07/09/2026
Odpust, który przerósł moje oczekiwania. Bóg zapłać!
6 września 2026 roku przeżywaliśmy w naszej parafii uroczystość odpustową ku czci Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. To miał być dla nas ważny dzień. Wiedziałem, ile pracy i serca włożyliśmy w jego przygotowanie. Nie spodziewałem się jednak, że przyniesie aż tyle emocji i pokaże tak pięknie, czym może być parafialna wspólnota.
Największą radością był dla mnie widok wypełnionego kościoła. Parafianie, Goście, mieszkańcy bliższych i dalszych miejscowości – dziękuję, że zechcieliście tego dnia być z nami.
Uroczystej Mszy Świętej przewodniczył ks. Wiesław Mąkosa z parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Górze. Wspólnie z nami modlili się również zaproszeni kapłani z naszego dekanatu oraz ks. dr hab. Jacek Froniewski, były kanclerz Kurii Metropolitalnej Wrocławskiej.
Szczególną oprawę muzyczną stworzyli Mariusz Woźniak oraz Emilia Karbowska. Mariuszowi za muzykę, Emilii za śpiew – dziękuję. Dzięki Wam ta liturgia miała naprawdę wyjątkowy charakter.
O to, aby chwile te pozostały z nami na dłużej, zadbał również Paweł, który uwiecznił uroczystość na fotografiach. Na fotorelację jeszcze czekamy i już dziś wiem, że będzie do czego wracać.
Po Eucharystii wyruszyliśmy w uroczystej procesji wokół naszej świątyni. Dziękuję druhom OSP Wierzchowice za obecność, pomoc, zabezpieczenie procesji i czuwanie nad bezpieczeństwem jej uczestników.
Dziękuję, że byliście z nami
Ogromnie ucieszyła mnie również obecność zaproszonych Gości. Byli z nami wicestarosta powiatu milickiego Małgorzata Walniczek, przewodniczący Rady Powiatu Milickiego Krzysztof Domagała wraz z małżonką, radny powiatu milickiego Grzegorz Duda oraz Seweryn Krajewski z małżonką.
Dziękuję za przyjęcie naszego zaproszenia i wspólne przeżywanie tego święta.
Pięknym elementem tegorocznego odpustu były także wieńce dożynkowe i plony ziemi. Dziękuję wszystkim, którzy odpowiedzieli na naszą prośbę i przynieśli je do kościoła. Były nie tylko ozdobą, ale przede wszystkim znakiem wdzięczności za tegoroczne plony i pracę ludzkich rąk.
Za tym wszystkim stoją ludzie
Nie byłoby tego dnia bez osób, które przez wiele dni pracowały, planowały, przygotowywały i pilnowały setek większych i mniejszych spraw.
Szczególne podziękowania kieruję do Marzeny Mincer, Emilii Mikołajczyk, Jolanty Brząkały-Garnyś, Magdaleny Królik, Roberta Królika oraz Bolesława Wąsa.
Ale wiem doskonale, że ta lista powinna być znacznie dłuższa.
Dziękuję wszystkim, którzy sprzątali i dekorowali kościół, przygotowywali jego otoczenie, przynieśli ciasta, pomagali przy kiermaszu, przygotowywali pamiątki, nosili, ustawiali, sprzątali i byli tam, gdzie akurat potrzebna była dodatkowa para rąk.
Każdy z Was dołożył do tego dnia swoją cegiełkę.
Nie mogę również nie wspomnieć o s. Małgorzacie Cur, która choć nie mogła być tego dnia z nami osobiście, wspierała nas i pomagała na odległość – była z nami w kontakcie, służyła pomocą i dobrym słowem podczas przygotowań. Siostro Małgorzato – dziękuję za pamięć, życzliwość i za to, że mimo odległości była Siostra częścią tego naszego wspólnego dzieła.
Kiermasz, licytacja i… 19 007,60 zł!
Przygotowaliśmy kiermasz domowych wypieków oraz naszych parafialnych pamiątek – świec, breloczków i magnesów z wizerunkiem kościoła w Wierzchowicach.
I tutaj również mnie zaskoczyliście. Ciasta zabrakło. Świece i breloczki rozeszły się wszystkie. Magnesów zostało dosłownie kilka.
Osobną historią była licytacja pięciu ręcznie malowanych bombek z wizerunkiem naszego kościoła, które przygotowała dla nas Dorota Pawlak. Pani Doroto – raz jeszcze dziękuję za pomysł, pracę i serce włożone w ich wykonanie.
Zaczynaliśmy od 50 zł. Skończyliśmy z emocjami do ostatnich minut, a najwyższa oferta wyniosła ponad 1000 zł.
Kiedy wieczorem wszystko zostało podliczone, musiałem chyba spojrzeć na wynik więcej niż jeden raz.
19 007,60 zł
Tak, dobrze czytacie.
Tyle wyniósł łączny dochód z kiermaszu i licytacji. Cała kwota zostanie przeznaczona na dalszą renowację naszego kościoła.
Nie potrafię jednak patrzeć na ten dzień wyłącznie przez pryzmat pieniędzy. Dla mnie znacznie ważniejszy był pełny kościół, Wasza obecność, uśmiechy, pomoc i to, jak wiele osób chciało zrobić coś dobrego dla naszej świątyni.
To wszystko naprawdę przerosło moje oczekiwania.
Nie sposób każdemu podziękować osobno i jednocześnie nikogo nie pominąć. Dlatego wszystkim Parafianom, Gościom, darczyńcom, osobom zaangażowanym w przygotowania, licytującym i kupującym chcę powiedzieć po prostu:
BÓG ZAPŁAĆ. Z całego serca.
Pokazaliście mi tego dnia, że nasz kościół to nie tylko mury. Kościół tworzą przede wszystkim ludzie. I właśnie za taką wspólnotę jestem dziś szczególnie wdzięczny.
A ponieważ podczas odpustu zabrakło świec i breloczków, mam dla Was dobrą wiadomość. 😊 W ostatnią niedzielę września spotkamy się ponownie podczas Święta Sadów, gdzie pojawi się także nasze parafialne stoisko. Będziemy więc mieli kolejną okazję, żeby się zobaczyć, a osoby, dla których tym razem zabrakło pamiątek, będą mogły nadrobić zaległości.
Po takim odpuście wiem jedno:
warto działać, kiedy działa się razem. ❤️
Jeszcze raz – Bóg zapłać!
ks. Norbert Graczyk