29/04/2026
Bardzo dziękujemy za Wasze ogromne zaangażowanie. Dzięki Wam półki w naszym magazynie odzieżowym znowu są pełne. Przynieśliście do nas mnóstwo toreb z ubraniami i butami, odebraliśmy kilkadziesiąt paczek z paczkomatów i punktów odbioru, a kolejne są jeszcze w drodze.
Szczególne podziękowania kierujemy do uczniów Zespół Szkół Łączności w Poznaniu. Dostaliśmy dokładnie to, czego najbardziej potrzebowaliśmy: spodnie dresowe, bluzy, buty, czapki z daszkiem. To był miód na nasze spracowane ręce.
Dziękujemy także wolontariuszom z Po-Dzielnia, którzy odłożyli dla nas kolejne rzeczy. Jeszcze trochę mamy do odebrania - przyjechałam za małym autem.
Jak przy każdej dużej zbiórce, trafiło do nas również sporo rzeczy, które nie nadają się do wydania osobom w kryzysie: zmechaconych, brudnych, zniszczonych, poplamionych. Mamy nadzieję, że z każdą kolejną akcją uważność na stan rzeczy będzie coraz większa.
Wczoraj wieczorem zawiozłam na dworzec paczki odzieżowe zamówione w sobotę. Zanim mogliśmy je przygotować, trzeba było „odkopać” podłogę w gabinecie, posegregować rzeczy, przewieźć je na magazyn, rozpakować i dopiero wtedy skompletować zestawy, które pomogą każdej osobie wyglądać schludnie i nie wyróżniać się w tłumie.
Kiedy wydałam wszystkie paczki, podjechał do mnie starszy Pan siedzący na balkoniku. Niedawno opuścił schronisko. Powiedział, że tak go zaskoczyliśmy możliwością zapisania się na rzeczy, że zapomniał poprosić o buty a te, które miał, były już bardzo zniszczone. Wśród paczek, które nie zostały odebrane po raz drugi, znalazłam parę w jego rozmiarze. Zupełnie nowe. Dołożyłam czyste skarpety.
Namawiałam go, żeby przebrał buty od razu. Odpowiedział, że teraz nie da rady, zrobi to na ławce. Chwilę się wahałam, ale zdjęłam mu stare buty, a on sam zmienił skarpety i na nie założyłam buty. Teraz ma na nogach nowe buty od Was. Porozmawialiśmy chwilę o życiu, o pracy, którą kiedyś miał, o tym, co poszło nie tak. O tym, że nie może odebrać emerytury, bo ukradziono mu plecak z dokumentami i kartą.
Czasami naprawdę niewiele można zrobić. Ale można być obok. Można zbudować relację. Można poprawić jakość takiego życia, na jakie ktoś jest teraz gotowy.
Ogromne podziękowania dla Pauliny, Ilony, Ani, Angeliki, Darii i Przemka za to, że w niedzielne popołudnie dokończyli to, co zaczęliście Wy. Przygotowali paczki z odzieżą, butami, kosmetykami.
Razem robimy coś naprawdę ważnego.
Na ten moment zamykamy zbiórkę odzieży.
Dzięki Wam mamy pełne półki i pełne serca. Wrócimy z kolejnymi potrzebami, kiedy znów będziemy ich pewni i kiedy magazyn znowu zacznie wołać o pomoc.
Wiola