01/01/2026
Nowy rok, tramwaju nadal nie ma, a na powrót się nie zanosi.
Nowa-stara linia busowej komunikacji gminnej Mianów-Łódź (swoją drogą potrzebna i bardzo dobrze że jest) będzie niestety też wodą na młyn argumentów w stylu "po co nam tramwaj, przecie busik jeździ".
No tak, busik jeździ, siedem razy dziennie. W porównaniu nawet do dawnej częstotliwości tramwaju to komicznie mało kursów. Co jeśli ktoś chciałby pojechać busem po 20.00? Albo w weekend? Nie ma takiej opcji, chyba że z krańcówki Retkinia. Tramwajem można byłoby jechać z Legionów/Zachodnia, bezpośrednio, wygodnie.
Warto także przypomnieć, że przez większość czasu, gdy kursował między Łodzią a Lutomierskiem tramwaj, kursował również PKS. Komunikacja autobusowa od zawsze była WSPARCIEM, nie zastępstwem komunikacji szynowej (obecnie patrz: autobusy ŁKA).
Zastąpienie komunikacji szynowej (do tego na już wydzielonym torowisku!) komunikacją autobusową prowadzi do większych korków, a to z kolei do zmniejszenia wydajności komunikacji busowej. W dalszej perspektywie jedyna alternatywa to samochód. Nie każdego stać na samochód, nie każdy może nim jeździć. Nasze drogi i tak nie są w stanie wytrzymać obłożenia tak wielką ilością samochodów. Przy okazji pozdrowienia dla wszystkich nieskomunikowanych zbiorowo próbujących znaleźć miejsce do parkowania w centrum Łodzi.
Poniżej historia upadku amerykańskich tramwajów, które zastąpiono autobusami i samochodami. Polsce wielka zmowa koncernów raczej nie grozi, ale amerykańskie podejście do transportu publicznego z jakiegoś powodu jest u nas wyjątkowo popularne.
1: https://www.transport-publiczny.pl/wiadomosci/rzez-tramwajow-czyli-jak-ameryka-odwrocila-sie-od-szyny-2039.html
2: https://www.transport-publiczny.pl/wiadomosci/jak-ginely-red-cars-czyli-tramwaje-za-dolara-2040.html
3: https://www.transport-publiczny.pl/wiadomosci/tramwaje-wracaja-do-usa-pociagi-wciaz-jezdza-2086.html