23/07/2026
Pogoda znowu pokazuje nam swoje chmurne, deszczowe oblicze, stroje kąpielowe i letnie sukienki musieliśmy zamienić na kurtki a kapelusze na parasole, jednak podczas wizyty w Środowiskowym Domu Samopomocy w Trzciance w ogóle nie odczuliśmy ochłodzenia. Postanowiliśmy odwiedzić miejsce, które tak jak i nasz Klub - powstało w tym roku. Powitały nas dziś bardzo serdecznie Panie z Uczestnikami, których w Domu jest już 26. Oprowadzono nas po przepięknych kolorowych pracowniach, w których Uczestnicy doskonalą swoje umiejętności bądź nabywają nowe, przełamując swoje ograniczenia, pod czujnym okiem cudownych pań o sercach większych niż sama Trzcianka. Selma Čatić powiedziała, że "Niepełnosprawność to nie niezdolność. To inny rodzaj zdolności". I dziś na własne oczy mogliśmy podziwiać przepiękne kwiaty i inne cuda, wykonane przez uczestników i uczestniczki, same miałyśmy okazję wziąć udział w zajęciach, podczas których Seniorki wykonały jedyne w swoim rodzaju łapacze snów. Dodam, że już zdobią ściany naszego Klubu. Po kawie i wyśmienitych ciastach przygotowanych przez nasze Seniorki, poczęstowano nas przepysznym obiadem, ugotowanym przez Uczestników Domu. Takiej pomidorowej i placków ziemniaczanych nie powstydziłaby się najlepsza restauracja. Jestem pod ogromnym wrażeniem magicznej atmosfery miejsca, które dziś odwiedziliśmy. Miejsca pełnego ciepła, stanowiącego ostoję dla ludzi z niepełnosprawnościami, które przypomniało mi o tym, dlaczego wybrałam ścieżkę zawodową, którą pomału podążam a na której spotykam cudownych ludzi, odwiedzam miejsca przepełnione ich siłą i serdecznością, mogę czerpać z nich garściami, czego i Wam serdecznie życzę. Mówią, że jeśli w pracy robi się to, co się kocha, ani jeden dzień nie jest przepracowany 😊 Myślę, że o tym również będziemy już wkrótce w Klubie rozmawiać 😉