną. Skażona nieznanymi substancjami rzeka niesie tysiące ton martwych zwierząt: ryb, bobrów, setek niezidentyfikowanych istnień (np. małży), przyrodnicy raportują pierwsze martwe ptaki, w tym bociany. Wody Polskie, znając doskonale sytuację, przez ponad miesiąc nie zrobiły NIC, nawet kiedy sytuacja była alarmowa. Zareagowały lakonicznie dopiero 10 sierpnia 2022 pod gigantycznym naciskiem w mediach społecznościowych. Tym samym decydenci Wód Polskich kierowani przez prezesa Daca narazili życie i zdrowie mieszkańców Doliny Odry, ich dzieci i zwierząt. Są winni ekologicznej hekatombie setek tysięcy rzecznych stworzeń. Nie pozwólmy tego zostawić bezkarnie!

Daniel Petryczkiewicz
Zwykły obywatel, ambasador rzeki Małej

Link pod postem. Podaj dalej. Skomentuj. Zalajkuj.

Siostry Rzeki Wolne Rzeki Ekowyborca W imieniu zwierząt i przyrody - głosem adwokatki Michał Zygmunt Michał Zygmunt Odra Sound Design Stowarzyszenie 515 kilometr Odry OTOP - Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków Dzika Ochota ASZdziennik.pl Strażnicy Rzek WWF Make life harder Stowarzyszenie Nasz Bóbr Nasze Lasy Greenpeace Polska Extinction Rebellion Polska

Drodzy 👋, poniżej nasze sprostowanie na skandaliczny artykuł red. Michała Wojtczuka z Gazety Wyborczej dot. placu zabaw ...
11/05/2022

Drodzy 👋, poniżej nasze sprostowanie na skandaliczny artykuł red. Michała Wojtczuka z Gazety Wyborczej dot. placu zabaw na Dolince Służewskiej 🌳🐦. Odpowiedź wysłaliśmy też do autora i na skrzynkę redakcji.
👉 https://bit.ly/sprostowanie_dolinka artykuł w czytelnej formie .pdf

W tekście znajdują się odwołania do załączonych zdjęć dlatego zachęcamy do ich otwarcia z poniższego linku:
👉 https://bit.ly/sprostowanie_zdjecia_dolinka artykuł + zdjęcia (google drive)
//
Szanowny Panie Redaktorze,

kontaktujemy się w związku z opublikowanym przez Pana w dniu 5 maja 2022 r. artykułem dot. powstania naturalnego placu zabaw na terenie Dolinki Służewskiej (dostępny pod linkiem: https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,28411361,plac-zabaw-wsrod-drzew-a-straszono-zniszczy-park-przymiarka.html, a także w stołecznym wydaniu Gazety Wyborczej pt. “Plac nie taki straszny jak go malowali”).

Jesteśmy mile zaskoczeni, że choć minęły prawie dwa lata od publikacji pierwszej petycji mieszkańców (ponad 2200 podpisów) i rok od wysłanego również do Pana press-packa dot. spaceru w obronie Dolinki, to właśnie teraz postanowił Pan pochylić się nad tematem i wspomóc mieszkańców swoją interwencją. Pozwoli Pan, że w trosce o rzetelne przedstawienie czytelnikom tej sprawy sprostujemy informacje zawarte w Pana artykule, który deprecjonuje ruch i zaangażowanie społeczników w kwestie obywatelskie i ochrony środowiska. Dla ułatwienia zadania, w dalszej części sprostowania, odnosimy się do cytatów z Pańskiego artykułu.

Po przeczytaniu materiału, odnieśliśmy wrażenie, że zestawiając Pańską deklarację “Uwielbiam park Dolinka Służewiecka” z akapitem “Kilka dni temu przejechałem przez park na rowerze, […] Byłem zdumiony tym co zobaczyłem” ta druga wypowiedź jest bliższa prawdzie. Wskazuje bowiem, że choć minęło osiem miesięcy od odbioru inwestycji, dopiero teraz pojawił się Pan na miejscu.

Na wstępie podkreślmy, że mieszkańcy nie byli przeciwni koncepcji budowy placu zabaw, a jedynie miejscu, w którym powstała inwestycja. Pomimo wystosowania wielu, różnych pomysłów zmiany lokalizacji na obszar mniej cenny przyrodniczo zostali zignorowani, a inwestycja przeforsowana. Wśród nich były m.in. przeniesienie placu zabaw na teren przy Stawie Służewieckim (należący do Zarządu Zieleni m.st. Warszawy) czy doposażenie innych placów w najbliższej okolicy (plac zabaw przy Służewieckim Domu Kultury czy Górki Służewskie - obydwa miejsca w odległości mniejszej niż 100 m). Pamiętajmy, że Dolinka Służewska położona jest na terenie Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu i nie jest to miejsce odpowiednie do budowy placu zabaw rozciągającego się na obszarze 1,1 ha o budżecie 2 mln zł. Dodatkowo miasto rozpoczęło prace bez uzyskania niezbędnych zgód dot. ochrony przyrody (płoszenie zwierząt, niszczenie siedlisk). Kontrowersji dodaje fakt, że Zarząd Zieleni przez kilka miesięcy nie odpowiadał na pisma mieszkańców i nie odbierał telefonów.

Dla pełnego obrazu sprawy trzeba wyjaśnić skąd pomysł budowy placu zabaw na Dolince i w jaki sposób został przepchnięty pod płaszczykiem Budżetu Obywatelskiego (dalej “BO”). W ramach projektu BO nr 1235 miało powstać 11 placów zabaw. Lokalizacja tego w Dolince Służewskiej została mieszkańcom narzucona przez głosujących z całej Warszawy, a 10 pozostałych miejsc wyznaczyli urzędnicy, choć projekt wyraźnie określał, że w tej sprawie zostaną przeprowadzone ankiety. Tym sposobem oszukano Warszawiaków głosujących na place zabaw w swojej okolicy. Zarówno Radni Dzielnicowi, jak i Rada Miasta na obradach on-line jednomyślnie poparli protestujących mieszkańców w ich wysiłkach dot. przeniesienia placu zabaw z Dolinki. BO nie pozwala głosować przeciwko projektom, co wymusza wstrzymanie się od głosu lub głosowanie na inny projekt. Doprowadza to do patologicznej sytuacji, w której mieszkaniec Białołęki decyduje o tym co stanie za moim oknem na Mokotowie, a ja nie mogę nic z tym zrobić. Podkreślmy, że przez cały ten czas autor projektu, Robert Buciak, nie podjął ani jednej próby rozmowy z mieszkańcami i mediacji pomiędzy protestującymi a Zarządem Zieleni. Dla porównania - w tegorocznej edycji zgłaszający projekt pt. “Antysmogowy mural o tematyce natura i zieleń na ochocie” zrezygnowali z jego realizacji, gdyż “Zostały nam przedstawione lokalizacje zupełnie niedopasowane do projektu i znajdujące się w różnych częściach Ochoty. Mieszkanki i mieszkańcy poparli projekt, który dotyczy ich lokalności, więc nie jest uczciwe zmieniać na adres - zupełnie niepowiązany z naszym projektem.”

Wróćmy jednak do artykułu, w którym relacjonuje Pan swoją wizytę:

“Mając to wszystko w pamięci, nie wierzyłem własnym oczom, kiedy zobaczyłem to, co budziło takie protesty. Nie ma mowy o żadnej deweloperce. Powstał plac zabaw z drewnianymi zabawkami. Rzeź ekologiczna? Plac położony jest wśród drzew. Na całym jego terenie nie ma żadnej sztucznej nawierzchni, tylko trawa i piasek. Nie jest ogrodzony, nie stanowi bariery nawet dla jeży.”

Powyższy akapit tak dalece odbiega od prawdy, że wypunktujemy kolejne zdania, aby przedstawić stan faktyczny:

1. “Na całym jego terenie nie ma żadnej sztucznej nawierzchni, tylko trawa i piasek.”

Odp. Pierwotnie na terenie obecnego placu zabaw znajdowało się naturalne runo leśne (załączone zdjęcia: czesc A, czesc B.jpg), które Zarząd Zieleni m.st. Warszawy zerwał koparkami, wraz z warstwą gleby i występującymi w niej mikroorganizmami glebowymi. Jest to naturalne miejsce zamieszkania zwierząt, źródło pokarmu dla ptaków - w przeciwieństwie do położonej trawy z rolki, która jest pozbawiona powyższych właściwości i już została zadeptana do gołej ziemi przez ludzi (zdjęcia: trawa z rolki, klepisko.jpg). Zrębki drewna i kora, którą została wysypana część B placu zabaw to pustynia ekologiczna, która nie ma żadnej wartości ekologicznej (zdjęcia: piach, zrebki.jpg). Dodatkowo wykazuje znikome zdolności retencyjne (a jest to teren zalewowy, na którym gromadzi się woda). Wśród materiałów budowlanych znalazły się również “naturalne”: ławy fundamentowe prostokątne żelbetowe z betonu, słupki fundamentowe betonowe czy płyty betonowe chodnikowe.

2. “Nie jest ogrodzony, nie stanowi bariery nawet dla jeży.”

Odp. Nie jest to prawda. Część A placu zabaw od strony północnej jest na całej szerokości ogrodzona wysoką na 60 cm wiklinową osłoną (zdjęcie: ogrodzenie.jpg), a od strony wschodniej i południowej - na 2/3 odcinka znajduje się analogiczna 30 cm przeszkoda (zdjęcie: bariera.jpg). Jest to fizyczna blokada, której nie pokonają migrujące małe zwierzęta (np. płazy, jeże, myszy polne).

Powyższy punkt koresponduje z cytowaną przez Pana wypowiedzią, w której ostrzegamy, że “ta inwestycja spowoduje przecięcie korytarza ekologicznego”. Na poparcie tych słów powołamy się na słowa eksperta z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN, prof. dr hab. Macieja Luniaka, który w swojej opinii przyrodniczej (dalej “Opinia”) napisał:

“Usytuowanie omawianej inwestycji przerywa ciągłość korytarza ekologicznego Dolinki. Ten negatywny wpływ będzie dotyczył nie tylko samego terenu inwestycji, ale będzie się rozciągał na sąsiedni teren dojścia licznej publiczności do rozciągniętych przestrzennie obu części placu zabaw, będzie także oddziaływał hałasem i rozchodzeniem się ludzi po całym okolicznym obszarze. Spowoduje to przerwanie ciągłości funkcji korytarza ekologicznego na znacznym odcinku Dolinki.” Oczywistym jest, że ptaki i mała zwierzyna nie będą konkurować z hałasem i zagrożeniem ze strony ludzi i opuszczą miejsce w poszukiwaniu spokoju.

3. “Powstał plac zabaw z drewnianymi zabawkami”

Odp. Na stronie artykułu nie znaleźliśmy zdjęć drewnianych zabawek (załączamy swoje: zwierzeta1, 2, 3.jpg). W rzeczywistości jest to przerośnięty sztuczny inwentarz, w skład którego wchodzą m.in. bóbr, łabędź czy gąsienica z wykrzywionymi twarzami. Ich powierzchnia już pęka i odpryskuje, co nie wróży pozytywnie ich trwałości.

4. “Nie ma mowy o żadnej deweloperce.”

Odp. Zaskakuje fakt, że z rozesłanego zaproszenia na zeszłoroczne spotkanie, w którym piszemy o uchybieniach w działaniu Budżetu Obywatelskiego, niszczeniu przyrody i urzędniczej ignorancji jako tytuł artykułu wybrał Pan właśnie wątek inwestycji deweloperskich. Na terenie całej Warszawy jest mnóstwo przypadków, w których inwestorzy wykorzystując luki prawne budują nowe osiedla na terenach cennych przyrodniczo (Pola Mokotowskie, czy sąsiedztwo Lasu Kabackiego). Podczas spotkania na Dolince dowiedziałby się Pan, że mieszkańcy są nieufni wobec niszczenia cennych przyrodniczo obszarów, które po zdegradowaniu mogą być łakomym kąskiem dla dewelopera, a także, że wschodnia część Dolinki Służewskiej od wielu lat znajduje się na celowniku jednego z warszawskich inwestorów. Los deweloperki spotkał teren naprzeciwko parku, przy skrzyżowaniu Nowoursynowskiej z Doliną Służewiecką, gdzie przez wiele lat inwestor nie mógł uzyskać zgody wojewódzkiego konserwatora zabytków. Podkreślamy jednak, że nasze protesty w głównej mierze dotyczyły degradacji walorów przyrodniczych półdzikiego parku.

5. “Rzeź ekologiczna? Plac położony jest wśród drzew.”

Rzezią jest zdarcie naturalnej darni z terenu Parku i wyłożenie ekologicznej pustyni. Ostrzegaliśmy również, że gdy plac zabaw postanie to prawdopodobnym celem wycinki będą drzewa i gałęzie znajdujące się najbliżej zabawek. Tak też się stało. Wycięto kilka zdrowych drzew i przycięto gałęzie nad łącznikiem (m.in. tę, na której w trakcie rozpoczęcia budowy znajdowało się gniazdo kwiczoła, pomimo licznych zapewnień ze strony ZZW oraz firmy odpowiedzialnej za modernizację kolektora, że droga transportowa zostanie przeprowadzona omijając gałąź i pozostanie ona nietknięta). Nieufność mieszkańców wobec działań ZZW, często samozwańczych, w środku nocy lub nad ranem poza możliwością kontroli obywatelskiej, na terenie Dolinki Służewskiej jest w pełni uzasadniona. Inwentaryzacja dendrologiczna przeprowadzona w październiku 2020 r. nie stwierdziła obecności chorych czy zagrażających bezpieczeństwu ludzi drzew na terenie obecnego placu zabaw. Mało tego, ZZW zarzekał się, że - mimo przewidzianych pierwotnie w projekcie 11 drzew do wycinki (przed wykonaniem inwentaryzacji drzewostanu - żadne drzewo nie zostanie usunięte.

Skala prawdziwych zniszczeń jest jeszcze nie do oszacowania. Miasto przeprowadzając w 2019 r. badanie przyrodnicze BioBlitz nie zastosowało się do zaleceń raportu, w tym m.in. aby zachować mozaikowatość terenu.

Tutaj odpowiednim zdaje się przywołanie cytatu z Opinii prof. Luniaka:

“Użyty w nazwie inwestycji termin „naturalny” (o placu zabaw) jest pustą deklaracją odnosząca się tylko do rodzaju użytych materiałów, co ma małe znaczenie ekologiczne. To hasło (modne ostatnio!) nie ma ona pokrycia w istocie inwestycji i jej skutkach, szkodliwych dla przyrody. Lokalizacja tej inwestycji jest sprzeczna z aktualną strategią Miasta sprzyjającą wartościom przyrodniczym terenów zieleni.”

Zgadzamy się z Panem w poniższych kwestiach:

6. “Na pewno bezcenny jest lokalny patriotyzm i gotowość mieszkańców, by zaangażować się w obronę parku.”

Obecnie grupa Przyjaciół Dolinki liczy 1400 osób, którym zależy na przyrodzie i jej naturalnych mieszkańcach. Sprzeciwiają się również urzędniczej ignorancji i forsowaniu inwestycji na cennych przyrodniczo terenach wbrew ich woli i za środki pochodzące z ich podatków (w przypadku placu zabaw zamrożono w budżecie 2 mln zł). Jak sam Pan wskazał w artykule, osiedle Służew nad Dolinką posiada znakomicie rozwiniętą infrastrukturę dla dzieci – 16 placów zabaw w najbliższej okolicy. Za środki przeznaczone na budowę placu zabaw zaproponowaliśmy pożyteczne i konstruktywne zmiany na terenie Parku, takie jak: (i) renaturyzacja potoku; (ii) działania związane z bieżącym utrzymaniem stawów w minimalnym, niezbędnym zakresie tj. koszenie trzcin czy udrażnianie kanałów, naturalne pogłębianie stawów i oczyszczenie ich ze sztucznych tworzyw zalegających tam od lat; (iii) ochrona naturalnych siedlisk zwierząt wolnożyjących poprzez organizowanie pomocy weterynaryjnej porzuconym podlotom i osobnikom zranionym czy zwiększenie liczby sztucznych miejsc lęgowych i schronień (budki lęgowe, schrony dla nietoperzy, hotele dla owadów); (iv) nasadzanie nowych drzew i krzewów zgodnie z tutejszą florą, biorąc pod uwagę już istniejące drzewa, ich gatunki i symbiozę z inną roślinnością; (v) oczyszczenie ścieżek z gruzu i pozostałości budowlanych, montaż zamykanych koszy na śmieci w miejsce istniejących.

7. “I uważnie należy obserwować, czy wiklinowe altanki wykorzystywane są przez dzieci do zabawy czy przez dorosłych na imprezy przy piwku.”

Ostrzegaliśmy, że podobnie jak przy poprzedniej inwestycji miasta na wschodniej stronie Dolinki pt. “Zielony Służew nad Dolinką” (betonowy skwerek za, bagatela, 300 tys. zł), tak i tutaj infrastruktura placu zabaw stanie się miejscem nocnych libacji. Tak też się stało, a pozostałości są widoczne rano następnego dnia (załączone zdjęcia: impreza1, impreza2.jpg).

8. “To prawda, że nie każdy zielony zakątek w Warszawie trzeba uczesać”

Plac zabaw to zamach na naturalny i półdziki charakter Dolinki Służewskiej. Jako przykład szkodliwych działań przywołam renowację Kępy Potockiej (2007 r.) oraz Ogrodu Krasińskich (2013 r.), w których inwentaryzacja przyrodnicza dokonana po realizacji inwestycji wykazała zmniejszenie gatunków lęgowych o połowę, a także wycinkę historycznego drzewostanu. To m.in. dlatego mieszkańcy patrzą na ręce urzędnikom i z obawą patrzą na planowane działania w ich najbliższej okolicy. Następnym razem proszę odwiedzić tzw. Stary sad w zachodniej części Dolinki i obejrzeć dokonania ZZW względem “pielęgnacji” jabłoni. Wiele ptaków, jak kosy, miało w dziuplach pni swoje gniazda, rozłożyste niegdyś drzewa dawały schronienie ptakom i przyjazny cień spacerowiczom. Co jest tam dzisiaj?

Żywimy nadzieję, że powyższe sprostowanie pomoże Panu i czytelnikom lepiej zrozumieć kontrowersje wokół budowy placu zabaw w Dolince Służewskiej (w załączniku ściągawka - plik ulotka.jpg), a także zmotywuje do szanowania i docenienia ostatnich kawałków dzikiej przyrody, która ostała się w dużym mieście. Zgadzamy się z Panem, że nie każdy zielony zakątek trzeba “uczesać”, przecinać ścieżkami o idealnie geometrycznych kształtach czy robić kosztowne w utrzymaniu nasadzenia od linijki. Tak naprawdę my przeminiemy, a przyroda zostanie długo po nas, dlatego szanujmy ją, aby zostawić naszym dzieciom prawdziwe jeże, bobry (tak, mieszkają w stawach Dolinki!) i ptaki, a nie ich półmetrowe karykaturalne rzeźby.

Pozdrawiamy

Przyjaciele Dolinki

Michał Korkuć
Roman Głodowski, przyrodnik, Stowarzyszenie Nasz Bóbr
Sławomir Kasjaniuk, ornitolog, pomysłodawca i przewodnik po Ptasich Spacerach po Dolince



Rafał Trzaskowski
Budżet Obywatelski w Warszawie
Centrum Komunikacji Spolecznej
Zarząd Zieleni Warszawy

i Radni Miasta 🎩
Ewa Malinowska-Grupińska
Sławomir Potapowicz Wiceprzewodniczący Rady Warszawy
Magdalena Roguska
Dariusz Figura
Anna Auksel-Sekutowicz Radna m. st. Warszawy
Maciej Binkowski
Agnieszka Borowska Radna m.st. Warszawy z okręgu Białołęka i Praga-Północ
Mariusz Budziszewski
Jacek Cieślikowski
Agata Diduszko-Zyglewska
Stanisław Dratkiewicz
Joanna Dymowska - Radna m.st. Warszawy
Dariusz Dziekanowski
Mariusz R. Frankowski
Filip Frąckowiak Radny m.st. Warszawy
Patryk Górski - Radny m.st. Warszawy
Oskar Hejka
Tomasz Herbich
Agnieszka Jaczewska
Ewa Janczar - Radna m.st. Warszawy
Monika Jaruzelska
Cezary Jurkiewicz
Jarosław Kaczyński
Sebastian Kędzierski
Wiktor Klimiuk
Andrzej Kropiwnicki
Renata Królak - Radna m.st. Warszawy
Oliwier Kubicki
Dorota Lubomirska
Dorota Łoboda
Maria Łukaszewicz
Piotr Mazurek
Beata Michalec - Radna m.st. Warszawy
Anna Nehrebecka-Byczewska - kandydatka do Rady Warszawy
Renata Niewitecka Radna m.st. Warszawy
Iwona Pawłowska
Kacper Pietrusiński Radny m.st. Warszawy
Błażej Poboży
Tadeusz Ross
Paweł Sawicki - radny Rady Warszawy
Olga Semeniuk
Joanna Staniszkis - Radna m.st. Warszawy
Tomasz Sybilski - Radny m. st. Warszawy
Marek Szolc
Jarosław Szostakowski
Michał Szpądrowski
Gabriela Szustek
Piotr Szyszko
Aleksandra Śniegocka-Goździk - Radna m.st. Warszawy
Joanna Wiśniewska-Najgebauer
Iwona Wujastyk - Radna m. st. Warszawy
Agnieszka Wyrwał Radna m. st. Warszawy
Justyna Zając - Radna m.st. Warszawy
Małgorzata Zakrzewska
Piotr Żbikowski
Alicja Żebrowska - Radna Warszawy
Tomasz Żyłka - radny w Radzie Warszawy

cyt. Sławomir Kasjaniuk:"Szanowni Przyjaciele Dolinki. Widzę tu wiele postów i komentarzy, w których porównuje się bezmy...
14/01/2022

cyt. Sławomir Kasjaniuk:

"Szanowni Przyjaciele Dolinki. Widzę tu wiele postów i komentarzy, w których porównuje się bezmyślną i szkodzącą naszemu parkowi wycinkę drzew z działalnością bobra. To niedopuszczalne! Bóbr potrzebuje ściętych drzew do życia, to jego pokarm i budulec. W czasach suszy każdy bóbr jest na wagę złota, tamując rzeki i potoki tworzy rozlewiska i spowalnia odpływ wody. Przyrodniczym skarbem jest też martwe drewno, w które “zaopatruje” środowisko. W martwym drewnie życie rozkwita, to dobrodziejstwo dla całej rzeszy gatunków owadów, ptaków, płazów i gadów, o drobniejszych organizmach, roślinach i grzybach (!) nie wspominając (podczas badania bioblitz wielu ekspertów zwracało uwagę, że w Dolince brakuje martwego drewna; bóbr to chyba przeczytał i postanowił nam pomóc 🙂 ). Bez działalności człowieka lasy, parki, śródpolne drzewa byłyby bezpieczne, to człowiek i jego eksploatacyjne podejście do zasobów naturalnych im zagraża. Pamiętajmy też, że przyroda potrzebuje nie tylko drzew, bobry przekształcają środowisko nie niszcząc go, tylko zmieniając! Wiele gatunków zwierząt, roślin i grzybów na tym korzysta.

Przypomnę, że poza obecną wycinką drzew na placu zabaw, kilka lat temu ścięto też dwie dorodne topole oraz kilka innych drzew (chyba m.in. modrzew) na prywatnej działce na terenie Dolinki (przy wejściu od ul. Bacha) - pozwoliła na to ówczesna, bardzo szkodliwa zmiana prawa, tzw. lex Szyszko (na szczęście krótkotrwała). W sumie to pewnie będzie kilkanaście niepotrzebnie wyciętych drzew w naszym parku - i my mamy czelność oskarżać bobra o te kilka rosnących na skraju stawu wierzb?! Po tych właśnie ludzkich działaniach pozostały blizny, które nie zagoją się przez wiele wiele lat. A po bobrze nie ma blizn - jest tylko wspaniałe, przekształcone przez niego siedlisko, inne niż było przedtem, ale w pełni naturalne. Dzikie. A przecież wszyscy tak głośno krzyczeliśmy, że budowa placu zabaw zabije naturalność i dzikość Dolinki. To miejsce - mam nadzieję - z czasem jeszcze bardziej zdziczeje i przyciągnie nowych mieszkańców.

Bobrowy staw w Dolince Służewskiej to przyrodnicza perła Warszawy, ewenement na miarę gniazda bociana czarnego z Lasu Natolińskiego. To wspaniała lekcja najprawdziwszej przyrody, więc uczmy się, szanujmy ją i cieszmy, że mamy możliwość obcowania z naturą i dzikością w czystej postaci tuż obok naszych bloków i uliczek."

Stowarzyszenie Nasz Bóbr

Zarząd Zieleni Warszawy znowu w akcji (załączone zdjęcia wycinki z dzisiaj tj. 13 stycznia 2022 r.).W lutym 2021 r. w st...
13/01/2022

Zarząd Zieleni Warszawy znowu w akcji (załączone zdjęcia wycinki z dzisiaj tj. 13 stycznia 2022 r.).
W lutym 2021 r. w stanowisku przyrodniczym mieszkańców napisaliśmy: "Ptakom zagrażać mogą zabiegi pielęgnacyjne drzew (przycinanie konarów i gałęzi), prowadzone z uwagi na bezpieczeństwo bawiących się dzieci."). Dokument wraz z opinią prof. Macieja Luniaka rozesłaliśmy do mediów, radnych, posłów i organów zajmujących się ochroną środowiska.

O poranku piły mechaniczne ścięły 6 drzew (z czego 4 na terenie placu zabaw). Jak rozumiemy, wcześniej drzewa nie zagrażały przechodniom, ale po powstaniu placu zabaw okazało się, że są niebezpieczne dla osób, które z niego korzystają. Czy dendrolodzy oglądali stan drzew na żywo, czy decyzję podjął urzędnik skreślając krzyżyk na mapie na ekranie komputera? Czy trzeba było wyciąć drzewa całkowicie, aż do samego pnia? Co dalej? Dalsza wycinka, budki z watą cukrową i goframi, a może parking?

Zastanawia nas również, że ZZW często informuje o planowanych wycinkach na swoich stronach, czy w miejscu planowanych prac - tym razem cisza. O pozwolenia organ raczej nie musiał się martwić, wszak z doświadczenia budowy placu zabaw wiemy, że takowe można zawsze załatwić na prędce - nawet po rozpoczęciu prac, a przed wykonaniem badania przyrodniczego terenu.

I to jest właśnie ta zielona Warszawa, brawo Rafał Trzaskowski, brawo Zarząd Zieleni Warszawy!


https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,27919299,zarzad-zieleni-przywroci-zycie-stawom-w-dolince-sluzewieckiej.htm...
28/12/2021

https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,27919299,zarzad-zieleni-przywroci-zycie-stawom-w-dolince-sluzewieckiej.html?_ga=2.122267213.714665565.1640611843-2021761442.1619594137

Zarząd Zieleni Warszawskiej przygotowuje się do renaturyzacji zarośniętych stawów w Dolince Służewieckiej. Zbiorniki mają napełnić się czystą wodą i znów stać się siedzibą licznych zwierząt. Nieoczekiwanymi sojusznikami w tych działaniach mogą okazać się bobry.

⚠️‼️PARK MORSKIE OKO PONOWNIE ZALEWANY ASFALTEM‼️⚠️Piszemy o tym tutaj, ponieważ - wbrew zarzucanej nam niechęci do dzie...
26/11/2021

⚠️‼️PARK MORSKIE OKO PONOWNIE ZALEWANY ASFALTEM‼️⚠️

Piszemy o tym tutaj, ponieważ - wbrew zarzucanej nam niechęci do dzieci czy placów zabaw - chodzi nam wyłącznie o dobro przyrody.🐦🦆🦇🐝🌳🍂
Zieleń Warszawska udowodniła wielokrotnie, że jest jednostką szkodliwą i niegodną zaufania w kwestii ochrony naturalnych terenów miasta. Działa wbrew woli mieszkańców, nie liczy się z ich zdaniem, dokonując dewastacji przyrody bez jakichkolwiek konsultacji z lokalnymi społecznościami, które o wszystkim dowiadują się w trakcie prac lub już po fakcie.🤦‍♀️🤷‍♀️
Justyna Glusman zostawia po 3 latach decydowania o zieleni Warszawy bardzo przykrą spuściznę.😢

🔴Na zlecenie ZZW Zakład Remontów i Konserwacji Dróg🚧 rozpoczął - ponowne (sic!) - asfaltowanie alejek w Parku Morskie Oko, wpisanym do rejestru zabytków.

🔴O sprawie było głośno już w 2019: https://warszawa.naszemiasto.pl/morskie-oko-zalane-asfaltem-tak-zarzad-zieleni-przeprowadza/ar/c1-7455733.
Mieszkańcy i radni z Urząd Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy nie zostali wtedy w żaden sposób poinformowani o planowanych działaniach ZZW.

🟠Jaki sens mają spacery ekologiczne, mapowanie istniejących drzew, nowe nasadzenia, diagnoza potrzeb i oczekiwań użytkowników terenów zielonych (dla Parku Morskie Oko i Promenada spotkanie zaplanowane na grudzień 2021) jeśli praktyczne działania idą w zupełnej z nimi sprzeczności lub są kompletnie z nimi nieskoordynowane⁉️

Radni m.st. Warszawy w Komisji Ochrony Środowiska:
Renata Niewitecka Radna m.st. Warszawy
Beata Michalec
Joanna Staniszkis - Radna m.st. Warszawy
Marek Szolc
Piotr Szyszko
Stanisław Dratkiewicz
Monika Jaruzelska
Oliwer Kubicki
Magdalena Roguska
Tomasz Sybilski - Radny m. st. Warszawy
Maciej Wyszyński
Piotr Żbikowski
Justyna Zając

Melania Łuczak - Radna Dzielnicy Mokotów
Partia Zieloni Warszawa
Konsultacje społeczne Warszawa

TVN Warszawa
TVP3 Warszawa
naszemiasto.pl

 

21/11/2021
Takie newsy z rana!https://www.facebook.com/802340446643071/posts/1813011738909265/
19/11/2021

Takie newsy z rana!

https://www.facebook.com/802340446643071/posts/1813011738909265/

Wczoraj zakończyła się moja trzyletnia współpraca z ratuszem.

‼ Otrzymałam wypowiedzenie z pracy w Urzędzie Miasta jako dyrektorka-koordynatorka ds. zrównoważonego rozwoju i zieleni. Powodem są różnice w podejściu do realizacji zadań, a także moja niezgoda na likwidację, czyli rozparcelowanie Zarządu Zieleni m.st. Warszawy (ZZW). Byłby to krok szkodliwy, w praktyce niweczący sporą część osiągnięć miasta w dziedzinie zarządzania zielenią. Nie zgodziłam się na propozycję ograniczenia moich kompetencji wyłącznie do „kopciuchów”.

👥 Zapewne powodem zakończenia współpracy jest także presja polityczna zaplecza prezydenta na konsolidację władzy w rękach jednego ugrupowania – oraz przekazania komu innemu dobrze działających obszarów, z dużymi osiągnięciami w tej kadencji.

☘ Zarząd Zieleni to jednostka, dzięki której nasze miasto zyskało zupełnie nową jakość w zarządzaniu zielenią – zauważalną i bardzo chwaloną przez mieszkańców. Tysiące nowych drzew, jednolite zasady ich ochrony i pielęgnacji – to wszystko sprawiło, że nieuzasadnione wycinki stały się z masowych incydentalne, a nasze drzewa są dużo lepiej zaopiekowane.

🌳 Do nowych zasad dotyczących zieleni miały stosować się wszystkie miejskie jednostki – w tym celu ZZW wraz z Biurem Ochrony Środowiska przekładają te zasady na miejskie przepisy, czyli zarządzenia prezydenta miasta. Pierwsze zarządzenie zostało już opublikowane: od stycznia 2022 informacja o zamiarze wycinki każdego drzewa na terenie miasta (niezależnie od zarządcy terenu) będzie dostępna dla mieszkańców w miejskim systemie mapowym. To pozwoli na społeczny monitoring wycinek i interweniowanie w kontrowersyjnych sprawach.

✍️ Kolejnych sześć zarządzeń prezydenta dotyczących zieleni ma być niedługo przyjęte, co wymaga ścisłej współpracy Zarządu Zieleni i Biura Ochrony Środowiska, które zawsze nadzorowało działania ZZW. I właśnie wczoraj prezydent przekazał nadzór nad Zarządem Zieleni z Biura Ochrony Środowiska do… Biura Polityki Lokalowej. To bardzo mocno pokazuje niezrozumienie wagi terenów zieleni w mieście. Można się obawiać o finalny kształt pozostałych zarządzeń, jak np. tego, które ma regulować sposób ochrony drzew podczas procesów inwestycyjnych (takich jak np. przebudowy dróg). Jak Biuro zajmujące się mieszkaniami czy lokalami użytkowymi – ale nie mające żadnego doświadczenia ani specjalistów w zakresie zieleni – ma dokończyć tak ważny projekt dotyczący warszawskiej przyrody?

🌲 Kolejne osiągnięcia ZZW (będące wzorem dla innych miast w Polsce) to np. prymat zieleni nad drogownictwem w przypadku przebudowy ulic czy innowacyjny projekt Mapy Koron Drzew. I dziesiątki małych i bardzo poważnych ukończonych zielonych inwestycji. A nowe są już w drodze – latem 2021 zostały ogłoszone przetargi na duże modernizacje i utworzenie nowych parków, na kwotę ok. 100 mln zł.

❌ Likwidacja budowanego latami zespołu fachowców i rozparcelowanie zadań Zarządu Zieleni między wiele innych jednostek byłoby krokiem wstecz – szkodliwym i nieodwracalnym. To likwidacja kapitału wiedzy i doświadczenia zbudowanego w tej miejskiej jednostce. To także zaprzepaszczenie szansy na wprowadzanie kolejnych nowatorskich rozwiązań w zakresie miejskiej zieleni – dużych projektów nie udźwigną poszczególne dzielnice, do których miałoby trafić po paru pracowników ZZW.

🏚 Drugim ważnym obszarem mojej działalności była polityka klimatyczna oraz zadbanie o jakość powietrza, czyli wymiana kopciuchów. Jeśli chodzi o kotły, to zrobiliśmy jakościowy, choć niewystarczający postęp. Powstało nowe Biuro Ochrony Powietrza i Polityki Klimatycznej, które jednak od samego początku dysponowało zbyt małą liczbą pracowników. Podczas gdy w szybkim tempie rozrastał się np. Gabinet Prezydenta (czy Biuro Analiz), Biuro Ochrony Powietrza przez 3 lata walczyło o etaty niezbędne do realizacji zadań. Biuro Kadr latami maksymalnie opóźniało rekrutacje. Dopiero na początku 2021 udało się rozpocząć niezbędne nabory, ale liczbę 34 pracowników osiągnęto dopiero w październiku 2021 (dla porównania: Kraków miał ich 60 w trakcie analogicznej akcji wymiany kotłów). Nowi pracownicy wymagają 3 miesięcy szkolenia, zanim staną się samodzielni. Potrzebnych jest natychmiast kolejnych 30 osób, żeby rozładować kolejkę wniosków i żeby mieszkańcy nie musieli czekać miesiącami na ich rozpatrzenie. Stworzyliśmy prawie od zera zespół i procedury, dzięki którym jest możliwość wymiany wszystkich kopciuchów w mieście. Blokada kadrowa pokazuje jednak, że kwestia czystego powietrza nie jest rzeczywistym priorytetem ratusza.

🌍 W kwestii klimatu jako pierwsi w Polsce przystępujemy do kompleksowej dekarbonizacji miasta. Zawarliśmy umowę z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju oraz organizacją miast progresywnych klimatycznie C40. Dzięki temu powstaje Zielona Wizja Warszawy, czyli plan dekarbonizacji stolicy, który jest właśnie na ukończeniu, a od 2022 ma być wdrażany. Dotyczy on redukcji emisji dwutlenku węgla o min. 40% do roku 2030 i osiągnięcie neutralności klimatycznej najpóźniej w 2050.

❗ Odrzuciłam propozycję pozostania w ratuszu z mocno okrojonymi zadaniami (smog i klimat, bez zieleni), bo przyszłam realizować ważne dla warszawiaków i kluczowe dla zieleni miejskiej projekty. I przekierować rozwój stolicy na zrównoważone tory, a nie tylko zajmować stanowisko. Ten kierunek to priorytet dla ruchów miejskich, z których się wywodzę. Realizacja polityki klimatycznej i adaptacji do zmian klimatu bez zieleni nie jest możliwa.

Rozpoczęłam pracę w urzędzie, aby wprowadzić systemowe zmiany, które sprawią, że Warszawa będzie miastem przyjaznym do życia i dla środowiska. Temu służyło połączenie spraw zieleni, smogu i klimatu. Razem z moim zespołem wykonaliśmy ogromną pracę w tym kierunku, wdrażając najlepsze praktyki, które prezentowałam na różnych forach krajowych i zagranicznych.

👤 Wypowiedzenie, które otrzymałam, to w dużej mierze kwestia monopolizacji ratusza przez jedną partię. Polityka otwarcia na inne środowiska właśnie się zakończyła. To słaby prognostyk dla koalicji środowisk opozycyjnych.

➡ Odchodzę, ale mam nadzieję, że moim dotychczasowym współpracownikom jednak uda się kontynuować rozpoczęte projekty – jak wprowadzenie siedmiu nowych standardów utrzymania zieleni, dekarbonizacyjna Zielona Wizja Warszawy czy powiększenie Lasów Miejskich do końca kadencji o kolejnych 100 hektarów. W dobie katastrofy klimatycznej to nasze być albo nie być.

Adres

Dolinka Służewska
Warsaw
00-001

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Przyjaciele Dolinki - uratujmy naturalną przyrodę Dolinki Służewskiej umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Przyjaciele Dolinki - uratujmy naturalną przyrodę Dolinki Służewskiej:

Udostępnij