16/06/2026
Klasy 6-8 ruszyły w Bieszczady z planem, który nie przewidywał ani nudy, ani siedzenia w miejscu. I dobrze, bo ta ekipa zdecydowanie woli działać niż patrzeć.
Dzień 1
Na start Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku.
Uczniowie oglądali z wyraźnym zaciekawieniem:
• Szkołę z XIX wieku - ławki, kałamarze, dyscyplina sprzed 150 lat,
• Cerkiew - ikonostas i architektura,
• Synagogę - elementy kultury żydowskiej,
• oraz setki eksponatów z dawnych wsi.
Zero udawania. Naprawdę ich to interesowało. Pytali przewodnika i komentowali.
A potem… tempo wzrosło.
Spływ pontonami po Sanie okazał się hitem dnia.
Wspólne sterowanie, reagowanie na komendy, zakręty, fale i dużo śmiechu.
Tu najlepiej było widać współpracę i odpowiedzialność.
Wieczorem - domki w Cisnej.
Szybkie ogarnięcie przestrzeni, podział obowiązków, a potem gry, zabawy i integracja, która poszła naturalnie, bez sztucznego „teraz się integrujemy”.
Dzień 2
Drugi dzień to zdobywanie Jeleniego Skoku (777 m n.p.m.), znanego też jako Mochnaczka.
Szczyt z drewnianą wieżą widokową, popularny wśród turystów.
Uczniowie weszli w dobrym tempie, a na górze:
• panorama Bieszczad,
• rozpoznawanie pasm na mapie,
• rozmowy o przyrodzie i terenie,
• zdjęcia z wieży (dużo zdjęć).
I choć zejście z gór nie było łatwe, bo błoto oblepiało buty, to przecież bród zejdzie, a wspomnienia zostaną …
Dzień 3
Na finał spacer po Zaporze w Solinie.
Słońce, woda, widoki i spokojne zakończenie intensywnego wyjazdu.
Idealny balans po dwóch dniach pełnych ruchu.
⭐ Co naprawdę zrobiło wrażenie?
To, że młodzież:
• samodzielnie ogarniała domki i swoje rzeczy,
• kulturalnie zachowywała się w muzeum i w ośrodku,
• z ciekawością podchodziła do historii i kultury,
• z zaangażowaniem działała w grupie,
• i bez marudzenia 🫣😉pokonywała kolejne kilometry.
🎒 Podsumowanie?
Wycieczka, która miała wszystko:
ruch, wodę, góry, historię, integrację i ekipę, która naprawdę potrafi współpracować.